  |
|
a jeśli jeszcze raz powiesz , że przypominam ci twoją byłą , to ostrzegam , pożałujesz .
|
|
  |
|
jedno krótkie spotkanie z nim , a potem cały dzień latasz naspeedowana z uśmiechem na ryju .
|
|
  |
|
happysad w głośnikach i musi być pięknie . ;d
|
|
 |
|
Mężczyzna o którym marze nie istnieje, a jeśli go nie ma to nigdy nie pęknie mi serce.
|
|
 |
|
A teraz kiedy się rozstaliście wcale jej nie współczuje. Niech ta suka chociaż przez chwile poczuje to co ja czułam.
|
|
 |
|
Czasami nachodzi mnie ochota na bycie miłą. Wtedy kładę się spać i czekam aż mi przejdzie.
|
|
 |
|
I być dziewczynką ,
która wymyśli i narysuje dalszy kres jego życia...
|
|
 |
|
Wtedy, kiedy najgłośniej krzyczałam
"pierdolić miłość" pojawiłeś się właśnie Ty.
|
|
 |
|
Razem tak wiele choć obiektywnie prawie wcale,
ale piękna była każda chwila spędzona razem!
|
|
 |
|
Chciałabym się tak ostro najebać
i wyrzucić z siebie wszystko, bo tak na trzeźwo to trudno.
|
|
 |
|
usłyszała jego imię. Przymknęła powieki i mimowolnie się uśmiechnęła. Pragnęła tylko, by nikt nie zauważył,
jak jej oczy zabłysnęły łzami , na samą myśl o nim...teraz się pozbierała.. co prawda nie potrafi żyć tak pięknie jak wcześniej, nie potrafi szczerzę się śmieć... Ale jest.. wstaje przecież z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień, z nadzieją, że znów nie będzie musiała zmyślać na pytanie "Jak tam?
|
|
 |
|
Usiadła w kuchni przy stole, spojrzała w okno... I zwątpiła...
wokół niej były ściany, meble, pełna lodówka.. z salonu słychać było śmiechy i rozmowy pozostałych osób...
obok był jej pokój. Wiedziała, że powinna być szczęśliwa.. przecież miała wszystko..
dom, rodzinę, przyjaciół.. a mimo to czuła rozczarowanie i ból, z którym budziła się co rano...
Oczywiście... mówiła... chodziła... uczyła się...robiła to co każdy normalny człowiek.
czasem nawet uśmiechała, ale od "tamtego" dnia te wszystkie czynności straciły dla niej jaki kolwiek sens..
Nie widziała sensu w tym co robi... jej światopogląd opierał się od tamtej pory na "wstanę i jakoś wytrzymam do wieczora...".
Wiedziała, że już tak będzie... wiedziała, że od tamtej pory będzię musiała nosić przyczepianą twarz z napisem
"jest wszystko ok, przecież mam wyjebane"..
lecz nie potrafiła zrozumieć dlaczego jej serce postanowiło cierpieć..
Jej życie zamieniło się w jakiś żart, a ona była jedyną osobą, która jakoś nie mogła go załapać...
|
|
|
|