 |
|
już nie mam sił tłumaczyć się.
|
|
 |
|
Chcę by w końcu było dobrze.Kiedy w końcu to do Ciebie dotrze?
|
|
 |
|
i tak mija kolejna noc na froncie.
|
|
 |
|
Tęsknota,to najgorszy efekt chwilowego lub dłuższego rozstania.I mimo zbędnych mi w tej chwili waszych komentarzy muszę przyznać że najłatwiej-najlepiej zatopić ja w litrach alkoholu.Tylko wtedy wzbudzają się w nas suche łzy.Nie potrzebne mi rozłąki ,gdy chce mieć te wszystkie chwile przy sobie,gdy chce by ich przybywało,by nabierały coraz bardziej urozmaiconych kolorów.Nie chciałbym popaść znowu w to samo..Potrzebuje chwil takich jak te gdy zasypiamy i gdy budzi nas słońce.Nie potrafię już bez tego żyć,pragnę wszystkiego co Cie otacza,bez przesad i przesłodzonych filmową strategią wątków:Bądźmy po prostu na tym samym miejscu co zawsze,ale bądźmy przy sobie nie oddzielając się na krok,do zarzygania,do teoretycznego znudzenia..bądźmy!
|
|
 |
|
Jesteś jedynym powodem dla którego wstaje rano i zapierdalam do szkoły, Wiesz?
|
|
 |
|
choć pogubiłam szlak, starałam się nie raz, poczułam słońca blask, choć jak po linie szłam, straciłam kilka szans, objęcia nocy znam.
|
|
 |
|
prawda jest taka, że niszczy Cię to częściej niż daje Ci szczęście, dla swojego dobra musisz podjąć ryzyko zła, które jest większe i przeraża Cię bardziej niż cokolwiek innego, pamiętaj, że na rozstaj dróg nie możesz wiecznie wracać i w nieskończoność wybierać tą samą ścieżkę..
|
|
 |
|
wiele spraw dzisiaj wygląda zupełnie inaczej, teraz nikt nie ociera łez gdy wieczorem płaczę, nikt nie czyta do poduszki, zniknęły gdzieś legendy, na przestrzeni czasu będąc starszą widzę swoje błędy, kumple - nawet z twarzy nie pamiętam, każdy poszedł w swoją stronę, gadka zamknięta, to moja historia, nie mam nic do ukrycia, jedno jest pewne, życie napisało ten scenariusz/ pozdrawiam starych przyjaciół, odzywajcie się czasem, do zobaczenia na ulicach.
|
|
 |
|
to odpowiednia chwila, to odpowiednie miejsce, aby stanąć po swoje wspomnienia w kolejce, jak jest taki klimat to powspominamy, ciężko mi to wszystko napisać w kilka minut, byliśmy wszędzie i wszędzie było nas słychać, nie starczało czasu żeby spokojnie oddychać, pamiętam wszystkie chwile w podstawowej szkole, okrężną drogą powroty ze szkoły, na plecakach podpisy i popularne zespoły, mając kilkanaście lat zakochałam się w muzyce, potem kilka lekcji ojców polskiego hip-hopu, Peja, Molesta, byłam w głębokim szoku, marzeniem było mieć pod sceną tysiące osób, by każda ruszała ustami w ten sam co ja sposób, pamiętam pierwsze i jedyne w mieście podwinięte nogawki.
|
|
 |
|
podobno strach ma wielkie oczy, nie wiem wiele o strachu , gdy przechodzi obok mnie, patrzy w ziemie jak lamus.
|
|
 |
|
a Ty podchodzisz nieprzytomnie tulisz moje ciało i milczysz tak jakby nic się nie stało, a dni zlewają się w jedność i otula mnie ciepło, w które chcę brnąć jest moją Mekką, bo tylko Ty wiesz wszystko, rozumiesz, doradzasz, jesteś, a przed wami kurwa udaję, wierzycie mi wszyscy jak w jezusowe zmartwychwstanie, amen.
|
|
|
|