głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika drogipsychiatro

Cześć tato ... już wiem od czego zacząć  piszę do Ciebie te wiersze  uwierz wiele dla mnie znaczą   to one za mnie płaczą  kiedy nie daję rady  wiem  czas mnie zmienił  przy tym doszły nowe wady   ale cały czas pamiętam  cały czas tęsknię  i kocham Cię najmocniej całym moim sercem.  Miałem zająć Twoje miejsce  zajmować się domem  osoby takie jak Ty  tato są nie zastąpione.  Mam wrażenie chore  że czuję Twoją obecność  przeszywa mnie ciepło  jak te kiedy byłeś ze mną.  Kolejne czterdzieści wersów pisze Twój syn   bo brakuje mu tych chwil  które spędzałeś z nim   wciąż mi się śnisz  więc jednak pamiętasz o mnie   ja o Tobie nawet nie chciałbym zapomnieć.  Stoję i moknę i to nie deszcz tylko łzy  co jest? Łzy słone płyną strumieniami dziś  tonę  wódkę w dłonie biorę coraz częściej  wybacz  ale nie mogę czasami już naprawdę wytrzymać.

rozpierdalacz_852 dodano: 2 marca 2013

Cześć tato ... już wiem od czego zacząć piszę do Ciebie te wiersze, uwierz wiele dla mnie znaczą, to one za mnie płaczą, kiedy nie daję rady, wiem czas mnie zmienił, przy tym doszły nowe wady, ale cały czas pamiętam, cały czas tęsknię i kocham Cię najmocniej całym moim sercem. Miałem zająć Twoje miejsce, zajmować się domem osoby takie jak Ty, tato są nie zastąpione. Mam wrażenie chore, że czuję Twoją obecność przeszywa mnie ciepło, jak te kiedy byłeś ze mną. Kolejne czterdzieści wersów pisze Twój syn, bo brakuje mu tych chwil, które spędzałeś z nim, wciąż mi się śnisz, więc jednak pamiętasz o mnie, ja o Tobie nawet nie chciałbym zapomnieć. Stoję i moknę i to nie deszcz tylko łzy co jest? Łzy słone płyną strumieniami dziś tonę, wódkę w dłonie biorę coraz częściej, wybacz ale nie mogę czasami już naprawdę wytrzymać.

To musi być coś więcej niż chemia  która napędza organizm   mamy serca by kochać  uczucia by móc je ranić.  Gdzieś  pomiędzy tkankami i słowami jest dusza   która zmusza nas do pokonywania kolejnych granic.    Miuosh

briefly dodano: 2 marca 2013

To musi być coś więcej niż chemia, która napędza organizm, mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić. Gdzieś, pomiędzy tkankami i słowami jest dusza, która zmusza nas do pokonywania kolejnych granic. / Miuosh

zaspana ruszyłam w kierunku łazienki. wyszłam spod prysznica i po raz pierwszy od dawna spojrzałam w lustrze na swoją sylwetkę. i wiesz co jest w tym najdziwniejsze? że w pewnym sensie spodobało mi się to co zobaczyłam. uśmiechnęłam się  mówiąc do odbicia  jeszcze trochę mała  już jesteś tak blisko .

briefly dodano: 2 marca 2013

zaspana ruszyłam w kierunku łazienki. wyszłam spod prysznica i po raz pierwszy od dawna spojrzałam w lustrze na swoją sylwetkę. i wiesz co jest w tym najdziwniejsze? że w pewnym sensie spodobało mi się to co zobaczyłam. uśmiechnęłam się, mówiąc do odbicia "jeszcze trochę mała, już jesteś tak blisko".

obudziłam się w środku nocy i sprawdzając godzinę zauważyłam powiadomienie o nowej wiadomości. nie mogłam dokładnie zobaczyć od kogo  a jednak doczytując się charakterystycznego  branoc  wiedziałam  że to od niego. nie powinnam  ale ucieszyłam się. to takie poczucie  że jest ktoś  kto o tobie pamięta  że jednak jest ktoś  komu choć trochę na tobie zależy.

briefly dodano: 2 marca 2013

obudziłam się w środku nocy i sprawdzając godzinę zauważyłam powiadomienie o nowej wiadomości. nie mogłam dokładnie zobaczyć od kogo, a jednak doczytując się charakterystycznego "branoc" wiedziałam, że to od niego. nie powinnam, ale ucieszyłam się. to takie poczucie, że jest ktoś, kto o tobie pamięta, że jednak jest ktoś, komu choć trochę na tobie zależy.

