 |
|
Nie muszę patrzeć Ci w oczy żeby wiedzieć, że coś nie gra.
|
|
 |
|
a czy sens znajdziemy w codziennym budzeniu się do życia?
|
|
 |
|
Tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. Wyliczyć ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć. Udowodnić Ci, że mam uśmiech przeznaczony tylko dla Ciebie.. i spojrzenie takie też mam.
|
|
 |
|
Czuję, że jestem Ci zbędna, a cholernie chcę być najważniejsza.
|
|
 |
|
Czuję, że jestem Ci zbędna, a cholernie chcę być najważniejsza.
|
|
 |
|
jeśli Ty jej nie docenisz , zrobi to ktoś inny .
|
|
 |
|
Była już zmęczona ciągłymi wątpliwościami i pytaniami, czy aby na pewno jest mi wierny, czy nie oszukuje mnie za plecami ? To ciągłe rozpamiętywanie poprzednich błędów i cierpień wprawiły ją w otępienie. Wątpliwości z jednej, miłość i bezgraniczne oddanie z drugiej strony. Mijały tygodnie, pełne prób i zaskakujących wiadomości. Nastał dzień sądu, dzień w którym postanowiła zakończyć całą tą maskaradę. Otworzyła mu drzwi i z szydzącym uśmiechem zaprowadziła go do swojego pokoju. Minęło kilkanaście minut... Chłopak wyszedł uśmiechnięty, ona została w pokoju zapłakana ze swoim złamanym sercem. Kilka dni później ślad po dziewczynie zaginął i odtąd mężczyzna, który ją pozostawił żyje z poczuciem winy z przeszłości.
|
|
 |
|
i co mi teraz powiesz? że żałujesz decyzji, żałujesz że mnie zostawiłeś, żałujesz że zdradziłeś, żałujesz że traktowałeś jak tanią zabawkę? a ja Ci powiem, żałuję że zaufałam.. weź spierdalaj.
|
|
 |
|
Problemy są po to, żeby zdać sobie sprawę na czym nam naprawdę zależy.
|
|
 |
|
Poznajmy się jeszcze raz, oparci o to co dziś już wiemy.
|
|
 |
|
no cześć, znowu piszę o Tobie. już ostatni raz, mam nadzieję. posłuchaj mnie kolego, bo postaram się wypowiedzieć zwięźle i na temat tak, żebyś już nie mógł się sycić moim słowem. spierdoliłeś to, wzdłuż, wszerz i po skosie. przejebałeś naszą znajomość, a ja wyrosłam z Ciebie, jak małe dziecko z pieluch. było fajnie, nie przeczę, nawet zajebiście, ale nie mam już na Ciebie takiego parcia. sam wybrałeś to zakończenie, a ja pozwalam ci iść. i błagam Cię, nie wracaj, nie wymyślaj beznadziejnych wymówek, bo mnie już nie ma. dziękuję, cześć, piona.
|
|
 |
|
powtarzałam, że chcę zapomnieć Jego dotyk,
ale tak naprawdę pragnęłam, by
Jego usta budziły mnie każdego ranka do końca życia.
jednakże, jak mogłabym kolejny raz
zaufać komuś, kto kłamstwa wypowiadał
równie często jak ' dzień dobry'.
|
|
|
|