 |
|
wystarczy, że zasnę, a już witasz mnie swoim cudownym uśmiechem. wystarczy, że otworzę oczy, a od razu znikasz. magia, nie sądzisz?
|
|
 |
|
Zbyt wiele wydarzyło się od ostatniej jesień..Zbyt wile nieudanych związków..Potknięć, uronionych łez,nieprzespanych nocy i modlitw do Boga,by to się w końcu skończyło.Dziś wiem,że to dopiero się zaczęło..Codziennie patrze na Twoje szczęscie,uśmiechniętą buzie i jak czule szepczesz swojej dziewczynie do ucha..Tylko dlaczego wciąż wodzisz za mną wzrokiem?Dlaczego spuszczasz głowę,gdy natknę sie na Twoje spojrzenie i dlaczego prosisz swoich kumpli,by do mnie pisali i wypytywali się co u mnie?Dziś próbuje ułożyć sobie życie od nowa..Próbuje zakochać się w innym..Ale nie potafię..Prócz wspólnego imienia..Nie ma żadnej cząstki Ciebie..Nie jest Toba i nigdy nie będzie..
|
|
 |
|
wiesz jak bardzo boli to, kiedy strasznie bliska Ci osoba cierpi, a nie możesz nic na to poradzić, bo znajduje się od Ciebie ponad sześć godzin drogi? kiedy nie potrafisz pomóc, choć tak bardzo chcesz, a prawdopodobnie jedyną sensowną pomocą byłaby obecność przy Niej? kiedy chcesz razem z tą osobą milczeć, płakać, klnąć na wszystko dookoła, cokolwiek – a możesz jedynie wystukać kilka słów na klawiaturze komputera, komórki? ja wiem, więc proszę, szanuj to, że masz ważne Ci osoby koło siebie. kocham Cię, S.
|
|
 |
|
ta niesamowita swoboda, kiedy ubieramy ogromne koszulki mojego brata, nasze rozciągnięte spodnie od dresów i włączamy jakąś denną komedię romantyczną, kiedy roztrzepane i rozmazane pijemy wino prosto z butelki, rzucamy w siebie popcornem i palimy nasze ulubione cienkie papierosy, co chwila mówiąc ze łzami w oczach, że faceci zostali obdarzeni jedynie niesamowitym darem łamania serc. jak dobrze, że Cię mam, siostrzyczko.
|
|
|
|