 |
|
Pójdziemy. Usiądziemy. Kupimy. Zjemy. Zapalimy. Zaśniemy. Ta cholernie słodka liczba mnoga, której tak nienawidze odkąd nie moge jej uzyc, mówiąc o Nas.
|
|
 |
|
I niby wszystko jest dobrze.Podobno znów sie zmieniłam. Chodzą pogłoski, ze zaczynam znowu cieszyc sie zyciem i wszyscy uwazają, ze to jego zasługa. Uwazają, ze znalazłam Tego, którego powinnam znaleźc juz tak dawno temu, Tego, który powinnien zastapic Cie jeszcze zanim mogłam Cie poznac. Uwazają, ze znalazłam szczescie. Ale nic sie nie zmieniło. Nic nie znalazłam.
|
|
 |
|
Chce Twoich czekoladowych włosów i niebieskich oczu. Chce Twoich 195 centymetrów i tego łobuzerskiego usmiechu kiedy musiałam tak bardzo wychylac sie do Twoich ust. Chce Twoich wielkich,kolorowych Najek na moim biurku i Ciebie hustającego sie na krzesle. Chce zebys nadal kradł mi zapalniczki i uroczo tłumaczył ze zapomniałes wyciągnac je z kieszeni. Marze, ze znowu bede mogła opróżniac Ci bluzę z papierków po gumie do żucia i zabierac dla siebie 20 groszówki. Pragne Twoich długich palców błądzących po moim ciele i Twojego głosu wyszeptującego moje imię. Chce po prostu NAS takich beztroskich i zajebiscie pewnych siebie ,jak dawniej.
|
|
 |
|
Powiedziałabym Ci to wszystko co zawsze chciałam Ci powiedziec. Wykrzyczałabym na cały głos jakim skurwielem jestes. Zmieszałabym Cie z błotem a potem dodała cichutko jak bardzo Cie kocham. Niestety zapomniałam dzis kupic karty do telefonu,a połączenia miedzynarodowe troche kosztują nie?
|
|
 |
|
Wiesz mam ochote pojsc do kina jak taki zupełnie normalny, szczesliwy człowiek, nudzący sie w jakis wieczór. Ale jest mały problem. Moj aktualny stan emocjonalny jest tak nieprawdopodobnie zachwiany, ze potrafie rozpłakac sie nawet w trakcie oglądania najbardziej krwawej jatki w filmie akcji. Nie mowiac juz o komedii romantycznej na której najpewniej wpadłabym w histerie. Zdecydowanie oszczedze sobie wstydu. Ludzie i tak dziwnie na mnie patrzą nawet bez płakania prosto do opakowania po popcornie na zatłoczonej do granic mozliwosci sali.
|
|
 |
|
Zimno.Pachnie sniegiem, starymi esemesami i muzyką gwen stefani.
|
|
 |
|
bo wiesz ja kurwa jego mać nazwyczajniej w swiecie nie umiem miec wyjebane na ludzi którzy mnie ranią.
|
|
|
|