głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika endoftime

Nie było mi łatwo ze schorowaną matką  młodym wujkiem i Tobą  ciągle zachlanym ojcem. Miałam dość. W wieku 7 lat pierwszy raz przeleciała mi przez głowe myśl o samobójstwie. Nikt nie wie ile nocy przepłakałam przez Wasze kłótnie i bijatyki  bo sama nie wiem ile ich było. Jako mała dziewczynka słuchałam własnego serca. Rap był i jest dla mnie wszystkim. Tylko O dawał mi siłę której tak często mi brakowało. Nigdy nie upadłam na dno  dzięki sobie. Własnym ambicjom i własnymi zasadami broniłam siebie. Zawszę utrzymuję się na powierzchni  jak szczera prawda.

niedopieszczona dodano: 8 czerwca 2013

Nie było mi łatwo ze schorowaną matką, młodym wujkiem i Tobą, ciągle zachlanym ojcem. Miałam dość. W wieku 7 lat pierwszy raz przeleciała mi przez głowe myśl o samobójstwie. Nikt nie wie ile nocy przepłakałam przez Wasze kłótnie i bijatyki, bo sama nie wiem ile ich było. Jako mała dziewczynka słuchałam własnego serca. Rap był i jest dla mnie wszystkim. Tylko O dawał mi siłę której tak często mi brakowało. Nigdy nie upadłam na dno, dzięki sobie. Własnym ambicjom i własnymi zasadami broniłam siebie. Zawszę utrzymuję się na powierzchni, jak szczera prawda.

Nigdy nie byłaś po mojej stronie. Obwiniałaś mnie o wszystko. Od 7 roku życia nie mówiłaś mi  ze mnie kochasz. Nie przytulałaś. Brakowało mi matki. Tego byś mnie wsparła. Wtedy było mi tego brak najbardziej. Chciałam być ważna dla ciebie. Byś była przy mnie  a nie tylko krzyczała i oceniała. Tak na prawdę mam 17 lat i mnie nie znasz. Nie wiesz co lubię  co robię. Gdy Cie potrzebowałam  odwracałaś się ode mnie  a każdą moją próbę rozmowy obracałaś w kłótnie. Nie było cię obok. Jeszcze można wszystko naprawić  więc walczę jak zawsze do końca.

niedopieszczona dodano: 8 czerwca 2013

Nigdy nie byłaś po mojej stronie. Obwiniałaś mnie o wszystko. Od 7 roku życia nie mówiłaś mi, ze mnie kochasz. Nie przytulałaś. Brakowało mi matki. Tego byś mnie wsparła. Wtedy było mi tego brak najbardziej. Chciałam być ważna dla ciebie. Byś była przy mnie, a nie tylko krzyczała i oceniała. Tak na prawdę mam 17 lat i mnie nie znasz. Nie wiesz co lubię, co robię. Gdy Cie potrzebowałam, odwracałaś się ode mnie, a każdą moją próbę rozmowy obracałaś w kłótnie. Nie było cię obok. Jeszcze można wszystko naprawić, więc walczę jak zawsze do końca.

W jednej chwili sprawił  że byłam pewna uczuć  byłam pewna  że go kocham i że jest tego wart  że przestałam się bać tej miłości  że mu zaufałam. W drugiej   odebrał każde z tych uczuć i pozwolił mi przekonać się na własnej skórze  że nikomu nie warto ufać i wierzyć.

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

W jednej chwili sprawił, że byłam pewna uczuć, byłam pewna, że go kocham i że jest tego wart, że przestałam się bać tej miłości, że mu zaufałam. W drugiej - odebrał każde z tych uczuć i pozwolił mi przekonać się na własnej skórze, że nikomu nie warto ufać i wierzyć.

Chowając się pod ciepłą kołdrą  udaję  że mnie nie ma. Nie odpowiadam na żadne wołania  te mamy  siostry i te własnego sumienia. Niedostępna  odgrodzona od całego złego świata  wraz z głównym dyktatorem mojego istnienia   nim. W ciemności łapię płytkie oddechy  minimalne szanse na zaśnięcie  zniknęły gdzieś przed kilkoma godzinami. Mimo gorąca i duchoty panującej tutaj  dłonie mam zimne  wręcz lodowate. Odpycham od siebie kolejne obrazy  ubarwione wspomnienia  przesycone nienawiścią sylaby. Dno jest tak niedaleko  dotykam go czubkami palców. I to okno właściwie jest blisko  a potem chodnik  pięć pięter niżej. Wyobrażam sobie siebie  niewysoką brunetkę  leżącą tam na dole  z dziwnie powykręcanymi rękami. Przez chwile widzę ją tam  boleśnie rzeczywistą. Zaciskam powieki. Zniknęła. Odsuwając brzeg kołdry  łapię głęboki oddech  dopóki jeszcze mogę. Dopóki chcę i potrafię.

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

Chowając się pod ciepłą kołdrą, udaję, że mnie nie ma. Nie odpowiadam na żadne wołania, te mamy, siostry i te własnego sumienia. Niedostępna, odgrodzona od całego złego świata, wraz z głównym dyktatorem mojego istnienia - nim. W ciemności łapię płytkie oddechy, minimalne szanse na zaśnięcie, zniknęły gdzieś przed kilkoma godzinami. Mimo gorąca i duchoty panującej tutaj, dłonie mam zimne, wręcz lodowate. Odpycham od siebie kolejne obrazy, ubarwione wspomnienia, przesycone nienawiścią sylaby. Dno jest tak niedaleko, dotykam go czubkami palców. I to okno właściwie jest blisko, a potem chodnik, pięć pięter niżej. Wyobrażam sobie siebie, niewysoką brunetkę, leżącą tam na dole, z dziwnie powykręcanymi rękami. Przez chwile widzę ją tam, boleśnie rzeczywistą. Zaciskam powieki. Zniknęła. Odsuwając brzeg kołdry, łapię głęboki oddech, dopóki jeszcze mogę. Dopóki chcę i potrafię.

dlaczego milczysz  dlaczego nie jesteś obok  dlaczego nie dajesz mi buziaka w tym momencie  dlaczego nie napiszesz  dlaczego jesteś przy mnie nieśmiały  dlaczego to właśnie ja jestem tą dziewczyną  której za dużo obiecałeś  dlaczego ciągle drgam w tych chorych myślach  dlaczego wierzę że jeszcze kiedyś się do mnie odezwiesz  dlaczego jeszcze nie zatęskniłeś  dlaczego sama siebie o to pytam? gdzie jesteś?   lalkowata

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

dlaczego milczysz, dlaczego nie jesteś obok, dlaczego nie dajesz mi buziaka w tym momencie, dlaczego nie napiszesz, dlaczego jesteś przy mnie nieśmiały, dlaczego to właśnie ja jestem tą dziewczyną, której za dużo obiecałeś, dlaczego ciągle drgam w tych chorych myślach, dlaczego wierzę że jeszcze kiedyś się do mnie odezwiesz, dlaczego jeszcze nie zatęskniłeś, dlaczego sama siebie o to pytam? gdzie jesteś? / lalkowata

Nie rozumiem  jak mogłem być aż tak ślepy na każde dobro  jakie w sobie miałaś. Na Twoje przepełnione wiarą serce  dla którego każda szansa  jaką mi dawałaś  była dopiero tą drugą  na którą zasługuje przecież każdy. Byłem głuchy na każdy krzyk Twojej duszy błagającej o choć odrobinę miłości z mojej strony. Wiesz co było najgorsze?  Że moje całe serce było nią przepełnione a ja nie potrafiłem Ci jej ukazać. Ne potrafiłem zwyczajnie podejść i powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham  choć wiedziałem  że właśnie tego potrzebujesz najbardziej na świecie. Wiem  że potrzebowałaś mnie przy każdym hauście powietrza a ja nie potrafiłam Ci dać nawet tego. Nienawidzę siebie za to i za miliony innych rzeczy którymi doprowadzałem Twoje serce do ruiny. Nie proszę już nawet o wybaczenie bo wiem  że to zbyt wiele  wiem  że na nie nie zasługuję.  wieleprzegrałem

wieleprzegralem dodano: 8 czerwca 2013

Nie rozumiem, jak mogłem być aż tak ślepy na każde dobro, jakie w sobie miałaś. Na Twoje przepełnione wiarą serce, dla którego każda szansa, jaką mi dawałaś, była dopiero tą drugą, na którą zasługuje przecież każdy. Byłem głuchy na każdy krzyk Twojej duszy błagającej o choć odrobinę miłości z mojej strony. Wiesz co było najgorsze? Że moje całe serce było nią przepełnione a ja nie potrafiłem Ci jej ukazać. Ne potrafiłem zwyczajnie podejść i powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham, choć wiedziałem, że właśnie tego potrzebujesz najbardziej na świecie. Wiem, że potrzebowałaś mnie przy każdym hauście powietrza a ja nie potrafiłam Ci dać nawet tego. Nienawidzę siebie za to i za miliony innych rzeczy którymi doprowadzałem Twoje serce do ruiny. Nie proszę już nawet o wybaczenie bo wiem, że to zbyt wiele, wiem, że na nie nie zasługuję. \wieleprzegrałem

