głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika deysn

 Przepraszam  że pytam  ale czy masz chłopaka?  Nie.  Dlaczego? Przecież jesteś młoda  piękna  wysportowana  prawie doskonała.  Po co mi on? Najpierw pokocham gówniarza  pobawi się mną  zostawi  zrani  zniszczy  odejdzie  zapomni. Nie mówię  że będzie źle. Będzie dobrze  ale nie na zawsze. Mogę się wysoko wspiąć z chłopakiem  ale upadnę. Nie lubię cierpieć. Moje pokolenie takie jest. Nie jestem silna. Boję się  że mój chłopak się jeszcze nie urodził  stąpa z rodziną po tej ziemi  jest księdzem albo już umiera.  No i jeszcze jaka mądra!

smokingkilss dodano: 4 marca 2014

-Przepraszam, że pytam, ale czy masz chłopaka? -Nie. -Dlaczego? Przecież jesteś młoda, piękna, wysportowana, prawie doskonała. -Po co mi on? Najpierw pokocham gówniarza, pobawi się mną, zostawi, zrani, zniszczy, odejdzie, zapomni. Nie mówię, że będzie źle. Będzie dobrze, ale nie na zawsze. Mogę się wysoko wspiąć z chłopakiem, ale upadnę. Nie lubię cierpieć. Moje pokolenie takie jest. Nie jestem silna. Boję się, że mój chłopak się jeszcze nie urodził, stąpa z rodziną po tej ziemi, jest księdzem albo już umiera. -No i jeszcze jaka mądra!

Zazdrość kiełkuje u mnie jak chwast. Chcę upadać i unosić się z Tobą. Razem damy radę. Niewidzialność to moje drugie imię.

smokingkilss dodano: 4 marca 2014

Zazdrość kiełkuje u mnie jak chwast. Chcę upadać i unosić się z Tobą. Razem damy radę. Niewidzialność to moje drugie imię.

To właśnie wtedy przychodzi ból serca. To wtedy kiedy zastaje Cię kolejny samotny wieczór  który jedynie co może Ci zaoferować to pełną listę przygnębiających piosenek i serię narastających wspomnień. To wtedy zastanawiasz się jak mogłabyś spędzać ten wieczór kiedy wszystkie najgorsze wydarzenia wcale nie miałyby miejsca. Może to już nie powoduje tego  że rozpadasz się w drobne kawałki  bo w jakimś stopniu jesteś już uodporniona  ale dalej nie potrafisz przywyknąć do bólu serca  które daje znać  że miłość nie ustała. Czujesz jak łzy napływają do oczu  ale zauważ  że jednak już ich nie uwalniasz. W pewnym stopniu dajesz sobie radę z cierpieniem  potrafisz je zwalczać  bo cały ten czas  który minął już właśnie sprawił  że stałaś się silniejsza. I będziesz jeszcze silniejsza  a wtedy nawet samotny wieczór Cię nie złamie  bo każdy   chociażby najmniejszy   ból tak po prostu zniknie.   napisana

napisana dodano: 4 marca 2014

To właśnie wtedy przychodzi ból serca. To wtedy kiedy zastaje Cię kolejny samotny wieczór, który jedynie co może Ci zaoferować to pełną listę przygnębiających piosenek i serię narastających wspomnień. To wtedy zastanawiasz się jak mogłabyś spędzać ten wieczór kiedy wszystkie najgorsze wydarzenia wcale nie miałyby miejsca. Może to już nie powoduje tego, że rozpadasz się w drobne kawałki, bo w jakimś stopniu jesteś już uodporniona, ale dalej nie potrafisz przywyknąć do bólu serca, które daje znać, że miłość nie ustała. Czujesz jak łzy napływają do oczu, ale zauważ, że jednak już ich nie uwalniasz. W pewnym stopniu dajesz sobie radę z cierpieniem, potrafisz je zwalczać, bo cały ten czas, który minął już właśnie sprawił, że stałaś się silniejsza. I będziesz jeszcze silniejsza, a wtedy nawet samotny wieczór Cię nie złamie, bo każdy - chociażby najmniejszy - ból tak po prostu zniknie. / napisana

moje  podpisz albo usuń! teksty napisana dodał komentarz: moje, podpisz albo usuń! do wpisu 3 marca 2014
Ile razy można komuś powtarzać żeby podpisywał nie swoje wpisy?! Już kolejny raz bierzesz coś mojego i nawet nie raczysz podpisać. To jest mój wpis  skasuj go!! teksty napisana dodał komentarz: Ile razy można komuś powtarzać żeby podpisywał nie swoje wpisy?! Już kolejny raz bierzesz coś mojego i nawet nie raczysz podpisać. To jest mój wpis, skasuj go!! do wpisu 3 marca 2014
Czuję tak samo. Niech coś się zmieni  nawet jeśli ta zmiana oznaczałaby koniec. Trudne to wszystko... :  teksty he.is.my.hope dodał komentarz: Czuję tak samo. Niech coś się zmieni, nawet jeśli ta zmiana oznaczałaby koniec. Trudne to wszystko... :) do wpisu 3 marca 2014
Kiedyś wszystko było inne. Przede wszystkim my byliśmy inni. Oboje jakoś mieliśmy całkowicie odmienne podejście do życia  do sprawy niż mamy teraz. Kiedyś byliśmy o wszystko spokojniejsi  mieliśmy siebie i dzięki temu była ta podpora życiowa  która nie pozwalała się o nic bać. Przede wszystkim kiedyś byliśmy przy sobie zawsze  chociaż oddzieleni kilkudziesięcioma kilometrami. Teraz? Teraz uciekamy od siebie i wracamy jakbyśmy się bali konsekwencji. To coś w rodzaju  chcę Cię  ale nie wiem czy dam radę to unieść . Nie wiem czy ta myśl kiedykolwiek ulegnie zmianie  ale chyba chcę żeby cokolwiek ruszyło do przodu. Już nie zależnie z jakim skutkiem  ważne aby przestać stać w miejscu.    napisana

napisana dodano: 3 marca 2014

Kiedyś wszystko było inne. Przede wszystkim my byliśmy inni. Oboje jakoś mieliśmy całkowicie odmienne podejście do życia, do sprawy niż mamy teraz. Kiedyś byliśmy o wszystko spokojniejsi, mieliśmy siebie i dzięki temu była ta podpora życiowa, która nie pozwalała się o nic bać. Przede wszystkim kiedyś byliśmy przy sobie zawsze, chociaż oddzieleni kilkudziesięcioma kilometrami. Teraz? Teraz uciekamy od siebie i wracamy jakbyśmy się bali konsekwencji. To coś w rodzaju "chcę Cię, ale nie wiem czy dam radę to unieść". Nie wiem czy ta myśl kiedykolwiek ulegnie zmianie, ale chyba chcę żeby cokolwiek ruszyło do przodu. Już nie zależnie z jakim skutkiem, ważne aby przestać stać w miejscu. / napisana

cholernie prawdziwe teksty he.is.my.hope dodał komentarz: cholernie prawdziwe do wpisu 2 marca 2014
Zamknij się! Posłuchaj mnie chodź przez chwile. Jesteś uparty  często niemożliwy  nie dajesz mi dojść do słowa  nie mówisz często że mnie kochasz  jesteś wredny  chamski i czesto wydaje mi sie że również bezuczuciowy. Jesteś totalnym przeciwieństwem chłopaka  którego kiedyś sobie wymarzyłam  a mimo to kocham cię  rozumiesz? Kocham cię jak kretynka i chodź płacze często właśnie przez ciebie nie daje za wygraną i nie chce tego kończyć...

smokingkilss dodano: 2 marca 2014

Zamknij się! Posłuchaj mnie chodź przez chwile. Jesteś uparty, często niemożliwy, nie dajesz mi dojść do słowa, nie mówisz często że mnie kochasz, jesteś wredny, chamski i czesto wydaje mi sie że również bezuczuciowy. Jesteś totalnym przeciwieństwem chłopaka, którego kiedyś sobie wymarzyłam, a mimo to kocham cię, rozumiesz? Kocham cię jak kretynka i chodź płacze często właśnie przez ciebie nie daje za wygraną i nie chce tego kończyć...

