głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika destroyaa

posłuchaj: pytasz mnie co dalej robimy? nie wiem. gdzieś między twoim jednym a drugim piwem zgubiliśmy się. to już nie jest to co jeszcze niedawno nas do siebie przyciągało. zmieniłeś się. próbujesz być przez to bardziej męski? pokazać swoją siłę? mając do mnie pretensje i ciągłe uwagi? to tak nie działa. wiem  że nie jestem idealna. wad mam więcej niż zalet  ale jednak musi być we mnie coś dzięki czemu właśnie na mnie skupiła się twoja uwaga. chcę wiedzieć. jednak to nic nie zmieni  ty i tak nic nie rozumiesz. przyznaj  widzisz we mnie wroga. wredną sukę  która zabawiła się twoimi uczuciami. prawda? od początku podkreślałam  że nie jestem gotowa na coś poważniejszego  że najnormalniej się do tego nie nadaję  ale jak zwykłe ty nie słuchałeś. teraz też mówię do ciebie  wołam  ale nie dociera do ciebie żadne z moich słów. świat nie kończy się na tobie i twoich potrzebach  przykro mi. nie widzę dla nas szans. przepraszam  że zawracałam ci głowę i zajęłam trochę czasu.

briefly dodano: 12 czerwca 2013

posłuchaj: pytasz mnie co dalej robimy? nie wiem. gdzieś między twoim jednym a drugim piwem zgubiliśmy się. to już nie jest to co jeszcze niedawno nas do siebie przyciągało. zmieniłeś się. próbujesz być przez to bardziej męski? pokazać swoją siłę? mając do mnie pretensje i ciągłe uwagi? to tak nie działa. wiem, że nie jestem idealna. wad mam więcej niż zalet, ale jednak musi być we mnie coś dzięki czemu właśnie na mnie skupiła się twoja uwaga. chcę wiedzieć. jednak to nic nie zmieni, ty i tak nic nie rozumiesz. przyznaj, widzisz we mnie wroga. wredną sukę, która zabawiła się twoimi uczuciami. prawda? od początku podkreślałam, że nie jestem gotowa na coś poważniejszego, że najnormalniej się do tego nie nadaję, ale jak zwykłe ty nie słuchałeś. teraz też mówię do ciebie, wołam, ale nie dociera do ciebie żadne z moich słów. świat nie kończy się na tobie i twoich potrzebach, przykro mi. nie widzę dla nas szans. przepraszam, że zawracałam ci głowę i zajęłam trochę czasu.

nie chcę zasnąć dzisiejszej nocy. jest pusto i ciemno. ściany bardzo powolnie zaczynają się do mnie zbliżać  tak jakby chciały mnie zdusić w sobie. słucham Odell'a i z każdym jego kolejnym słowem coraz bardziej się zatracam. tracę kontakt z rzeczywistością. przechodzę do pięknego świata. świata bez kłamstw  wyzwisk  nienawiści. świata gdzie nikt nie widzi we mnie jedynie wroga  robaka do zniszczenia  a normalną dziewczynę  która także ma swoje potrzeby. w tym świecie jestem szczęśliwa  mam przy sobie przyjaciół  nie muszę się odchudzać  nigdy nie brakuje mi papierosów. jest pięknie. ale nie ma mnie tam. jestem tutaj i walczę o ostatni oddech. a jeśli rano także się nie obudzę? jeśli atak okaże się tym ostatnim? odejdę do mojego edenu  wspaniałej utopi  której tutaj nigdy nie zaznam. wokół jest zbyt wiele ludzi chętnych mnie zniszczyć. nie pasuję do tego systemu  nie pasuję do was. wiem to i dlatego odchodzę.

briefly dodano: 12 czerwca 2013

nie chcę zasnąć dzisiejszej nocy. jest pusto i ciemno. ściany bardzo powolnie zaczynają się do mnie zbliżać, tak jakby chciały mnie zdusić w sobie. słucham Odell'a i z każdym jego kolejnym słowem coraz bardziej się zatracam. tracę kontakt z rzeczywistością. przechodzę do pięknego świata. świata bez kłamstw, wyzwisk, nienawiści. świata gdzie nikt nie widzi we mnie jedynie wroga, robaka do zniszczenia, a normalną dziewczynę, która także ma swoje potrzeby. w tym świecie jestem szczęśliwa, mam przy sobie przyjaciół, nie muszę się odchudzać, nigdy nie brakuje mi papierosów. jest pięknie. ale nie ma mnie tam. jestem tutaj i walczę o ostatni oddech. a jeśli rano także się nie obudzę? jeśli atak okaże się tym ostatnim? odejdę do mojego edenu, wspaniałej utopi, której tutaj nigdy nie zaznam. wokół jest zbyt wiele ludzi chętnych mnie zniszczyć. nie pasuję do tego systemu, nie pasuję do was. wiem to i dlatego odchodzę.

Kurwa  widziałem ją już tyle razy  a ciągle czuję się jakby to był ten pierwszy. Unoszę dłoń do góry i sięgam nieba  by chwycić najjaśniejszą gwiazdę  a następnie umieścić ją w jej oczach. Drugą dłonią sięgam w dół i chwytam trochę ziemii w dłonie by pokazać jej jak brudne jest moje wnętrze  które tylko ona może oczyścić z toksyn. I kurwa kolejny raz zachowuję się jak głupek  jestem omotany uczuciem  które mną zawładnęło. I ciągle nie wiem jak się zachować by się nie zbłaźnić  dlatego postanowiłem się otworzyć już na starcie  by mogła poznać mnie od środka  jak jeszcze nikt nie poznał. mr.lonely

mr.lonely dodano: 12 czerwca 2013

Kurwa, widziałem ją już tyle razy, a ciągle czuję się jakby to był ten pierwszy. Unoszę dłoń do góry i sięgam nieba, by chwycić najjaśniejszą gwiazdę, a następnie umieścić ją w jej oczach. Drugą dłonią sięgam w dół i chwytam trochę ziemii w dłonie by pokazać jej jak brudne jest moje wnętrze, które tylko ona może oczyścić z toksyn. I kurwa kolejny raz zachowuję się jak głupek, jestem omotany uczuciem, które mną zawładnęło. I ciągle nie wiem jak się zachować by się nie zbłaźnić, dlatego postanowiłem się otworzyć już na starcie, by mogła poznać mnie od środka, jak jeszcze nikt nie poznał./mr.lonely

Znowu cię ujrzałem. Minęłaś mnie w sklepie nie zdając sobie nawet sprawy że to ja. Poślizgnęłaś się a ja chwyciłem cię za rękę żebyś nie upadła. Miałem kaptur i odwróconą głowę  nie domyśliłaś się kto właśnie cię dotyka. Przecież nawet nie zdajesz sobie sprawy z mojego pobytu w kraju.Wstrzymałem oddech. Znowu cię dotykałem  znowu przez minute czułem zapach twoich perfum. Nagle podziękowałaś wyrywając mnie z transu  ostrożnie puściłem i wyszedłem bez słowa siadając na pobliskiej ławce chciałem znowu ujrzeć twoją rozpromienioną twarz. Wyszłaś  podeszłaś do jakiegoś faceta  zacisnąłem pięści gdy nagle się do niego przytuliłaś  a później pocałowałaś. Odczułem bój i całkowitą stratę  ale ze smutkiem w oczach wymusiłem uśmiech gdy dostrzegłem twój szczery śmiech który jest dla mnie najważniejszy. Twoje szczęście mała  ponad wszystko. Mimo ze we mnie coś nieodwracalnie pękło.

zakochany_skurwiel dodano: 12 czerwca 2013

Znowu cię ujrzałem. Minęłaś mnie w sklepie nie zdając sobie nawet sprawy że to ja. Poślizgnęłaś się a ja chwyciłem cię za rękę żebyś nie upadła. Miałem kaptur i odwróconą głowę, nie domyśliłaś się kto właśnie cię dotyka. Przecież nawet nie zdajesz sobie sprawy z mojego pobytu w kraju.Wstrzymałem oddech. Znowu cię dotykałem, znowu przez minute czułem zapach twoich perfum. Nagle podziękowałaś wyrywając mnie z transu, ostrożnie puściłem i wyszedłem bez słowa siadając na pobliskiej ławce chciałem znowu ujrzeć twoją rozpromienioną twarz. Wyszłaś, podeszłaś do jakiegoś faceta, zacisnąłem pięści gdy nagle się do niego przytuliłaś a później pocałowałaś. Odczułem bój i całkowitą stratę, ale ze smutkiem w oczach wymusiłem uśmiech gdy dostrzegłem twój szczery śmiech który jest dla mnie najważniejszy. Twoje szczęście mała, ponad wszystko. Mimo ze we mnie coś nieodwracalnie pękło.