Nienawidzę  kiedy ludzie są tylko wtedy  gdy sami czegoś ode mnie chcą. Nienawidzę  kiedy każdy się pojawia wyłącznie w chwili  gdy chce skorzystać z okazji i dowiedzieć się tego co u mnie słychać  a później nagle milczy. Nienawidzę  kiedy ktoś próbuje zyskać moją sympatię  a następnie w mgnieniu oka znika z pola mojego widzenia  udając  że w ogóle mnie nie zna. Nienawidzę  kiedy ktoś jest obecny tylko i wyłącznie z nudy  a nie szczerej tęsknoty  czy braku kontaktu  który kiedyś mógł być naprawdę zajebisty. Nienawidzę  kiedy otaczają mnie tylko fałszywe osoby  bo czuję  że się w tym duszę. Nienawidzę  kiedy muszę być na czyjąś prośbę  czy zawołanie  bo coś złego się dzieje  a kiedy nagle zaczyna się układać  to zostaję wyrzucona z czyjegoś życia  odstawiona w kąt. Nienawidzę zwyczajnie tego  że tyle fałszywych osób dopuściłam do siebie.

remember_ dodano: 8 czerwca 2013

Nienawidzę, kiedy ludzie są tylko wtedy, gdy sami czegoś ode mnie chcą. Nienawidzę, kiedy każdy się pojawia wyłącznie w chwili, gdy chce skorzystać z okazji i dowiedzieć się tego co u mnie słychać, a później nagle milczy. Nienawidzę, kiedy ktoś próbuje zyskać moją sympatię, a następnie w mgnieniu oka znika z pola mojego widzenia, udając, że w ogóle mnie nie zna. Nienawidzę, kiedy ktoś jest obecny tylko i wyłącznie z nudy, a nie szczerej tęsknoty, czy braku kontaktu, który kiedyś mógł być naprawdę zajebisty. Nienawidzę, kiedy otaczają mnie tylko fałszywe osoby, bo czuję, że się w tym duszę. Nienawidzę, kiedy muszę być na czyjąś prośbę, czy zawołanie, bo coś złego się dzieje, a kiedy nagle zaczyna się układać, to zostaję wyrzucona z czyjegoś życia, odstawiona w kąt. Nienawidzę zwyczajnie tego, że tyle fałszywych osób dopuściłam do siebie.

Pytasz mnie co się ze mną stało  czemu jestem taka chłodna  niedostępna i niemiła? Czemu milczę przez tygodnie i brak we mnie wcześniejszej czułości? Nauczyłam się tego od Ciebie  mistrzu obojętności.

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

Pytasz mnie co się ze mną stało, czemu jestem taka chłodna, niedostępna i niemiła? Czemu milczę przez tygodnie i brak we mnie wcześniejszej czułości? Nauczyłam się tego od Ciebie, mistrzu obojętności.

Ty nie możesz żyć bez fajek  a ja bez Ciebie. Taka tam  różnica upodobań.

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

Ty nie możesz żyć bez fajek, a ja bez Ciebie. Taka tam, różnica upodobań.

Dobrze wiem  że czasem bardzo trudno mnie kochać  ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach  ...  Czasem myślę: nadszedł czas dla mnie by iść do psychiatry  ...  Może już czas na mnie  nie mam zalet  mam wady  ...  Nie umiem Cię pocieszyć  kiedy patrzysz w przeszłość  ale mogę wziąć dobre wino i pójść tańczyć w deszczu z Tobą  ...  Mam dla Ciebie mały prezent  znów mam Cię w sercu  znów nie śpię po nocach  marzę o szczęściu.   Płomień 81

zakochanawnimx3 dodano: 8 czerwca 2013

Dobrze wiem, że czasem bardzo trudno mnie kochać, ale chyba łatwo zobaczyć miłość w moich oczach (...) Czasem myślę: nadszedł czas dla mnie by iść do psychiatry (...) Może już czas na mnie, nie mam zalet, mam wady (...) Nie umiem Cię pocieszyć, kiedy patrzysz w przeszłość, ale mogę wziąć dobre wino i pójść tańczyć w deszczu z Tobą (...) Mam dla Ciebie mały prezent, znów mam Cię w sercu, znów nie śpię po nocach, marzę o szczęściu. / Płomień 81

