 |
|
Mówicie, że lubicie dziewczyny naturalne, bez makijażu. Dziewczyny, które są sobą, a nie udają kogoś innego. Jednak, gdy widzicie plastikową lalkę, z wydętymi ustami, ślinicie na jej widok i porzucacie wasze ideały. Zapominacie o tym co nam mówiliście... Tylko potem nie mówicie, że nie jesteście tacy, że jesteście inni, że jesteście wyjątkowi. Ale dzięki takim jak wy uczymy się na własnych błędach...
|
|
 |
|
Wiedziała, że jest inna. Zawsze chciała być kimś wyjątkowym. Kimś oryginalnym. Żyć inaczej niż każdy. Nie chciała być wszystkimi ani nazywać się każda. Nie chciała być pierwszą lepszą. Była niedostępna. Tajemnicza. Ostrożnie wybierała przyjaciół, lecz mimo tego często była zraniona. Była po prostu zbyt ufna i naiwna. I nadal jest. Jednak uśmiecha się. Potrafi odnaleźć magię chwil.
|
|
 |
|
Nie sztuką jest zdobyć mężczyznę. Sztuką jest go przy sobie zatrzymać. Bez przymusu czy szantażu. Z jego osobistej woli.
|
|
 |
|
Pamiętasz dojrzewanie? Niezapomniany klimat. Pierwsze balety, amfetamina i tanie wina.
|
|
 |
|
Teraz patrz, jak bajeruje z Twoim chłopakiem. Jak, nawet na Ciebie nie spoglądając, zakłada mi na ramiona płaszcz, splata swoje palce z moimi i wychodzi razem ze mną.
Stary, zaspokajaj ją czasem, bo weekendowe noce ze mną nie wystarczają, jak widać. Zaczyna już do mnie na środach pisać, man.
|
|
 |
|
Poznaj świat od tej gorszej strony. Z mojego pola widzenia, gdzie dziewczyny 'zajęte', kochające rzekomo swoich facetów, sypiają z innymi. Gdzie Ci, którzy są Ci najbliżsi - umierają, giną w wypadkach lub zwyczajnie odchodzą, mając Cię w dupie. Ogarnij to, co wciąga się tu co wieczór, co pije się na ukojenie nerwów i ilość fajek przypadających na każdy kolejny dzień, która ciągle się zwiększa, bo coraz gorzej jest. I przemyśl, kurwa, czy naprawdę chcesz tak żyć, na takim 'lajcie', jak ja, zamiast siedzieć w spokoju, w domu przepełnionym cholerną miłością nad którąś z książek.
|
|
 |
|
Tęsknisz? Pierdoli mnie to równo już.
|
|
 |
|
Rozstając się ludzie myślą o tym, co było złe - o wszystkich kłótniach, sporach, sprzeczkach, zazdrościach. Ja przeciwnie. Brałam pod uwagę to, jak cudowny jest, jak trwa przy mnie, bezwarunkowo, o tym, jak dobrze nam było. Czemu rozstanie? Bo doszła, do wniosku, że dłużej tak ranić go nie mogę, nie na to zasłużył.
|
|
 |
|
Widzisz ten burdel? Poszedł. Gasząc fajkę w mojej popielniczce, ostatni raz pocałował moje usta i wyszedł. Bez słowa, z wyrazem twarzy, który jasno mówił, że nie wróci.
|
|
 |
|
W sumie czysta była dobrym początkiem. Cała noc była dobra, wypalone fajki, rozmowy o życiu, rozkminy o tym, co się stało, z ludźmi, z nami. Te oddech, ten dotyk, to wszystko - perfekcyjne. Z tym, że rano nie umieliśmy spojrzeć sobie w oczy.
|
|
 |
|
Skończ to zagadywanie. Skończ prośby o spotkanie. Skończ nachalnie pisać i pytać czemu się nie odzywam. Wystarczy, tak? Tabliczka: naiwna małolata, która pomyślała, że jak wskoczy mi do łóżka, to stanę się potulny, kurwa. JASNE.
|
|
 |
|
Na logikę - dziennie piszę z około dziesięcioma kumpelami, czy przypadkowymi laskami z imprezy, co weekend zaliczam z reguły dwie panienki, choć czasem mam zajawkę na szybki numer z trzecią. Niunia, przy takiej kalkulacji, weź pomyśl, jak wypadasz. Dwukrotnie dobrałaś mi się do rozporka, w sumie nie wiem, jak masz na imię i nie mam zapisanego Twojego numeru. Kurwa, no słuchaj, to tyle. Czego chcesz, bo chyba nie zrozumiałem? Miłości?
|
|
|
|