tak to moje  dziękuję :   teksty briefly dodał komentarz: tak to moje, dziękuję :)) do wpisu 2 marca 2013
Ale Ty tylko patrzyłeś na moje łzy  które spowodowałeś i czekałeś aż się skończą. I jeśli się skończyły to nie znaczy  że nie umieram w środku i to nie znaczy  że u mnie wszystko w porządku. Widzę  że nie jestem jedyną i zastanawiam się jaka ona jest  ale założę się  że nie potrafi sprawić byś był tym kim chcesz być. Oh  ale jej pocałunki są tym czego pragniesz  jej dłonie to coś czego zawsze chciałeś  i nie wiem co ze sobą zrobić byś był mój. Nie jestem naiwna widzę  w jaki sposób na nią patrzysz  nie patrzysz tak na mnie  to jest miłość  ale nie między nami. Leże koło pustego miejsca i umieram. Odszedłeś w poniedziałek  ale przecież mówiłeś  że wrócisz.

ekstaaza dodano: 2 marca 2013

Ale Ty tylko patrzyłeś na moje łzy, które spowodowałeś i czekałeś aż się skończą. I jeśli się skończyły to nie znaczy, że nie umieram w środku i to nie znaczy, że u mnie wszystko w porządku. Widzę, że nie jestem jedyną i zastanawiam się jaka ona jest, ale założę się, że nie potrafi sprawić byś był tym kim chcesz być. Oh, ale jej pocałunki są tym czego pragniesz, jej dłonie to coś czego zawsze chciałeś, i nie wiem co ze sobą zrobić byś był mój. Nie jestem naiwna widzę, w jaki sposób na nią patrzysz, nie patrzysz tak na mnie, to jest miłość, ale nie między nami. Leże koło pustego miejsca i umieram. Odszedłeś w poniedziałek, ale przecież mówiłeś, że wrócisz.

lubię jego obecność. lubię z nim żartować. lubię z nim rozmawiać na bezsensowne tematy. lubię jak specjalnie prowokuje mnie do skojarzeń. lubię jak idąc korytarzem wymieniamy się głupimi minami. lubię jak wspominamy dawne czasy  mając z siebie nawzajem bekę. lubię  że pomimo tak długiego okresu bez jakiegokolwiek kontaktu wciąż mamy nawzajem tak dobre stosunki. lubię kiedy klniemy na rosyjski. lubię jak próbuje mnie zdenerwować wypominając  dawną mnie . lubię kiedy obdarza mnie zaufaniem. lubię kiedy nazywa mnie przyjaciółką. lubię  że znów jest z moim życiu.

briefly dodano: 1 marca 2013

lubię jego obecność. lubię z nim żartować. lubię z nim rozmawiać na bezsensowne tematy. lubię jak specjalnie prowokuje mnie do skojarzeń. lubię jak idąc korytarzem wymieniamy się głupimi minami. lubię jak wspominamy dawne czasy, mając z siebie nawzajem bekę. lubię, że pomimo tak długiego okresu bez jakiegokolwiek kontaktu wciąż mamy nawzajem tak dobre stosunki. lubię kiedy klniemy na rosyjski. lubię jak próbuje mnie zdenerwować wypominając "dawną mnie". lubię kiedy obdarza mnie zaufaniem. lubię kiedy nazywa mnie przyjaciółką. lubię, że znów jest z moim życiu.

może o to właśnie tutaj chodzi. dwoje ludzi  doprowadzających się nawzajem do granic wytrzymałości  robiący wszystko byleby dopiec temu drugiemu. a mimo to tak bardzo ciągnących do siebie.

briefly dodano: 1 marca 2013

może o to właśnie tutaj chodzi. dwoje ludzi, doprowadzających się nawzajem do granic wytrzymałości, robiący wszystko byleby dopiec temu drugiemu. a mimo to tak bardzo ciągnących do siebie.

spotkanie? po tym wszystkim co się wydarzyło chcesz spędzić ze mną dzień? co się stało? czyżby lalunia nie miała czasu? a no tak  przez chwilę pozwoliłam sobie zapomnieć dlaczego tego chcesz. pobawić się i wrócić do niej  prawda? jedynym problemem jest to  że dla mnie to nie jest głupia zabawa w  przyjaciół  i najnormalniej sprawia cholerny ból.

briefly dodano: 1 marca 2013

spotkanie? po tym wszystkim co się wydarzyło chcesz spędzić ze mną dzień? co się stało? czyżby lalunia nie miała czasu? a no tak, przez chwilę pozwoliłam sobie zapomnieć dlaczego tego chcesz. pobawić się i wrócić do niej, prawda? jedynym problemem jest to, że dla mnie to nie jest głupia zabawa w "przyjaciół" i najnormalniej sprawia cholerny ból.

nie komplikuj tego na siłę  to tylko cyfry. liczba jest zbiorem  a cyfra jednością. to tak jak z chłopakami. siedzisz w klasie i rozmawiasz z nimi w grupie. jest ich kilku  więc są liczbą. ale każdy z nich jest inny  stoją w innym miejscu  są różnego wzrostu   pojedynczo każdy z nich jest cyfrą. ale wśród nich jest ten jeden jedyny  który wyróżnia się najbardziej. to on zwraca twoją uwagę na sobie jako pierwszy  więc jest cyfrą stojącą na początku liczby. nie musi mieć większej wartości od pozostałych  a to właśnie on wyznacza liczbę. rozumiesz?

briefly dodano: 1 marca 2013

nie komplikuj tego na siłę, to tylko cyfry. liczba jest zbiorem, a cyfra jednością. to tak jak z chłopakami. siedzisz w klasie i rozmawiasz z nimi w grupie. jest ich kilku, więc są liczbą. ale każdy z nich jest inny, stoją w innym miejscu, są różnego wzrostu - pojedynczo każdy z nich jest cyfrą. ale wśród nich jest ten jeden jedyny, który wyróżnia się najbardziej. to on zwraca twoją uwagę na sobie jako pierwszy, więc jest cyfrą stojącą na początku liczby. nie musi mieć większej wartości od pozostałych, a to właśnie on wyznacza liczbę. rozumiesz?

Wtedy Ty pytasz mnie jak leci. Oczywiście mogłabym opowiedzieć Ci o tych wewnętrznych ranach i smutku  który płynie mi w żyłach. Opowiedziałabym o tym  jak często jestem zagubiona i nie wiem co ze sobą zrobić. Opisała ten ból  który Ci pozostaje  gdy osoba  której ufałeś najbardziej na świecie nagle odchodzi bez pożegnania. Wyryczałabym na ramieniu całe to moje cierpienie  ale po co? Co mi da to  że stanę się tylko o jedną rozmowę smutniejsza. esperer

briefly dodano: 1 marca 2013

Wtedy Ty pytasz mnie jak leci. Oczywiście mogłabym opowiedzieć Ci o tych wewnętrznych ranach i smutku, który płynie mi w żyłach. Opowiedziałabym o tym, jak często jestem zagubiona i nie wiem co ze sobą zrobić. Opisała ten ból, który Ci pozostaje, gdy osoba, której ufałeś najbardziej na świecie nagle odchodzi bez pożegnania. Wyryczałabym na ramieniu całe to moje cierpienie, ale po co? Co mi da to, że stanę się tylko o jedną rozmowę smutniejsza./esperer
Autor cytatu: esperer

Te słowa  które krzyczą pat­rząc na mnie z bólem  strachem  są i już nig­dy nie miną. Wyrządzasz mi krzywdę. Niena­widzę Cię  choć na­rodziłam się pełna miłości. Widziałam swój smu­tek w oczach  łzy  które le­ciały z tak zaw­rotną szyb­kością  twarz  która była tak ob­ca. Bałam się  że nie dam ra­dy  nie będę w sta­nie się pow­strzy­mać.. Czuję się nie­chciana  jak zbędny ele­ment w Jej pa­radok­salnie ułożonej grze. Wiesz  że to Ty masz prob­lem  więc oszu­kujesz pat­rząc Jej pros­to w oczy. Nienawidze Cię Ma­mo.

briefly dodano: 1 marca 2013

Te słowa, które krzyczą pat­rząc na mnie z bólem, strachem, są i już nig­dy nie miną. Wyrządzasz mi krzywdę. Niena­widzę Cię, choć na­rodziłam się pełna miłości. Widziałam swój smu­tek w oczach, łzy, które le­ciały z tak zaw­rotną szyb­kością, twarz, która była tak ob­ca. Bałam się, że nie dam ra­dy, nie będę w sta­nie się pow­strzy­mać.. Czuję się nie­chciana, jak zbędny ele­ment w Jej pa­radok­salnie ułożonej grze. Wiesz, że to Ty masz prob­lem, więc oszu­kujesz pat­rząc Jej pros­to w oczy. Nienawidze Cię Ma­mo.
Autor cytatu: samotnacisza

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć