głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika fonette

Szukam kogoś kogo już nie ma.  Szukam choć ten ktoś odszedł bezpowrotnie.  Szukam  bo mam nadzieję  że go znajdę.  Przecież zawsze istnieje ta jedna jedyna iskierka nadziei.

fcuk dodano: 3 marca 2011

Szukam kogoś kogo już nie ma. Szukam choć ten ktoś odszedł bezpowrotnie. Szukam, bo mam nadzieję, że go znajdę. Przecież zawsze istnieje ta jedna jedyna iskierka nadziei.

Ewidentnie zaczyna mi czegoś brakować i jak zawsze zaprzeczam że to nie chodzi o Ciebie.

fcuk dodano: 3 marca 2011

Ewidentnie zaczyna mi czegoś brakować i jak zawsze zaprzeczam że to nie chodzi o Ciebie.

Mam nadzieję że jesteś szczęśliwy z tamtą dziewczyną. I mam nadzieję że ona kocha Cię jeszcze bardziej niż kochałam Cię ja. Nie życzę Ci niczego złego. Wręcz przeciwnie. I żałuję  że nie umiałam się z Tobą wtedy rozstać po prostu jak człowiek.. Bo tamto rozstanie ludzkie nie było. Ale nie proś mnie ani o przyjaźń ani o koleżeństwo bo obydwoje dobrze wiemy że to nie ma najmniejszych szans.

fcuk dodano: 3 marca 2011

Mam nadzieję że jesteś szczęśliwy z tamtą dziewczyną. I mam nadzieję że ona kocha Cię jeszcze bardziej niż kochałam Cię ja. Nie życzę Ci niczego złego. Wręcz przeciwnie. I żałuję, że nie umiałam się z Tobą wtedy rozstać po prostu jak człowiek.. Bo tamto rozstanie ludzkie nie było. Ale nie proś mnie ani o przyjaźń ani o koleżeństwo bo obydwoje dobrze wiemy że to nie ma najmniejszych szans.

ten pocałunek najzwyczajniej bolał. świadomość  że to już ten ostatni  perfidny na pożegnanie była nie do zniesienia. wkładałam w niego passę jedynie po to  aby zapamiętał  jak wyjątkowe były moje usta. nie powstrzymywałam nawet łez. już nic nie miało sensu  nawet moja chora melancholia.

definicjamiloscii dodano: 3 marca 2011

ten pocałunek najzwyczajniej bolał. świadomość, że to już ten ostatni, perfidny na pożegnanie była nie do zniesienia. wkładałam w niego passę jedynie po to, aby zapamiętał, jak wyjątkowe były moje usta. nie powstrzymywałam nawet łez. już nic nie miało sensu, nawet moja chora melancholia.

tknij mnie  suko  a zapewniam  że odpłacę się o stokroć bardziej. chociażby w przypadku pomazania kremem nawilżającym  w tłusty czwartek.

definicjamiloscii dodano: 3 marca 2011

tknij mnie, suko, a zapewniam, że odpłacę się o stokroć bardziej. chociażby w przypadku pomazania kremem nawilżającym, w tłusty czwartek.

pozbyłam się uciążliwych trampek ze sznurówkami  które rozwiązywały się na każdym kroku  zamieniając je na rzepy. jednak teraz  kiedy co kilka metrów na chodniku utworzyło się istne lodowisko  potrzebuję kogoś  kto mężnie mnie przez nie przeprowadzi ściskając z całej siły dłoń. nie sugeruję żadnej osoby  jednak wysoki szatyn ze szmaragdowymi patrzałkami  byłby mile widziany.

definicjamiloscii dodano: 3 marca 2011

pozbyłam się uciążliwych trampek ze sznurówkami, które rozwiązywały się na każdym kroku, zamieniając je na rzepy. jednak teraz, kiedy co kilka metrów na chodniku utworzyło się istne lodowisko, potrzebuję kogoś, kto mężnie mnie przez nie przeprowadzi ściskając z całej siły dłoń. nie sugeruję żadnej osoby, jednak wysoki szatyn ze szmaragdowymi patrzałkami, byłby mile widziany.

wnioskuję  że nowy rekord ustanowiony? trzy dni chodzenia do szkoły. jestem z Ciebie dumna  kochanie.

definicjamiloscii dodano: 3 marca 2011

wnioskuję, że nowy rekord ustanowiony? trzy dni chodzenia do szkoły. jestem z Ciebie dumna, kochanie.

siedzę na parapecie z nogami przy klatce piersiowej  słucham happysadu  piję ulubioną zieloną herbatę i zastanawiam się co u Niego.

fcuk dodano: 3 marca 2011

siedzę na parapecie z nogami przy klatce piersiowej, słucham happysadu, piję ulubioną zieloną herbatę i zastanawiam się co u Niego.

