 |
|
"kochany Święty Mikołaju. w tym roku nie proszę o wiele. chcę tylko.." zaczęłam swój list i zastanawiałam się jak sformułować to zdanie. chcę tylko..? czego chcę? wiem czego pragnę najmocniej na świecie, ale przecież nikt nie spełni mojej prośby - chcę żeby On wrócił. "przecież to niemożliwe!" - upomniałam się w duchu. nie można prosić o coś czego się nie dostanie na 100 procent. nie można prosić o to, żeby kogoś przywrócić do życia.. patrzyłam tempo na kartkę. skapywały na nią moje łzy, gdy wspominałam dzień w którym odszedł na zawsze. kiedy przypomniało mi się wieko zamykanej trumny łzy zaczęły lecieć ze zdwojoną siłą. dlaczego byłeś taki zażarty? dlaczego ten raz nie mogłeś odpuścić? do mojej głowy nasuwały się pytania na które mogłaby odpowiedzieć tylko jedna osoba.. jednak gdyby żyła odpowiedzi na te pytania nie byłby mi potrzebne.
|
|
 |
|
znów zbudziłam się zlana potem, a z moich oczu leciały łzy. usiadłam i zapaliłam lampkę stojącą koło łóżka. spojrzałam w lustro. byłam blada jak ściana. znów ten sam sen. chociaż jednak nie sen.. raczej wspomnienie. wspomnienie tego okropnego dnia.. tor, dwa motory, Ty i On. znów wszystko jakby w zwolnionym tempie. patrzyłam tylko na Ciebie. nie mogłam się doczekać końca tego głupiego wyścigu. tak strasznie się o Ciebie bałam kiedy wsiadałeś na motor. nie bez powodu jak się okazało. przez ten idiotyczny wyścig już nigdy się nie spotkamy.. już nigdy nie powiem Ci jak strasznie Cię kocham. już nigdy nie zasnę bez myśli, że może jednak mogłam Ci jakoś pomóc, nawet jeśli lekarz stwierdził, że nie było szansy..
|
|
 |
|
licz się z tym, że jak ty mnie tak potraktowałeś, inne nie będą łaskawsze jak im powiem. w kocu kobieta kobietom musi jakoś pomagać.
|
|
 |
|
23.54-zawsze już pisał. "a może się jeszcze kąpie, a może zasnął, bo w kocu już późno."- taką gadkę wmawiają mi moi przyjaciele na gg, ale ja już po prostu wiem, że to koniec.
|
|
 |
|
sobotnie popołudnie, nie ma co robić, nie ma gdzie wyjść, a przede wszystkim nie ma z kim. ciebie nie ma, i całe moje życie jest nudne.
|
|
 |
|
Zawarłam z życiem umowę, pozostało nam wpatrywać się w dym i zastanawiać nad tym, co spieprzyliśmy. /facebook.
|
|
 |
|
Spacerując z Tobą, wcale nie myślałam o tym, że minęły
4 miesiące od naszego ostatniego spotkania.
Nawet tego nie czułam. Szczerze mówiąc - nie czułam nic.
I tu właśnie zaczyna się problem.
|
|
 |
|
To było takie dziwne, być z Tobą tak blisko jak nigdy, dopiero teraz, gdy już nie możemy być szczęśliwi.
|
|
 |
|
Chciałabym wiedzieć, kim właściwie dla niego jestem: siostrą? przyjaciółką?
czy ukochaną dziewczyną?
nie raz przychodziło mi na myśl aby go o to zapytać,
ale ponieważ na te pytanie chciałam usłyszeć tylko jedną odpowiedź,
wolałam nie pytać wcale.
|
|
 |
|
nie każ mi wybierać, bo jeszcze wybiorę źle.
|
|
|
|