 |
|
na świątecznym obiedzie u babci wszyscy wujkowie i ciotki rozmawiają o miłościach i pierwszych związkach swoich dzieci. i wiesz co? pojawił się nasz temat. mama ze smutkiem w oczach oznajmiła, że już się nie spotykamy. tata, aby rozładować atmosferę i próbując wywołać lekki uśmiech na mojej twarzy, zaśmiał się, że przeszedłeś wszystkie rozmowy i próby. byłeś pierwszą osobą, której ufał. chciał, abyś to właśnie Ty gościł w naszym domu w weekendy, abym z Tobą się spotykała, bo Ci ufał. też Ci ufałam.. bezgranicznie. i co? zawiodłeś, kochanie. na całej linii. a nie, przepraszam. to przeze mnie się rozstaliśmy. mimo to, musisz wiedzieć, że mój tata naprawdę Cię polubił i jest mu cholernie przykro, tak samo jak mamie, pogodzić się z tym, że już nie jesteś moim 'kolegą'.
|
|
 |
|
w nowym roku życzę sobie być dziewczyną marzeń. taką, w której zakocha się nie jeden, ale ja zakocham się w tym, który nie pozwoli mnie skrzywdzić.
|
|
 |
|
Patrze wysoko w ciemne niebo,tam jest jedna gwiazda,która świeci jaśniej od innych. Pamiętasz,to była nasza gwiazda. Lubiłaś patrzeć w górę kiedy niebo zapełniało się nimi - obserwowałaś je każdego wieczora - mówiąc,że właśnie o mnie myślisz. Pamiętasz jak mówiłaś mi,że ta jedna najjaśniejsza gwiazda jest moim Aniołem Stróżem,który czuwa by nic mi się nie stało,kiedy kolejny raz wychodziłem z mieszkania w pośpiechu? Dokładnie wiedziałaś jak to może się skończyć, a za każdym razem czekałaś na mnie w naszym wspólnym mieszkaniu patrząc w niebo. Wiem, że zawsze denerwowałaś się kiedy wspominałem, że nawet te gwiazdy nigdy nie będą tak piękne jak Ty ale nie kłamałem. Już zawsze będziesz Moją Gwiazdką - nie koniecznie błyszczącą tam w górze ale na zawsze błyszczącą w moim sercu. Pamiętasz wszystkie spadające gwiazdy,które widzieliśmy wspólnie? Nakazywałaś mi zamykać oczy i pomyśleć życzenie. Wiesz,One jednak tych życzeń nie spełniają bo teraz jesteśmy osobno,a mieliśmy być razem. | niby_inny
|
|
 |
|
- Obiecaj , że w przyszłości nie zapomnisz zaprosić mnie na twój ślub .
- przecież ślub bez panny młodej nie może się odbyć
-o jeeezu, jakie to słodkie
-hahahaha taki chuj ! Żartowałem !
|
|
 |
|
"Cześć jestem facetem. Najpierw z Tobą poflirtuje, potem zawrócę ci w głowie, będę z Tobą pisał, bo przecież na początku tak trzeba, będę zaczepiał Twoje koleżanki i gadał z nimi o Tobie, będę ci kłamał, potem będę ci zawracał głowę do tego stopnia, że się we mnie zakochasz, uszczęśliwię cię na jedna noc, ale na następny dzień będę cię porostu ignorować, będę przychodził do ciebie tylko wtedy kiedy nie będę miał przyjaciół, a teraz najlepsza partia tego jest że, nie możesz nic zrobić nic kompletnie nic, a wiesz czemu? Bo się we mnie zakochałaś, głupia dziewczyno..."
|
|
 |
|
" Rybka lubi pływać i chociaż jest nie żywa i czas podtopić ją i przez utonięcie zgon "
|
|
 |
|
Było gdzieś koło drugiej w nocy kiedy do jego mieszkania wpadli w sześciu. Spał. Zabili go we śnie. Mieszkał sam, nikt nie domyślał się, że mogło mu się coś stać, tylko Ona miała jakieś złe przeczucia. Nie odbierał telefonów, nie odpisywał, nie pokazywał się na osiedlu, a kiedy pukała do jego drzwi nikt nie raczył ich otworzyć - pierwsza myśl? Pewnie wyjechał, uciekł bo miał kolejne kłopoty. Nie chciała w to wierzyć, przecież by do niej napisał kolejny z list z wyjaśnieniem. Nie odpuszczała, wyprosiła jego kolegę o klucze do mieszkania, weszła. Jego ciało na łóżku - wyglądał tak spokojnie, był uśmiechnięty. Myślała, że śpi. Próbowała go budzić, nie reagował. Nie czuła pulsu, wycofała się z mieszkania. Sprawa w sądzie, została oskarżona o zabójstwo, trafiła do więzienia - zabiła się. Nie pogodziła się z jego śmiercią. | niby_inny
|
|
 |
|
obiecywał mi, że będzie na zawsze. że mimo wszystko będzie tu ze mną i będzie dobrze. nie da mnie nikomu skrzywdzić. wiedział ile zajęło mi zaufanie mu i jak bardzo bałam się kolejnej zdrady, tak jak z tamtymi chłopakami. ale zaryzykowałam i zaufałam mu, pozwoliłam mu dotykać mnie, całować zachłannie. wykorzystał to, wbijał mi powoli nóż w serce. odchodził i wracał, żeby bardziej mnie bolało. nie mógł wbić go szybko i dokładnie. chciał żebym cierpiała.
|
|
 |
|
kiedy składałam wczoraj życzenia z rodziną, wszyscy życzyli mi fajnego chłopaka. nawet nie wyobrażacie sobie jak się wtedy poczułam, coś we mnie pękło bo usłyszeniu tych słów za którymś razem. rozpłakałam się, przeprosiłam i poszłam do osobnego pokoju. nie potrafię o nim zapomnieć, staram się ale nie potrafię.
|
|
 |
|
Mogę Ci opowiedzieć o nas. Potrafiłabym dokładnie opisać Ci każde spotkanie z nim i jak się wtedy czułam, jak płakałam po nocach kiedy on pił z kolegami i wyzywał mnie. Kiedy kazał mi się odpierdolić, a nad ranem przychodził trzeźwy z kwiatami. Mogę, ale boję się. Boje się, że w pewnym momencie mogłoby pęknąć Ci serce.
|
|
 |
|
kochałem ją, to dlatego jak dziecko ryczałem, to dlatego przy Was zawsze odwracałem się w ścianę, to była moja jedyna, połówka mojego życia [...] kochałem ją, ale ona przecież miała to w dupie. za wszystko co zrobiła należy się jej szacunek.
|
|
|
|