Nie mam nawet ochoty się do Ciebie odzywać. Czuję się wtedy poniżona  bo Twoja łaska i obojętność podczas rozmowy śmierdzi gorzej niż gówno. Po każdej rozmowie czuje niechęć do siebie  że dałam się znowu upierdolić  jak małe dziecko.

seep dodano: 1 marca 2014

Nie mam nawet ochoty się do Ciebie odzywać. Czuję się wtedy poniżona, bo Twoja łaska i obojętność podczas rozmowy śmierdzi gorzej niż gówno. Po każdej rozmowie czuje niechęć do siebie, że dałam się znowu upierdolić, jak małe dziecko.

 Boimy się wszyscy i bez wyjątku. ...    Wchodząc w miłość  boimy się  że ją stracimy  trwając w niej boimy się  że to nie to  albo że nic w życiu już nas innego nie spotka. Nie mając miłości boimy się  że nigdy jej już nie znajdziemy.

he.is.my.hope dodano: 1 marca 2014

"Boimy się wszyscy i bez wyjątku.[...] Wchodząc w miłość, boimy się, że ją stracimy, trwając w niej boimy się, że to nie to, albo że nic w życiu już nas innego nie spotka. Nie mając miłości boimy się, że nigdy jej już nie znajdziemy."

Cz.2 Z dnia na dzień staje się coraz większym wyzwaniem  któremu ostatnio nie potrafię podołać. Tak bardzo brakuje mi jego ciepłych słów  poczucia  że jestem ważna. Kiedyś nie do końca rozumiałam jak to możliwe  że człowiek może czuć się bardziej samotny przy kimś na kim zależy  niż sam ze sobą. Teraz już to rozumiem  poczułam. Wczoraj  pomimo tego  że On był obok  pomyślałam  że lepiej  gdyby go w tym momencie nie było  żeby wstał i pojechał  bo nie miałam już dłużej siły udawać jak żałośnie i samotnie się czuję przez całą tą sytuację. Chwilę potem  pojawiła się jednak myśl  że chcę  aby został  że nie mogę dopuścić  aby wyszedł tak samo jak dokładnie rok temu  bo wtedy bardzo długo już nie wracał. Za długo. A tym razem  przecież mógłby już nigdy nie pojawić się w moich drzwiach. Nigdy. Boję się do tego dopuścić.   he.is.my.hope

he.is.my.hope dodano: 1 marca 2014

Cz.2 Z dnia na dzień staje się coraz większym wyzwaniem, któremu ostatnio nie potrafię podołać. Tak bardzo brakuje mi jego ciepłych słów, poczucia, że jestem ważna. Kiedyś nie do końca rozumiałam jak to możliwe, że człowiek może czuć się bardziej samotny przy kimś na kim zależy, niż sam ze sobą. Teraz już to rozumiem, poczułam. Wczoraj, pomimo tego, że On był obok, pomyślałam, że lepiej, gdyby go w tym momencie nie było, żeby wstał i pojechał, bo nie miałam już dłużej siły udawać jak żałośnie i samotnie się czuję przez całą tą sytuację. Chwilę potem, pojawiła się jednak myśl, że chcę, aby został, że nie mogę dopuścić, aby wyszedł tak samo jak dokładnie rok temu, bo wtedy bardzo długo już nie wracał. Za długo. A tym razem, przecież mógłby już nigdy nie pojawić się w moich drzwiach. Nigdy. Boję się do tego dopuścić. / he.is.my.hope

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć