 |
|
Ogarniam fizykę, lecz ten człowiek i to, co jest między nami jest dla mnie zwyczajnie irracjonalne. Biorąc głęboki wdech i łyk kawy, próbuję to jakoś pojąć, rozpisać w tabeli, schemacie, podstawić pod wzór. Unaoczniam szereg sytuacji i w każdej z nich, idealny zarys Jego osoby. Jedno, jedyne pytanie - jakim sposobem ten facet zrobił gruntowny remont w moim życiu, ręce angażując w owej chwili jedynie w spalanie papierosa?
|
|
 |
|
Może gdyby nie te krzyki w całym domu, gdyby nie muzyka która jest naiwnym antidotum na ich zagłuszenie, gdyby nie gorące skarpety, duże paczki chusteczek, wychłodzona kawa, gdyby nie pootwierane książki, zniszczone, poplamione winem z powyrywanymi fragmentami poukładanymi na poduszce, które rzekomo opisują to uczucie do którego się tam paliliśmy, może gdyby nie to serce, tylko inne, bardziej odporne, nie te wargi, które mimowolnie zaczynają drżeć i gdyby nie On, który tak łatwo rozłożył się na znacznej powierzchni mojego świata... może byłoby dobrze.
|
|
 |
|
Minęły pierwsze miesiące czystej ekstazy i już rozumiesz, wiesz o czym wszyscy mówili, a przed czym tak mocno się broniłaś. Już to czujesz. Kuje w piersi, gdy Cię całuje, łzy wzbierają pod powiekami, ale masz w sobie dość sił, by je zatrzymać tam aż do późnego wieczora. Masz siniaka na przedramieniu. Twoja wina - myślałaś, że to Ty będziesz kontrolować sytuację, Ty skończysz to, kiedy będziesz chciała, a On zależny od Ciebie, od niezbędnej sobie istoty. Błąd, lecz nie przyznasz się. Malujesz kreskę pod okiem i ledwo co unosisz do góry głowę. Honor? Zniknął tamtego wieczoru, gdy chciałaś odejść, a klęczałaś przed Nim z rytmicznie przyciąganą głową do Jego krocza.
|
|
 |
|
"Pamiętam, kiedyś moje życie jak koszmarny sen. Zanieczyszczone emocje, zanieczyszczony tlen. To ten moment, gdy stanąłem nieruchomo w martwym punkcie, pucha moim domem, zatrzymany w czasu nurcie. Tik tak, tik tak, wskazówka się nie cofa... Tik tak, tik tak, zniknęło to, co kocham" Kali - "Ucieczka do raju"
|
|
 |
|
Możemy rozmawiać, zawsze. Gdy najdzie nas na to ochota możemy usiąść na dywanie, kanapie, pod szafką czy od razu ulokować się w łóżku, pić wino i mówić o tylko miłości. Możemy przytaczać cytaty z książek, plamiąc je czerwonym płynem. Mogę Cię pocałować lub na odwrót, i Ty czy ja możemy to odwzajemnić. Na przeszkodzie tych rozkmin nie stoi nic, nawet to, że nie mamy bladego pojęcia o miłości. Możemy mówić.
|
|
 |
|
Także na bieżąco obserwujemy bój o obecne drugie miejsce w tabeli ;) Hi, Warsaw!
|
|
 |
|
Podejdź bliżej. słyszysz? Wszystko zgrzyta. Głównie moja psychika, trochę serce,w sumie cała tak jakby zgrzytam po trochu / i.need.you
|
|
 |
|
Smieję się z tych wszystkich relacji miłosnych. Najczęściej w piątki przy piwie w barze / i.need.you
|
|
 |
|
Wszystko się pomieszało. Nawet ja nie wiedziałam co czuć. Ból? Tak bolało cholernie to co mi zrobiłeś. Zostawiłeś mnie w momencie gdy najbardziej cię potrzebowałam. Były łzy, pęknięte serce i te piosenki. A może złość? W sumie czuję też złość. Zniszczył mnie. Ale przecież zakochaną kobietę nie trudno zniszczyć. A może powinnam to zaakceptować? Może to jedyne wyjście jakie mi zostało? Po prostu się poddać. Choć serce wciąż będzie waliło na twój widok i choć wspomnienia wciąż będą wracać, myślę, że to najlepsze wyjście - akceptacja / i.need.you
|
|
 |
|
Niby jesteś. Ale to nie ma znaczenia, między nami nie ma szczęścia / i.need.you
|
|
 |
|
Cholernie mi Ciebie brakuje. Mam taką okropną ochotę Cię dotknąc, usłyszec Twój głos, spojrzec w Twoje oczy - tak jak wtedy jak ostatnim razem / i.need.you
|
|
 |
|
Nie ukrywam że myślami zsyłam na ciebie diabła / i.need.you
|
|
|
|