 |
|
Nie pojawiaj się wtedy , kiedy ja już ułożę sobie życie. i nie udawaj , że chcesz spróbować jeszcze raz... '
|
|
 |
|
przychodzi dzień, kiedy budzisz się rano i wiesz ze on już nie czeka.
|
|
 |
|
cel w życiu? zbudować piękną, drewnianą ławkę i doczekać starości , usiąść na niej i powiedzieć. : "wszystko co zrobiłam w życiu zrobiłam najlepiej jak potrafiłam."
|
|
 |
|
pozwól, że opowiem ci o znajomości, która trwa chociaż nie jest pewna swojej przyszłości.
|
|
 |
|
Bajeruj tą laskę dalej, kurde. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że masz na mnie wyjebane. W końcu zrozumiałam, że nie jesteś niczego wart. Ale, Kochanie, ja się podniosłam, pomogli mi w tym Twoi dobrzy kumple. Tak Skarbie, to oni mi pomogli, mimo tego, że nie wiedzieli, że to robią. Tak, na dodatek znalazłam sobie lepszego Misia, którego będę obdarowywała codziennie milionami buziaków. I będę się cholernie śmiała, jak zobaczę kolejną, tak samo głupią laskę, jak ja, która się Tobie da. I umrę ze śmiechu, kiedy w końcu się zakochasz, a ona Cię zostawi, bo nadejdzie taki moment, zobaczysz. Kurde, nie, będę Ci współczuła. Będziesz chciał wrócić. Ale ja nie pozwolę, wtedy będę miała kogoś i będę przy jego boku cholernie szczęśliwa, mimo, że w Tobie nadal będzie cząstka mnie i będziesz "najlepszym błędem w moim życiu". Nie kocham Cię już, ale kocham, rozumiesz? Żyjemy w innych światach, zamkniętych na kłódkę. Ty swój klucz wyrzuciłeś, czas, na kogoś innego.
|
|
 |
|
i znów twoje oczy zasłaniają mi ten piękny świat
|
|
 |
|
Kurczę. Nawet nie wiesz, jak znakomicie się czuję, gdy widzę Twoją zazdrość w oczach. To mi daje siłę, by dalej podchodzić do kolegi, który ma na imię tak samo, jak Ty, uśmiechać się do Niego, przytulać i dawać buziaki w policzek. Po prostu uwielbiam ten stan, bo wiem, że Ty dostajesz kurwicy, mimo, że bajerujesz już kolejną laską, a ja, najprawdopodobniej, szybciej zapomnę o Tobie. Tak, podoba mi się to. I jeszcze obiecuję Ci, że nawet jak zabajerujesz całą szkołę, to ja już Ci nie pozwolę wrócić, chociaż wiem, że będziesz próbował. O nie, nie dam się po raz kolejny.Nie pozwolę Ci zniszczyć po raz kolejny mojego życia. Zbyt długo się podnosiłam, by znowu przez Ciebie upaść. Dam radę, dam radę z Nim, z chłopakiem o Twoim imieniu, który mi się w huj podoba i będę na Twoich oczach się do Niego przytulała. Tak, obiecuję Ci to, Misiek.
|
|
 |
|
Mam Ci walnąć poemat na środku korytarza w połowie przerwy, żebyś mnie dostrzegł?
|
|
 |
|
Prosiłem żebyś nie karał za jointa, a ty nie ; d
|
|
 |
|
już niedługo walentynki. kolejne zakochane pary trzymające się za ręce, a ja sama ze słuchawkami w uszach. miło.
|
|
 |
|
Patrzyłam mu uważnie w jego piwne tęczówki delikatnie rozpinając guziki od jego białej koszuli . pachniała . on pachniał . było w tym zapachu coś czego doświadczyłam , bez wątpienia . i te rysy twarzy .. tak idealne .. tak znajome .. musnęłam delikatnie jego policzek i zeszłam mu z kolan . przepraszam - wyszeptałam . poprawiłam bluzkę i wyszłam . to nie był mężczyzna którego kochałam.
|
|
|
|