głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika dzemor

Czasem wybaczenie komuś czegoś sprawia nam ulgę  a tym bardziej kiedy tę osobę kochamy ponad wszystko.

mrs_porazka dodano: 4 września 2012

Czasem wybaczenie komuś czegoś sprawia nam ulgę, a tym bardziej kiedy tę osobę kochamy ponad wszystko.

To że nie możemy być razem  nie oznacza  że nie będę Cię kochać.   plotkara

mrs_porazka dodano: 3 września 2012

To że nie możemy być razem, nie oznacza, że nie będę Cię kochać. / plotkara

jak zniszczona jesteś od wewnątrz? jak bardzo boisz się  że zawładnie tobą zło? ilekroć pytasz siebie  czy wszystko ze mną w porządku  czy ja wariuję?

mrs_porazka dodano: 3 września 2012

jak zniszczona jesteś od wewnątrz? jak bardzo boisz się, że zawładnie tobą zło? ilekroć pytasz siebie, czy wszystko ze mną w porządku, czy ja wariuję?
Autor cytatu: niekoffana

nikt nigdy mnie tak nie zranił  nikogo nigdy tak nie kochałam i nikogo nigdy tak jak jego nie potrafię znienawidzić.

mrs_porazka dodano: 3 września 2012

nikt nigdy mnie tak nie zranił, nikogo nigdy tak nie kochałam i nikogo nigdy tak jak jego nie potrafię znienawidzić.

Maturo  kurwa nadchodzę.!

mrs_porazka dodano: 3 września 2012

Maturo, kurwa nadchodzę.!

liceum  nadchodzę!

wziuum dodano: 3 września 2012

liceum, nadchodzę!

wow  jestem taka zimna  taka bezpośrednia i wredna. nie sądzisz?

mrs_porazka dodano: 2 września 2012

wow, jestem taka zimna, taka bezpośrednia i wredna. nie sądzisz?

Najgorsza jest myśl  że nic już nie będzie takie samo. Że osoba  którą darzyłeś uczuciem i zaufaniem poleciała generalnie w chuja.

mrs_porazka dodano: 2 września 2012

Najgorsza jest myśl, że nic już nie będzie takie samo. Że osoba, którą darzyłeś uczuciem i zaufaniem poleciała generalnie w chuja.

gdyby melanż był dyscypliną sportową  mama nie miała by miejsca na moje medale.

wziuum dodano: 1 września 2012

gdyby melanż był dyscypliną sportową, mama nie miała by miejsca na moje medale.

Jest na świecie ta­ki rodzaj smut­ku  które­go nie można wy­razić łza­mi. Nie można go ni­komu wytłumaczyć. Nie mogąc przyb­rać żad­ne­go kształtu  osiada cias­no na dnie ser­ca jak śnieg pod­czas bez­wiet­rznej nocy.  net

imaginaries dodano: 1 września 2012

Jest na świecie ta­ki rodzaj smut­ku, które­go nie można wy­razić łza­mi. Nie można go ni­komu wytłumaczyć. Nie mogąc przyb­rać żad­ne­go kształtu, osiada cias­no na dnie ser­ca jak śnieg pod­czas bez­wiet­rznej nocy. /net

popadam w melanchujnię.

wziuum dodano: 1 września 2012

popadam w melanchujnię.

Dziś zebrałam siły. Po meczu podeszłam do niego. Na początku nie wiedziałam co mam powiedzieć  lecz po krótkiej chwili zdobyłam się na to  aby uświadomić mu jak bardzo mi zależy. Jego kumple już dawno odeszli więc zostaliśmy sami. Staliśmy przez chwilę w milczeniu. Głowę miałam spuszczoną więc nie widziałam wyrazu jego twarzy. Czułam potworne dreszcze przeszywające moje ciało. Odważyłam się podnieść wzrok. Od razu tego pożałowałam. Zobaczyłam tylko zimne  gardzące spojrzenie skierowane we mnie. Patrząc na pobłażliwy uśmieszek poczułam bolesne kłucie. To serce  pomyślałam. Nie wytrzymało. Po policzku spłynęła słona łza. Rozbita  zrobiłam krok do tyłu. Popatrzył na mnie jeszcze przez chwilę po czym śmiejąc się odszedł zostawiając mnie na środku wielkiego  pustego boiska. Stałam samotnie wpatrzona w nicość  w odpływające marzenia  otulana przez srebrzysty blask księżyca  który był akurat w pełni.  Imaginaries

imaginaries dodano: 1 września 2012

Dziś zebrałam siły. Po meczu podeszłam do niego. Na początku nie wiedziałam co mam powiedzieć, lecz po krótkiej chwili zdobyłam się na to, aby uświadomić mu jak bardzo mi zależy. Jego kumple już dawno odeszli więc zostaliśmy sami. Staliśmy przez chwilę w milczeniu. Głowę miałam spuszczoną więc nie widziałam wyrazu jego twarzy. Czułam potworne dreszcze przeszywające moje ciało. Odważyłam się podnieść wzrok. Od razu tego pożałowałam. Zobaczyłam tylko zimne, gardzące spojrzenie skierowane we mnie. Patrząc na pobłażliwy uśmieszek poczułam bolesne kłucie. To serce- pomyślałam. Nie wytrzymało. Po policzku spłynęła słona łza. Rozbita, zrobiłam krok do tyłu. Popatrzył na mnie jeszcze przez chwilę po czym śmiejąc się odszedł zostawiając mnie na środku wielkiego, pustego boiska. Stałam samotnie wpatrzona w nicość, w odpływające marzenia, otulana przez srebrzysty blask księżyca, który był akurat w pełni. /Imaginaries

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć