 |
|
Jak zrobisz klucz wiolinowy językiem, tak, jakbyś rysował go ręką, to uwierzę, że mnie kochałeś.
|
|
 |
|
Dobrze już to znam, nie chcę zostać sam, tym razem nie chcę z twych ust usłyszeć tych samych słów, dobrze już to znam, nie chcę zostać sam i odbudujmy raz jeszcze to, co daje nam szczęście / nowator ♥
|
|
 |
|
JA tak bardzo ciebie kocham, lecz nie mogę z tobą być, bo zjebałem wszystkie szanse, chciałbym teraz przestać żyć, chciałbym znowu cofnąć czas i powrócić w tamten dzień, w którym zachowałem się jak szczeniak, powiedziałem 'nie'! / pcn
|
|
 |
|
Usiadłam na schodach, puściłam psa wolno, założyłam kaptur i patrzałam na ludzi. Spieszyli się do domów, pragnęli być jak najszybciej w ciepłym pomieszczeniu, z ciepłą zupką i ciepłymi kapciami na nogach. Jednej pani pękła siatka, mówiła coś do siebie cicho, jeden, starszy pan pomógł jej, dając ze swojej torby siatkę i wkładając tam zakupione rzeczy. Szła para zakochanych, trzymali się za ręce, uśmiechali się. Aż splunęłam, nienawidziłam zakochanych, od tamtego felernego dnia. Szedł też mój stary kolega, nie zauważył mnie, zmienił się. Widziałam na jego twarzy smutek, ból, rozczarowanie i chęć zemsty. Też cierpiał z miłości. Schowałam twarz w dłoniach i siedziałam tak chwilę. Po chwili pies przybiegł do mnie i zaczął mnie lizać. Wiedział, że mnie to boli. Chciał mi pomóc, chciał, bym się nie załamywała, bym go przytuliła, żeby i mi było lepiej. Pies rozumie lepiej, niż człowiek. Pies wszystko widzi, pies kocha i nie skrzywdzi. Zgadzam się z tym, że to psy są najlepszym przyjacielem.
|
|
 |
|
'Co się z tobą dzieje, czemu się nie odzywasz, nie odpisujesz na sms?' Usłyszałam na przerwie w szkole od Ciebie. 'Nie odpisuję na sms? A wysłałeś od początku roku chociaż jednego, nie licząc wtedy, gdy pomyliłeś numery?!' Stojąc tak, nie odzyskałam odpowiedzi. 'Fajnie, nara.' Rzuciłam i poszłam pod swoją salę. Po chwili dostałam esa 'Pisałem, ale może nie dochodziło do Ciebie.' Wróciłam się do Ciebie. 'Wiesz co, takie gadanie, to sobie gdzieś wsadź. Całe trzy tygodnie cierpiałam, całe trzy tygodnie próbowałam zapomnieć, i udało mi się. Dlatego teraz błagam cię, chociaż tego nie zepsuj.' Spojrzał na mnie smutnymi oczyma, ale to już na mnie nie działało. 'Co Ty wygadujesz? Przecież mnie kochasz!' Zaśmiałam się. 'Kocham, ale w toksycznym związku nie da się żyć.' Odwróciłam się. 'Ej, chodź tu, proszę!' Usłyszałam. 'Wal się.' Powiedziałam do siebie i z uśmiechem na twarzy, zaczęłam nowy rozdział, bez Ciebie.
|
|
 |
|
musisz zrozumieć, że spotka cię kara, poczekam aż zatęsknisz, wtedy powiem ci spierdalaj! ; * / studio pokój ♥
|
|
 |
|
Nie potrafisz już nawet powiedzieć tego pieprzonego 'cześć', gdy cię mijam na ulicy? To już nawet na to ciebie nie stać? Pf. Wiesz co? Jesteś zwykłym gnojkiem! Ale .. dalej cię kocham.
|
|
 |
|
I gdy nie masz dla kogo żyć, każdy, nawet najmniejszy szczegół powoduje potok niepochamowanych łez. / rozkmiiniaj
|
|
 |
|
rozkmiń ziomek, że wcale nie jesteś taki zajebisty jak ci się wydaje !
|
|
 |
|
Zradzieckie szmaty !` ; ** wiadomo kogo się to tyczy ! , nie wiesz nic o nas a pierdolisz, ogarnij się a potem lansuj ; dd // hardcoorewbaniwduszymeksyk
|
|
 |
|
Chciała być jak ona, ta którą wolał on. Zmarnowała się dziewczyna. / i.need.you
|
|
|
|