 |
|
Może kiedyś z Ciebie po prostu wyrosnę. Bo cholera nie znam innego sposobu./orzech
|
|
 |
|
bo tylko dziecko potrafi wbić patyk w ziemię, nadać mu imię i pokochać./orzech
|
|
 |
|
Z kobietami zmiennymi łatwiej jest wytrzymać niż z nudnymi. Czasami, co prawda, się je morduje, ale rzadko porzuca.
|
|
 |
|
szczerość to użycie Enter w momencie,
gdy chce się wcisnąć backspace./orzech
|
|
 |
|
Masz wrogów? Bardzo dobrze.
To znaczy że postawiłeś się w jakiejś sprawie w swoim życiu. /orzech
|
|
 |
|
w moim, powiedzmy poprzednim życiu, kochałam przede wszystkim swobodę. wolność. prawo wyboru. milion rozwiązań. kiedy poprosiłeś mnie o to, żebym dała Nam szansę i w końcu uwierzyła w miłość, straciłam to wszystko. jednak, czułam się z tym świetnie. bo byłam cholernie szczęśliwa, wiesz? kiedy zaś mnie rzuciłeś, nie odzyskałam tego, co miałam dawniej. wciąż jestem uzależniona od Ciebie, z tą różnicą, że Ty już nie jesteś ode mnie.
|
|
 |
|
Mówisz, że masz dość? To spójrz na tego pijaka pod sklepem, który ma tylko butelkę, która ma na etykiecie ma jakieś procenty i tylko w tym widzi sens. Spójrz na te wszystkie samotne, opuszczone dzieci, umierające z głodu. Spójrz na otaczający Cię świat, a dopiero później mów, że nie masz siły by żyć.
|
|
 |
|
.lubię myśleć że nie wysłałeś mi smsa,wściekać się,patrzeć co 5 min na komórkę po czym budzić się rano i stwierdzać że jednak wysłałeś
|
|
 |
|
lol odpowiedzią na wszystko
|
|
 |
|
po prostu,kocham Cię,nic więcej nie mam do powiedzenia.
|
|
 |
|
Codziennie gdy Cię widzę,mam ochotę Ci szczerze przypierdolić,irytujesz mnie samym sobą,swoim durnym zachowaniem,zgrywaniem cwaniaka,jednak nie powiem tego na głos bo sama nie jestem fair,to uczucie to pozory,tak naprawdę gdy Cię widzę owszem czuje uczucie irytacji w środku,ale jest ono niczym przy tym gdy tonę w twoich oczach lub uśmiechu.Miłość jest okropna nienawidzę jej naokoło jest tyle idealnych facetów ciepłych i miłych jednak mnie ciągle coś przyciąga do Ciebie,nie wiem co to jest,może to to że tak cholernie przypominasz jego,a może po prostu to że lubię wyzwania,miłość to ryzyko,Ty właśnie takim jesteś,albo odzyskam szczęście albo stracę wszystko co do tej pory udało mi się pozbierać z resztek dawnej mnie..
|
|
 |
|
Byłeś tym moim pieprzonym oczkiem w głowie,pierwszą miłością,zakochaniem na całego,uwielbiałam Twoje 'kocham Cię' na pożegnanie,to gdy się ze mnie śmiałeś,gdy się wściekałeś gdy miałam te swoje durne rozkminy i kompleksy,jak byłeś gotów bronić mnie w każdej chwili,chore było to że w ogóle tak naprawdę się nie poznaliśmy,do tej pory nie wiem tak wielu rzeczy,ale lubiłam to,lubiłam gdy wszyscy na około o Tobie mówili,lubiłam gdy przyzwyczaili się do faktu że posiadasz mnie a ja Ciebie i to się nie zmieni,lubiłam też Twoje przejawy wrażliwości i słowa których nie zapomnę nigdy..Potem pamiętam już niestety tylko ból i to że zbierałam się równy rok z resztą dalej nie jestem w stanie w pełni normalnie funkcjonować,mimo wszystko nie zamieniłabym tych chwil na żadnego inne,poczułam co to prawdziwe zakochanie,nauczyłeś mnie tego,jednak wybacz,chcę już o Tobie zapomnieć,ułożyłam sobie życie,proszę Cię,nie wracaj już,teraz sobie poradzę,nie potrzebuje Cię,żegnaj ..
|
|
|
|