 |
|
dziewczyno! Twoje ciało to świątynia, a nie dworzec kolejowy.
|
|
 |
|
Jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany Boże jak bardzo go kocham jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany jebany.
|
|
 |
|
Często się zastanawiam, czy skłonność do zdrady przenosi się w genach, jak niebieskie oczy czy kolor wiewiórczy zgryz. Spójrzmy: o, tutaj, między genem czarnych włosów i brązowych oczu leży sobie gen niewierności. Nikt nie może tego zmienić tak, jak nie zmniejszymy sobie stopy. Więc nie mam co się łudzić – nie zmienię go przecież.
|
|
 |
|
Raz jest gorąca, raz zimna ; w jednej chwili klei się do niego, a w następnej on czuje się wykopany za drzwi. Chyba musiał ją kiedyś oszukać jakiś facet, z tych, co to nie splamią się przyzwoitością. Jeśli uda się mu zdobyć jej zaufanie, nigdy nie da mu powodu, żeby żałował.
|
|
 |
|
Nie boję się latać. Ale katastrofy – owszem. Tak samo jest z miłością : nie boję się zakochać, ale nie okazuję tego, bo boję się odrzucenia. Widocznie latanie i miłość nie są dla mnie.
|
|
 |
|
wydaje się być takim słodkim, przemiłym skurwysynem.
|
|
 |
|
Kakao zawsze jest za gorące, biodra za szerokie, a mężczyzna zbyt napalony. Rozwiązanie tych wszystkich sytuacji za jednym zamachem jest następujące: wylać mu owe kakao na krocze, unikając tym samym zbędnych kalorii powodujących rozrost naszych kobiecych kształtów.
|
|
 |
|
Jest najprzystojniejszym mężczyzną, jakiego widziałam. Ma ten typowo amerykański, zniewalający, połyskujący bielą zębów uśmiech filmowego gwiazdora i karnację, która wydaje się złota nawet w środku zimy. Oczy w kolorze kamieni Tiffany’ego, z nieprzyzwoicie długimi rzęsami i błyskiem, który sprawia, że mrówki zaczynają spacerować po skórze, a ubrania jakoś same się rozpinają. I usta tak ruchliwe i wrażliwe, że nie masz wyboru, musisz odrzucić słynną brytyjską rezerwę i zażądać, by cię całowały.
|
|
 |
|
Nigdy, ale to nigdy nie powiedział mi ‘nie’, szybko jednak zdałam sobie sprawę, że pozwala mi robić wszystko po swojemu nie tyle z miłości, ile z chęci pozbycia się odpowiedzialności. Zakochałam się w emocjonalnym dziecku ; a czemu miałabym matkować własnemu chłopakowi?
|
|
 |
|
Czasami czujesz, że wszystko co robisz, robisz źle. Czasami chcesz uciec nie wiadomo dokąd, być tam zupełnie sama i myśleć. Myśleć nad tym jak Twoje życie jest beznadziejne, jak każdy "przyjaciel" odchodzi gdy właśnie wszystko się w Tobie łamie, a Ty potrzebujesz oparcia. Czasami chciałabyś żeby wszystko było takie proste. Żeby miłość była w zasięgu ręki, żeby ON nigdy nie odchodził i Ty nie musiała za NIM tęsknić. Nie chciałabyś mieć wszystkiego, jedynie cząstkę tego co mają inni. Tego, do którego można się przytulić gdy wszystko idzie źle i tych, z którymi możesz podzielić się każdą chwilą swojego życia. Chciałabyś mieć tak niewiele, a tymczasem nie masz nic. Siedzisz tylko w za dużym swetrze, na łóżku, słuchając dołującej muzyki, a w ręku trzymasz herbatę i płaczesz. Nie masz nawet siły modlić się do Boga żeby to wszystko zmienił, bo jesteś pewna, że nie zmieni nic. Masz za mało sił żeby spać, za mało sił żeby gdziekolwiek iść. Nie masz nic, a przecież jeszcze niedawno miałaś tak wiele..
|
|
 |
|
wieczorami zdejmowała sztuczny uśmiech, już nie udawała, mogła położyć się na dywanie, wsłuchać się w bity swoich ulubionych piosenek, mogła myśleć i marzyć dowolnie, tęskniła, tęsknota przedzierała jej serce, ciało domagało się czułego uścisku ramion, ucho prosiło o czułe słówka, potrzebowała zrozumienia i wsparcia, nie musiała iść do lekarza, wiedziała, że receptą na jej dolegliwości jest jego miłość, szkoda, że nie można było złożyć zamówienia z dostawą na drugi dzień..
|
|
 |
|
facet biega za Tobą niczym za oazą na pustyni, obiecując Ci życie wyścielone płatkami róż. Ty zniesmaczona brakiem uczucia, odprawiasz go z kwitkiem. najbardziej frustrującym momentem jest ten, gdy facet wreszcie daje sobie spokój. właśnie wtedy w Twojej chorej podświadomości, zapala się światełko wysyłające sygnał 'ej, przecież Ci na nim zależy!'. światełko, które zawsze zaświeca się z tym cholernym opóźnieniem, zabierając Ci tym samym szansę na szczęście.
|
|
|
|