 |
|
i choćbym darła się w niebo głosy wykrzykując jak mi źle , ryczała na waszych oczach mówiąc dlaczego nie chcę mi się już żyć i tak gówno by was to wszystkich obchodziło , więc udaję szczęśliwą / s
|
|
 |
|
próbuję nie dać po sobie poznać , że nie śpię po nocach , jem tylko na pokaz choć nie mam nawet na to sił , przyklejam sobie sztuczny uśmiech i funkcjonuję - tak , funkcjonuję , bo nie nazwę tego życiem /s
|
|
 |
|
Gdyby naprawdę kochał, nie pozwoliłby Ci odejść. Koniec i kropka. Bez żadnego „ale” albo „a może”.
|
|
 |
|
pamiętasz ? byłam najważniejsza .
|
|
 |
|
Czasem chce tylko umrzeć. Poza tym jest w porządku.
|
|
 |
|
Życie jest do dupy, a potem umierasz.
|
|
 |
|
widać, że lubisz seks bo ciągle o tym gadasz. :)
|
|
 |
|
Jest moją przyjaciółką. Z początku bardzo się nie lubiłyśmy.. krzyczałam na nią. Zaciskałam pięści i ze łzami w oczach prosiłam, żeby chodź trochę odpuściła, żeby przestała mnie niszczyć. Była nieugięta. Podła suka, która za wszelką cenę chciała mnie zniszczyć. Zaprowadzić na same dno i wymazać z mojej pamięci drogę powrotną. Robiła wszystko abym w nocy nie spała, żeby moje oczy cały czas widziały obraz za łez. Nie hamowała się w swoich czynach. Dzięki niej zatraciłam się całkiem. A ona? Z dnia na dzień była jeszcze bardziej wredna. Próbowała nowych sztuczek, podstępów, na które nie byłam odporna. Przestałam się z nią ścigać. Mój krzyk zamienił się w ciche, prawie bezdźwięczne błaganie. Prosiłam ją, żeby w końcu zaprzestała.. żeby spróbowała mnie zrozumieć tak jak ja próbuję zrozumieć ją. Minęło trochę czasu zanim obie znalazłyśmy kompromis. Dziś jej lepiej.. Mam nową przyjaciółkę - ma na imię Depresja i w sumie to jest miła. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
czuję cholerny ból fizyczny , ale gdy tylko o Tobie pomyśle to nie czuję już nic , widocznie ból psychiczny jest mocniejszy /s
|
|
 |
|
Ludzie ranią tak mocno jak ich kochasz./esperer
|
|
 |
|
Gdyby istniała opcja wymazania wspomnień ze mną, skorzystałbyś?
|
|
 |
|
Już nie rośnie tętno,
wszystko mi jedno, Ty to tylko przeszłość.
|
|
|
|