Życzę Ci szczęścia  mimo wszystko. Dobrego rozpoczęcia w nowej szkole a później wymarzonych studiów. Żebyś nadal grał i cieszył się piłką nożną jak to robisz już od małego. Znalezienia wspólnych kontaktów z ojcem bo przecież to pokazywał Ci życie i był w trudnych chwilach. Znajdź sobie dziewczynę  którą pokochasz jeszcze bardziej ode mnie choć boli mnie wizja innej w Twoich ramionach to musiałam być tego świadoma  że nie będziemy na zawsze mimo wielu obietnic. Mam nadzieję  że wszystko co przeszkadzało Ci we mnie nie znajdziesz już u niej. Będzie poukładana  zawsze będzie wiedziała co powiedzieć i jak doradzić. Nie będzie popełniała takich błędów jak ja i dobrze się uczyła  żebyś śmiało mógł przedstawić ją rodzicom. Bądź szczęśliwy bo właśnie to obiecałam sobie na początku tej znajomości   żebyś zawsze był szczęśliwy i radosny. Ze mną nie dałeś rady  więc bądź z kimś innym. Pamiętaj  że zawsze będę przy tobie. Nie ciałem lecz sercem.

whistle dodano: 8 czerwca 2013

Życzę Ci szczęścia, mimo wszystko. Dobrego rozpoczęcia w nowej szkole a później wymarzonych studiów. Żebyś nadal grał i cieszył się piłką nożną jak to robisz już od małego. Znalezienia wspólnych kontaktów z ojcem bo przecież to pokazywał Ci życie i był w trudnych chwilach. Znajdź sobie dziewczynę, którą pokochasz jeszcze bardziej ode mnie choć boli mnie wizja innej w Twoich ramionach to musiałam być tego świadoma, że nie będziemy na zawsze mimo wielu obietnic. Mam nadzieję, że wszystko co przeszkadzało Ci we mnie nie znajdziesz już u niej. Będzie poukładana, zawsze będzie wiedziała co powiedzieć i jak doradzić. Nie będzie popełniała takich błędów jak ja i dobrze się uczyła, żebyś śmiało mógł przedstawić ją rodzicom. Bądź szczęśliwy bo właśnie to obiecałam sobie na początku tej znajomości - żebyś zawsze był szczęśliwy i radosny. Ze mną nie dałeś rady, więc bądź z kimś innym. Pamiętaj, że zawsze będę przy tobie. Nie ciałem lecz sercem.

Nie wierzę  że jest moja  że te sto sześćdziesiąt trzy centymetry zawierające w sobie cały wszechświat należą do mnie  że mogę błądzić dłońmi po jej plecach rysując nowe  nieodkryte jeszcze przez nas drogi  że mogę dostrzegać niekończący się horyzont w błękicie jej oczu  że mogę szukać odpowiedzi na swoje pytania w burzy loków opadających zwiewnie na ramiona. Szczypię się w dłoń  bo nie wierzę  że mogę trzymać ją za rękę  że nasze dłonie tak idealnie do siebie pasują  jakby były dla siebie stworzone  że w swoich spojrzeniach odnajdujemy siebie  że uśmiechy w pocałunku spajają się tworząc idealną całość. Mógłbym pisać o Niej wiersze  piosenki czy poematy  ale żadne z tych dzieł nie odda jej idealności  jaką posiada w sobie. Mogę kartkować słowniki  encyklopedie czy siedzieć całymi dniami w internecie  by znaleźć słowo  które mogłoby ją określić  ale to wszystko na marne  bo ona jest wyjątkowa  jest ostoją i portem do którego po wielkim oceanie błędów udało mi się dobić. mr.lonely

mr.lonely dodano: 7 czerwca 2013

Nie wierzę, że jest moja, że te sto sześćdziesiąt trzy centymetry zawierające w sobie cały wszechświat należą do mnie, że mogę błądzić dłońmi po jej plecach rysując nowe, nieodkryte jeszcze przez nas drogi, że mogę dostrzegać niekończący się horyzont w błękicie jej oczu, że mogę szukać odpowiedzi na swoje pytania w burzy loków opadających zwiewnie na ramiona. Szczypię się w dłoń, bo nie wierzę, że mogę trzymać ją za rękę, że nasze dłonie tak idealnie do siebie pasują, jakby były dla siebie stworzone, że w swoich spojrzeniach odnajdujemy siebie, że uśmiechy w pocałunku spajają się tworząc idealną całość. Mógłbym pisać o Niej wiersze, piosenki czy poematy, ale żadne z tych dzieł nie odda jej idealności, jaką posiada w sobie. Mogę kartkować słowniki, encyklopedie czy siedzieć całymi dniami w internecie, by znaleźć słowo, które mogłoby ją określić, ale to wszystko na marne, bo ona jest wyjątkowa, jest ostoją i portem do którego po wielkim oceanie błędów udało mi się dobić./mr.lonely

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć