 |
|
Czas różowych papierosów i pogryzionych długopisów, worków pod oczami i stężenia nikotyny co przekracza stan krytyczny. /facebook :)
|
|
 |
|
wyjedźmy gdzieś daleko , kupmy tanie wino , usiądźmy na ławce i krzyczmy : 'pierdole takie życie' !
|
|
 |
|
Nie poznaje się. Gdzie podziała się dawna ja? Ta wrażliwa, uczuciowa zakochana dziewczyna. Nawet już nie rusza mnie to, że jeszcze 24 h temu całowałeś się ze mną, a dziś twierdzisz, że musimy o tym zapomnieć, bo masz dziewczynę, z którą się nawet ani razu nie widziałeś. Co jest? Żadnych uczuć. Pocałunek dziś dla mnie to nie dowód miłości. To akt przyjemności fizycznej, nie psychicznej. Dotyk nie wywołuje żadnych przyjemnych dreszczy. Nic. I tu należą się specjalne podziękowania dla kozaka. Uodporniłam się na ból. Tym samym na przyjemności również. Wszystko byleby więcej razy się nie zakochać. Nie cierpieć. Bezuczuciowa suka.
|
|
 |
|
Staliśmy wtuleni w siebie trzęsąc się z zimna. 'Mogę Cie jeszcze raz pocałować?'- 'Ale ty masz dziewczynę! Wiesz, że w tej chwili ją zdradzasz? I co będzie dalej?'- 'Nie wiem...'- 'To kto to ma wiedzieć?'. Doskonale wiedziałeś co robisz. Nawet nie byłeś pijany. W odróżnieniu ode mnie. Więc nie pieprz, że jest Ci głupio, że ją zdradziłeś. Wiedziałeś w co się pakujesz wychodząc ze mną na zewnątrz. Tuląc mnie. I prosząc o kolejny pocałunek. A teraz, nawet nie masz odwagi się do mnie odezwać. Całe szczęście, że były zrobił ze mnie 'bezuczuciową sukę'. Inaczej właśnie teraz zbierałabym moje łzy jednorazową chusteczką.
|
|
 |
|
Serce waliło mi jak oszalałe. Trzęsłam się ze strachu, z zimna tylko trochę. Powtarzałam sobie w myśli- No dalej. Dasz radę. Jak nie spróbujesz, potem będziesz tego żałować. Nie wiedziałam, dlaczego tak na to wszystko reagowałam. Czemu akurat w stosunku do niego byłam tak nieśmiała. Zebrałam się w duchu. Podniosłam głowę. 'Mówiłeś, że żałowałeś, że nigdy się nie całowaliśmy...' - wyszeptałam. Parę minut później trzęsąc się z zimna przed nocnym klubem namiętnie poznawaliśmy siebie od nowa. Tak jak jeszcze nigdy przedtem.
|
|
 |
|
Ludzie są różni. Jedni jebnięci, inni stwarzający pozory normalnych.
|
|
 |
|
trzymanie ciebie za rękę, to najlepszy narkotyk na świecie, wiesz?
|
|
 |
|
nie cierpię patrzeć na chłopaka, który płacze. strasznie mnie to boli. najbardziej nie lubię kiedy płaczą przeze mnie, czuje się wstrętnie. nienawidzę tego. mam wtedy ochotę podejść i powiedzieć, że jednak będzie dobrze, i że nie odchodzę, mimo, że nie kocham.
|
|
 |
|
mogę być każdym, lecz nie potrafię być sobą bez ciebie.
|
|
 |
|
Tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak rutyna. Nie można w nią popaść ,ponieważ nie ma dwóch takich samych sytuacji, chwili badź dnia. Rutyna to tylko złudzenie i chowanie się przed tym czego się boimy.
|
|
|
|