 |
|
znowu wale krechę z myślą, że będzie tą ostatnią i albo się zaćpam, albo skumam, że nie warto.
|
|
 |
|
"Nasza pamięć przypomina kartkę. Każdy inny “ktoś" jest wiecznym piórem. Mimowolnie napotkany - zapełnia chociażby jednym słowem jej czystą biel. Niezdrowo jest dużo mówić, dużo pamiętać. Pamiętać te ciche zapewnienia wyszeptane, natchnione. Pamiętasz o tych wszystkich osobach, zapominając, że.. każde pióro kiedyś się wypisuje. Mijają kolejne dni bez zapisków, kartka szarzeje, ale wspominasz.. Mijają lata, mnóstwo kurzu po głowie lata, a Ty kichasz. Kichasz, łzawisz, krwawisz, zdychasz."
|
|
 |
|
Nie, nie będziesz mówił mi jak mam żyć. Nie będziesz wybierał mi przyjaciół, ani dawał zakazów na to co kocham. Nie zamkniesz mnie w domu, ani nie odetniesz od mord z blokowiska, których znam od pampersa. To tak jakbym straciła większą cząstkę siebie. Dobra, zgodzę się ze stwierdzeniem, że miłość wymaga poświęceń. Ale cóż mi zostanie kiedy stwierdzisz, że tak naprawdę my to nie to? /slonbogiem
|
|
 |
|
Po raz kolejny usłyszałam te słowa. Po raz kolejny złamałeś moje serce. / slonbogiem
|
|
 |
|
Życie nie sprawia, że spotykasz ludzi których chcesz spotkać. Życie daje Ci ludzi, którzy muszą Ci pomóc, zranić Cię, pokochać, opuścić i sprawić, że staniesz się osobą, którą masz się stać.
|
|
 |
|
są osoby które cicho wkradają się do Twojego życia i wnoszą do niego małe nadzieje.
jest strach który nie opuszcza Cię przez całe życie. dopinguje... ale niestety też rujnuje.
umieram od środka... z każdym dniem coraz bardziej. oczekuję aż te dni miną... jak zawsze.
na jakiś czas pozbędę się tego co mnie zabija, aby cieszyć się życiem.
ale...nikt tego nie zrozumie....
i niech tak już pozostanie.
|
|
 |
|
Pamiętam to, jak każdy pieprzyk na jej ciele. Jak mówiła, że się zmieni - mówiłem, że się zmienię - też. Wiesz, ale to nie jest takie łatwe, bo zmienić - znaczy zaakceptować charakter
|
|
 |
|
Nie podoba mi się , że Cię przy mnie nie ma
|
|
 |
|
Szczęśliwszych od nas na świecie nie znajdziecie. :)
|
|
 |
|
Sercu tłumaczę, by nie kochało nigdy więcej.
|
|
 |
|
jestem Julią, mam lat 23 . dotknęłam kiedyś miłości . miała smak gorzki jak filiżanka ciemnej kawy, wzmogła rytm serca, rozdrażniła mój żywy organizm, rozkołysała zmysły, odeszła . jestem Julią na wysokim balkonie zawisłą, krzyczę wróć, wołam wróć, plamię przygryzione wargi . barwa krwi nie wróciła . jestem Julią, mam lat tysiąc, żyję .
|
|
|
|