chcesz  żebym Ci wybaczyła? pragniesz mojego powrotu? powrotu tamtych chwil  uścisków  pocałunków? na prawdę zależy Ci na tym  abym na nowo była z Tobą  pozorując  że uprzednio do niczego nie doszło  nie popełniłeś błędu  który miał ogromny wpływ na nasze relacje? pomyślałeś o czym będę myśleć opierając głowę na Twojej klatce piersiowej i jak nieznośne będą wspomnienia cisnące się do głowy? mogę Ci wybaczyć  na prawdę  ale nie zdołam zapomnieć. jeśli ewidentnie Ci zależy na moim szczęściu   nie dopuścisz do mojego zbliżenia się w kierunku Twojej osoby.

definicjamiloscii dodano: 3 marca 2011

chcesz, żebym Ci wybaczyła? pragniesz mojego powrotu? powrotu tamtych chwil, uścisków, pocałunków? na prawdę zależy Ci na tym, abym na nowo była z Tobą, pozorując, że uprzednio do niczego nie doszło, nie popełniłeś błędu, który miał ogromny wpływ na nasze relacje? pomyślałeś o czym będę myśleć opierając głowę na Twojej klatce piersiowej i jak nieznośne będą wspomnienia cisnące się do głowy? mogę Ci wybaczyć, na prawdę, ale nie zdołam zapomnieć. jeśli ewidentnie Ci zależy na moim szczęściu - nie dopuścisz do mojego zbliżenia się w kierunku Twojej osoby.

czułam Jego dłoń muskającą moje biodro. ciepły oddech drażnił skórę na karku  a do ucha wciąż wpływały coraz bardziej wyuzdane propozycje. uśmiechałam się delikatnie  zdając sobie sprawę jak mocno jest ode mnie uzależniony. napawał się moim zapachem  niczym wieloletni palacz wciągający dym nikotynowy. tym razem to mój umysł był zupełnie trzeźwy i to moje dłonie spoczywały na sterach. manipulacja odwrócona   teraz moje zasady stają na miejscu o numerze jeden.

definicjamiloscii dodano: 3 marca 2011

czułam Jego dłoń muskającą moje biodro. ciepły oddech drażnił skórę na karku, a do ucha wciąż wpływały coraz bardziej wyuzdane propozycje. uśmiechałam się delikatnie, zdając sobie sprawę jak mocno jest ode mnie uzależniony. napawał się moim zapachem, niczym wieloletni palacz wciągający dym nikotynowy. tym razem to mój umysł był zupełnie trzeźwy i to moje dłonie spoczywały na sterach. manipulacja odwrócona - teraz moje zasady stają na miejscu o numerze jeden.

delikatnie sunął dłonią po moim udzie jednocześnie przewiercając mnie tym cudownie morskim spojrzeniem. kręciłam niemo głową  nie skłonna do jakichkolwiek wyjaśnień. nachylił się ku mnie  próbując pocałować. mimowolnie odsunęłam się kawałek  kładąc Mu palec wskazujący na dolnej wardze.   w moim życiu nie ma miejsca na miłość  zrozum proszę.   wyszeptałam powoli  raniąc Go każdą kolejną literką. oddał mi swoje serce  a ja właśnie bezdusznie  bez skrupułów rozerwałam je na kawałki.

definicjamiloscii dodano: 3 marca 2011

delikatnie sunął dłonią po moim udzie jednocześnie przewiercając mnie tym cudownie morskim spojrzeniem. kręciłam niemo głową, nie skłonna do jakichkolwiek wyjaśnień. nachylił się ku mnie, próbując pocałować. mimowolnie odsunęłam się kawałek, kładąc Mu palec wskazujący na dolnej wardze. - w moim życiu nie ma miejsca na miłość, zrozum proszę. - wyszeptałam powoli, raniąc Go każdą kolejną literką. oddał mi swoje serce, a ja właśnie bezdusznie, bez skrupułów rozerwałam je na kawałki.

już myślałam  że wszystko odnalazło swój kres  poukładało się we wręcz pedantyczny porządek. myliłam się. w chwili w której rzekomo byłam przekonana o Jego stałych uczuciach względem mnie   zdałam sobie sprawę  że nigdy nie będę najważniejsza. był ze mną  trzymał za rękę  całował  przytulał  rozmawiał  dzwonił na dobranoc i pisał słodkie wiadomości na dzień dobry  ale w Jego sercu wciąż była zupełnie inna osoba. nie zapomniał.

definicjamiloscii dodano: 3 marca 2011

już myślałam, że wszystko odnalazło swój kres, poukładało się we wręcz pedantyczny porządek. myliłam się. w chwili w której rzekomo byłam przekonana o Jego stałych uczuciach względem mnie - zdałam sobie sprawę, że nigdy nie będę najważniejsza. był ze mną, trzymał za rękę, całował, przytulał, rozmawiał, dzwonił na dobranoc i pisał słodkie wiadomości na dzień dobry, ale w Jego sercu wciąż była zupełnie inna osoba. nie zapomniał.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć