 |
|
kolejny raz zasypiam tylko po to, by móc znowu zobaczyć twoją twarz, kolejny raz przeżyć we śnie to, co na jawie zdarza się tak rzadko. / smacker_
|
|
 |
|
uwierz mi, lepiej, żebyś go nienawidziła, niż kochała. tak będzie bezpieczniej dla ciebie i tego twojego małego bijącego. / smacker_
|
|
 |
|
cicho brzmiące dźwięki fortepianu, układające się w melodię naszej piosenki. to mój plan na wieczór. / smacker_
|
|
 |
|
wyczerpał mi się pakiet dobrego wychowania kurwa.
|
|
 |
|
coś mi się wydaję, że mojemu amorowi ktoś podpierdala strzały.
|
|
 |
|
udzielisz mi prywatnych korepetycji z miłości ?
|
|
 |
|
byłam zawsze, na wyciągniecie ręki. wypytywałam o każdy najmniejszy szczegół. wychwytywałam najcieńszą nutę smutku. a ich nawet na zwykłe "co tam" nie było stać. tak, przykre. / smacker_
|
|
 |
|
wrócił ten koszmar, śniony każdej nocy, kończący się moim przeraźliwym wrzaskiem i bezsennością do świtu. wrócił, na jawie. / smacker_
|
|
 |
|
i uwierz. doskonale pamiętam co obiecałam ci tamtego deszczowego, jesiennego popołudnia. to była najważniejsza obietnica w moim życiu. / smacker_
|
|
 |
|
on w moich oczach umiał dostrzec coś więcej niż łzy. umiał w nich zobaczyć mnie. / smacker_
|
|
 |
|
zwyczajnie nie umiem patrzeć w przyszłość z obrazem naszego wspólnego wczoraj przed oczami. / smacker_
|
|
|
|