 |
|
Podeszła do mnie kiedyś mała dziewczynka.Byłam wtedy w żałosnym stanie w ustach trzymałam papierosa,a w ręku butelkę taniego wina.Zapytała się mnie co to miłość... Akurat wtedy kiedy moje serce krwawiło.Wiesz co jej odpowiedziałam?Że miłość to tania bajeczka, szajs, który zawsze się sprzedaję, a potem rani jak cholera.Wydawało mi się, że była zawiedziona...Ze spuszczoną głową odeszła w stronę huśtawek.Przez chwilę czułam, satysfakcje, że to nie tylko ja czuję się dzisiaj tak podle z powodu miłości.Ale wstałam, podeszłam do niej i powiedziałam,że kłamałam.Zapytała czemu tak wyglądam, odpowiedziałam, że zraniła mnie miłość, spojrzała na mnie pytającym wzrokiem i powiedziała "Mnie też tak zrani?", pokręciłam głową i szepnęłam "Ciebie nie.Jesteś za delikatna a ona tylko rani silnych. Nigdy się na niej nie zawiedziesz",zapaliłam drugiego papierosa i odeszłam.I wiesz co?Czułam się jeszcze gorzej,że ją okłamałam Za jakiś czas zobaczę ją na tej samej ławce, w tak samym żałosnym nastroju/anylka
|
|
 |
|
powiedział, że to koniec odchodzi. zaczęłam się głośno śmiać – jakiś głupi, pieprzony żart. jednak on był poważny. zamilkłam. odruchowo tona łez poleciała mi po policzkach, czułam jak moje serce cholernie piecze. ale nie, przecież muszę być silna, nie mogę się załamać. powiedziałam, że wszystko w porządku i szybko zapomnę.. pobiegłam do domu, choć ledwo stałam na nogach, ale nie mogłam się poddać, nikt nie mógł poznać po mnie smutku. wytarłam łzy. niepotrzebnie, kolejna partia wylała się z moich oczy w niespełna sekundę. nie potrafiłam nad sobą zapanować. skulona usiadłam na krawężniku, krzycząc, czemu to właśnie ja straciłam swój najsłodszy narkotyk ?! otępiona, zalana łzami, spuchnięta – nie podniosłam się już nigdy, z tego jebanego dołu .. / anylkaa
|
|
 |
|
Chciałaby usiąść u niego na kolanach, powiedzieć mu jak tęskniła cały rok i co chciała mu udowodnić pijąc piwo. Jednak gdy udawała upitą przechodząc koło niego on tylko z pod włosów na nią spojrzał.... Jedno krótknie spotkanie naszych oczu wystarczyło aby ona zrozumiała że jednak coś dla niego znaczy, że sie o nią martwi a przynajmniej że ją zauważył... :* / asiuta13
|
|
 |
|
Moje serce wariuje gdy jestem z Tobą.
Nadajesz mi blasku jak niebu słońce wschodząc.
Przy Tobie proszę, by czas się zatrzymał.
Dzięki Tobie odkryłam przyjemności czwarty wymiar.
Kotku, dla Mnie możesz być nieprzyzwoity.
Obalmy te wszystkie staroświeckie mity.
nie czekaj już więcej tylko złap Mnie za rękę.
No chodź, ucieknijmy stąd w ustronne miejsce.
Zabierz Mnie tam gdzie nie byłam jeszcze.
Mów do Mnie, ale tylko na uszko, szeptem.
Tej nocy chcę Cię mieć tu tak bardzo blisko.
Przyzwoitość za namiętnością ma prawo zniknąć.
Zamknij oczy, popuść wodzę wyobraźni.
Czego dzisiaj pragnę ? Mhm skarbie zgadnij.
Zgadnij co może się zdarzyć.
Jestem tylko Twoja, reszta może tylko o Mnie marzyć.
|
|
 |
|
Proszę.. powiedz kiedy znów odwiedzisz mnie we snie, to położe się wcześniej spać, abyśmy mogli dłużej pobyć razem..
|
|
 |
|
Staliśmy tam nad wodospadem i oglądaliśmy gwiazdy tak jak przed kilkoma miesiącami. Znów byliśmy szczęśliwi. Spojrzałeś mi w oczy, a ja utonełam w tych Twoich brązowych tęczówkach. Tak mi ich brakowało.. -tęskniłem..- powiedziałeś. Świat znów zakołyszał mi pod stopami, a motylki wirowały mi w brzuchu tak jak nigdy dotąd. Wspięłam się na palcach odszukałam Twoich ust i zatopiłam w nich swoje.-Obiecaj, ze tak będzie już zawsze..-wyszeptałam. Uśmiechnąłeś się i juz miałeś coś powiedzieć, gdy ten piekielny budzik zadzwonił wyrywając mnie ze snu.. Już nigdy nie uslysze co chciałes mi powiedzieć..
|
|
 |
|
Ej sory mała, nie rozumiem Cie. Przeciez to Ty ze mna zerwałas, a teraz jak widzisz mnie z nią, to co? Zal Ci dupe sciska?!
|
|
|
|