 |
|
Wiem, że dziś nie pierwszy raz siedzimy do późna
nie mówiąc nic i rozumiem, że Ciebie to wkurwia.
Pozwól naprawić mi to, co we mnie zepsute,
a będę Twój, kiedy tylko pokonam smutek,
i chociaż czasem to przynosi przeciwny skutek/małpa-pozwól mi nie mówić nic
|
|
 |
|
chora sytuacja. ranisz mnie codziennie ,ale gdybyś powiedział mi te jebane 'przebraszam' ja zapomniałabym o wszytskim
|
|
 |
|
pojechałeś sobie gdzieś z nią i myslisz że ja jestem taka głupia i nie umiem złożyć tego wszystkiego w jedną logiczną całość? nie odpisujesz mi , moze powiesz że byłeś zajęty. kurde, przeciez wiem , ze nie chcesz zeby ona sie zorientowała że moze kogos masz
|
|
 |
|
najlepiej bedzie jak sie rozstaniemy i bez żadnych 'zostańmy przyjaciółmi' bo ja nie chce mieć z tobą żadnego kontaktu skurwysynu ;)
|
|
 |
|
serce chce, rozum mówi nie
|
|
 |
|
i myślisz że jak teraz wrócisz i do mnie napiszesz do bedzie tak zajebiście? hahhaha, na pewno nie
|
|
 |
|
to twoja wina, to ty gadasz że chcesz, że kochasz, a później znikasz
|
|
 |
|
powoli dociera do mnie że to jednak nie ja, nie ja jestem tą o której myślisz
|
|
 |
|
Czy to był najgorszy tydzień w moim życiu? Zdecydowanie tak. Wiecie, nie pomyślałabym, że nadejdzie taki moment w życiu, że to ja będę siedziała i przytulała babcię, powtarzając jej, że będzie dobrze. Nie przypuszczałabym, że zobaczę tatę w takim stanie załamania, kompletnie niewiedzącego co ma robić. Nie myślałam, że będę modliła się, krzycząc do Boga, żeby pomógł, a chwile później nadal będę udawała, że wszystko jest w porządku, żeby nie przestraszyć brata. Godziny oczekiwań, hektolitry łez, miliony telefonów, ciągła obawa.A jeśli przetrwamy, to może kiedyś w końcu będziemy silni. Trzymajcie za to kciuki, moblowicze. /shhhhh
|
|
 |
|
Dzień ja co dzień, alkohol jak każdy inny, stan umysłu popierdolony jak zwykle.
|
|
|
|