 |
|
wieczorna kawa, papieros, ja na parapecie i twoje zdjęcie palące się na dachówce- mogę stwierdzić, że ten wieczór jest bardzo miły.
|
|
 |
|
grzeczne dziewczynki idą do szkoły, a niegrzeczne siedzą z piwem w parku.
|
|
 |
|
możesz pytać jak się mam, ale i tak nie odpowiem. możesz pytać czy coś chce, przecież i tak nie odpowiem. możesz pytać czy cie kocham, ale dobrze wiesz, że walne ci w twarz. możesz pytać o moje marzenia, a wtedy powiem ci, że się spełniają.
|
|
 |
|
Wracając samochodem z mamą od cioci postanowiłyśmy jechać główną drogą. 'Ej mała! jak będzie ktoś szedł przez przejście to mów bo ja nie widzę' powiedziała z lekkim śmiechem w głosie. Zauważając przechodnia na pasach odpowiedziałam 'Ejj jakiś przystojniak idzie tylko go nie przejedź'. Po podjechaniu bliżej zauważyłam że jest mi on mocno znajomy. Gdy odwrócił się zauważyłam ,że to mój były. 'Mamo zmieniłam zdanie. Wróć i go przejedź' odpowiedziałam opadając na fotel. 'Kochanie nie warto'. /kasiak12995
|
|
 |
|
I kłótnia z Tobą o to kto komu bardziej poprawia humor wywołuje u mnie niekontrolowaną radość. Uśmiech od ucha do ucha to ostatnio bardzo częste zjawisko. Aż dziwnie patrzeć na tą roześmianą twarz w lusterku, która niedawno dławiła się łzami, z braku miłości i nadziei na lepsze jutro.
|
|
 |
|
wróciłeś, i jeszcze masz czelność się wkurwiać za to, że palę. wiedziałeś że byłeś moim uzależnieniem, przecież odchodząc sam powiedziałeś, żebym znalazła sobie nowe, więc teraz mnie nie denerwuj, i nie mów, że mam rzucić, bo odejdziesz. dobrze wiesz, że.. wybiore palenie.
|
|
 |
|
daj mi wino i szlugi- dopiero wtedy opowiem ci o miłości.
|
|
 |
|
nie jestem z tych dziewczyn, które po utracie chłopaka idą na zakupy, do fryzjera, i już zapominają o tym co było. jestem z tych, które płaczą, cierpią i tęsknią. nie wylecze tęsknoty głupimi zakupami, czy nową fryzurą.
|
|
 |
|
przecież nie mogę dopuścić do tego, bym się z tobie zakochała . nie.. nie po raz kolejny.
|
|
 |
|
Wbiegła do szatni, zaczęła go bić, on nie wiedział o co chodzi, a przynajmniej udawał. ''zdradziłeś mnie, zdradziłeś!''- wykrzyczała zapłakana zsuwając się po ścianie na ziemię.
|
|
 |
|
godzina 23. siedzieliśmy sami na klatce, kłóciliśmy się, nagle mama zawołała mnie, abym wyniosła śmieci, zostawiłam go na chwile wykonując polecenie. wracając nie widziałam już go. ze smutną twarzą wyszeptałam "odszedłeś!?". stojąc tak w rozsypce usłyszałam z ciemnego kąta "nigdy bym cię nie zostawił".
|
|
 |
|
Duszę w sobie kryterium twojej osoby. /kasiak12995
|
|
|
|