 |
|
Kochać a byc kochanym to dwie róże rzeczy :(
|
|
 |
|
Są tacy ludzie , takie zdarzenia i takie słowa , o których nigdy nie zapomnisz ...
|
|
 |
|
Wszystko zalezy do rzeczywistości. Od miejsca położenia...
|
|
 |
|
Twoim największym problemem jest to, że zacina Ci się komputer, skończył Ci się tusz do rzęs, albo brakło Ci kasy na nowe ciuchy. Wiesz co? Oszczędź sobie. Ludzie mają gorsze zmartwienia.
|
|
 |
|
Widzisz, moja matka dała mi prawie wszystko. Samochód, mieszkanie, markowe ciuchy, drogie kosmetyki i kilkadziesiąt tysięcy na koncie na drobne wydatki. Nie nauczyła mnie tylko szacunku do niej samej.
|
|
 |
|
Życie to nie ciuchy, że wybierasz, w których Ci do twarzy.
|
|
 |
|
Nosiła za obcisłe ciuchy, które tamowały dopływ uczuć do serca.
|
|
 |
|
kątem oka dostrzegłam swoje odbicie w sklepowej szybie. przeczesałam palcami rozpuszczone włosy, którymi bawił się wiatr. nie patrząc przed siebie, szłam z rękami w kieszeniach, kiedy nagle na kogoś wpadłam. podniosłam do góry zamyślone oczy i zobaczyłam Jego uśmiech. - Cześć. - powiedział, patrząc na mnie tymi zawsze błyszczącymi oczami. - Hej. - mówiąc to wyminęłam Go. nie odwracając się weszłam do sklepu. ze środka dostrzegłam, że wciąż stoi w tym samym miejscu, wzrok zatrzymując na drzwiach w których zniknęłam. uśmiechnęłam się na ten widok i weszłam między półki. wybrałam srebrny wisiorek na prezent dla siostry, po czym opuściłam sklep. spojrzałam w miejsce gdzie kilka minut temu stał. dopiero teraz dotarło do mnie, że wpadając na niego, mówiąc mu to ciche 'hej' i widząc jak patrzy w ślad za mną... nie czułam nic. uwolniłam się od Niego./ nieswiadomosc
|
|
 |
|
Kocham mojego chłopaka... Zaraz, zaraz. Przecież ja nie mam chłopaka. / onawdresach
|
|
 |
|
poprzez pola i trawniki , zapierdala Myszka Miki . za nią Donald głośno sapie " czekaj kurwo , ja Cię złapię ! " ; DD
|
|
 |
|
chcesz romantyka..?dla Ciebie będę chuj wie kim
|
|
 |
|
w jednym momencie mam ochotę napisać do ciebie, powiedzieć co czuję i jak bardzo za tobą tęsknie.. ale po chwili, gdy przypomnę sobie, ile razy przez ciebie płakałam, dochodzę do wniosku, że nie warto..
|
|
|
|