 |
|
Przecież nic się nie stało i jest dobrze, nie ?
|
|
 |
|
Przychodzi czas, kiedy musimy się od pewnych rzeczy uwolnić. Totalnie uwolnić. Zamknąć pewien rozdział w naszym życiu. I nawet jeżeli jest nam czegoś bardzo szkoda, to i tak trzeba odwrócić się od wszystkiego i pójść w odwrotną stronę.
|
|
 |
|
Mag . 1o lat . . [*] `nawet jeśli już wszyscy w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili .. `
|
|
 |
|
nie bała się śmierci . ona jednak nadeszła szybciej niż jej się wydawało . umiera już 7 miesięcy . w bólu , jękach i smutku . umiera z miłości . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
` procent we krwi .. teraz nie powstrzyma mnie nic by powiedzieć Ci co czuje dziś . / eej_pokochaj_
|
|
 |
|
Ja nigdy nie krzyczę, nie wkurwiam bez powodu, po prostu usłyszałam kiedyś, że milczenie bardziej boli.
|
|
 |
|
Ja nigdy nie krzyczę, nie wkurwiam bez powodu, po prostu usłyszałam kiedyś, że milczenie bardziej boli.
|
|
 |
|
Tak, teraz czekam na tego esa od Ciebie, chociaż wiem, że nie masz ich. Dzwoniłeś wczoraj, przeprosiłeś. Ale ja czekam, bo normalnie się już od tego uzależniłam, rozumiesz? Dlatego, błagam Cię już na kolanach, idź do tego sklepu - tak, nawet jeśli żaden nie jest otwarty - i kup to doładowanie, bo ja umrę bez kolejnej pustej nocy, kolejnej nocy, w której nie będę pisała z Tobą do tej trzeciej. To dla Ciebie ja trzymam te esy!
|
|
 |
|
Czasami w nocy mam taką ochotę wyjść z domu i wrócić rano, tak, żeby po prostu nikt nie zauważył, że mnie nie ma. I obiecuję sobie, że tak zrobię. Wstanę, ubiorę dresy, wezmę fajkę i piwo, wyjdę, usiądę na naszej ławce, zacznę opróżniać butelkę oraz wypalać papierosa i napiszę Ci esa, jak to cholernie za Tobą tęsknię i czekam na Ciebie. Zacznę wrzeszczeć, że Cię kocham, zacznę płakać. Później uspokoję się, wstanę i wyruszę w drogę powrotną. Wejdę do domu, ubiorę rzeczy, w których śpię, położę się do łóżka i będę udawać, że nic się nie stało. A rano, zaspana, obudzę się, prawdopodobnie pójdę do szkoły i tak dostanę sms od Ciebie, gdzie napiszesz, że niedługo wracasz i będziemy żyć długo i szczęśliwie. Tak, obiecuję to sobie.
|
|
 |
|
Może to głupie, czy coś, ale taka prawda. Nie będę już po Tobie płakać, bo wiem, że nie nie warto. Nie będę patrzeć na Twoje zdjęcia, bo wiem, że nie zobaczę tak nikogo. Nie będę siedziała w domu, bo wiem, że tak nie spotkam nikogo. Nie będę chodziła w kapturze, bo w ten sposób odstraszam ludzi. Tak Misiek. Zrozumiałam wszystko. Teraz wiem, że jak wrócisz, będziemy razem, bo Cię zbyt mocno kocham, by to mogło się zmienić, ale będę żyć, a nie tylko istnieć. Zrozumiesz, prawda?
|
|
 |
|
' Kurcze, nie umiem usnąć esów od niego. ' powiedziałam, rozmawiając z koleżanką przez domowy. ' Czemu nie? Przecież dostaniesz nowe, być może nawet lepsze.' Uśmiechnęłam się. 'No wiem. Ale tak długo nie miałam go przy sobie, że teraz chcę mieć chociaż te esy cały czas.' Spojrzałam na komórkę i uśmiechnęłam się. 'Daj spokój młoda! Weź ten telefon i usuń te esy, bo niedługo nie będziesz dostawała żadnych, ze względu na zapełnioną skrzynkę.' Uśmiechnęłam się i przytaknęłam. ' To bierz ten telefon i usuwaj.' Wzięłam telefon, weszłam w wiadomości odbiorcze i zaczęłam czytać. Po jakiś dwóch minutach odłożyłam telefon i powiedziałam. 'Już.' Tym razem to ona zaśmiała się. 'Młoda, przecież nawet ja wiem, że sama ich nie usuniesz.' Wzięłam telefon, włączyłam pierwszego lepszego esa o treści " Damy radę kochanie, będę z tobą ; **** " po czym powiedziałam 'Masz rację, nie dam rady ich usunąć.'
|
|
|
|