Pamiętam pierwsze spotkanie  a sądziłaś że nie stać mnie na zapamiętanie takich dat. Tylko  ze dla mnie to nie jest sama data. Dla mnie to dzień w którym poczułem się coś wart. Dworzec  godzina 20:15  listopad. Ja z kumplami siedziałem na ławce i popijałem piwem następnego z kolei skręta  chyba trzeciego  gdy nagle jeden mnie zaczepił i wskazał na ciebie. Miałaś być jego zdobyczą. Ubrana w niebieską sukienkę miałaś piękne kręcone włosy  które później zaczęłaś codziennie prostować. Kumpel zagwizdał  a ty się odwróciłaś pełna gracji i wdzięku. Nasze spojrzenia na siebie natrafiły  a ja poczułem uderzające ciepło chociaż nie miałem kurtki. Już wtedy rozpaliłaś moje wnętrze i ogrzałaś na wskroś zamarznięte serce. Uśmiechnęłaś się  nieznacznie  tylko ja to zauważyłem. Ekipa zaczęła ci machać a ja nawet nie potrafiłem z siebie słowa wydobyć. Ten który sobie ciebie upatrzył podszedł i zagadał chociaż doskonale widziałem ze podczas rozmowy z nim spoglądałaś właśnie na mnie. W tym tkwiła magia.

zakochany_skurwiel dodano: 12 czerwca 2013

Pamiętam pierwsze spotkanie, a sądziłaś że nie stać mnie na zapamiętanie takich dat. Tylko, ze dla mnie to nie jest sama data. Dla mnie to dzień w którym poczułem się coś wart. Dworzec, godzina 20:15, listopad. Ja z kumplami siedziałem na ławce i popijałem piwem następnego z kolei skręta, chyba trzeciego, gdy nagle jeden mnie zaczepił i wskazał na ciebie. Miałaś być jego zdobyczą. Ubrana w niebieską sukienkę miałaś piękne kręcone włosy, które później zaczęłaś codziennie prostować. Kumpel zagwizdał, a ty się odwróciłaś pełna gracji i wdzięku. Nasze spojrzenia na siebie natrafiły, a ja poczułem uderzające ciepło chociaż nie miałem kurtki. Już wtedy rozpaliłaś moje wnętrze i ogrzałaś na wskroś zamarznięte serce. Uśmiechnęłaś się, nieznacznie, tylko ja to zauważyłem. Ekipa zaczęła ci machać a ja nawet nie potrafiłem z siebie słowa wydobyć. Ten który sobie ciebie upatrzył podszedł i zagadał chociaż doskonale widziałem ze podczas rozmowy z nim spoglądałaś właśnie na mnie. W tym tkwiła magia.

Kocham Cię wkurzać  bo wtedy Twoja mimika twarzy zmienia się diametralnie i najbardziej ukazuje Twoje śliczne dołeczki w policzkach. Uwielbiam mówić Ci  że Cię kocham  bo mam okazję wtedy dotknąć Twojego policzka i całować usta  które są moją utopią. Nie wiem co zrobiłbym  gdyby Ciebie zabrakło. Pewnie zabrakłoby też mnie  i może to dziwnie brzmi  i może mi w to nie wierzysz  ale kurwa jesteś dla mnie wszystkim. Skradłbym dla Ciebie wszystkie gwiazdy z nieba  i każdą z nich nazwał Twoim imieniem. Imieniem  które za każdym razem oznacza coś innego. Raz szczęście  raz smutek  czasem rozczarowanie i zdziwienie. Jednak pamiętaj  że kiedy ja je wypowiadam w kierując wzrok na Ciebie  jest ono równoważne ze słowem 'Kocham Cię'. Bądź mała moją tajemnicą. Bądź sekretem. Bądź pożądaniem  które rośnie z dnia na dzień. Dziś odkrywam Twą duszę po raz kolejny i widzę  że Ty też coś czujesz do mnie. Nie skrywaj tego. Wtul się w moje ramiona i trwajmy tak do końca naszych dni. mr.lonely

mr.lonely dodano: 12 czerwca 2013

Kocham Cię wkurzać, bo wtedy Twoja mimika twarzy zmienia się diametralnie i najbardziej ukazuje Twoje śliczne dołeczki w policzkach. Uwielbiam mówić Ci, że Cię kocham, bo mam okazję wtedy dotknąć Twojego policzka i całować usta, które są moją utopią. Nie wiem co zrobiłbym, gdyby Ciebie zabrakło. Pewnie zabrakłoby też mnie, i może to dziwnie brzmi, i może mi w to nie wierzysz, ale kurwa jesteś dla mnie wszystkim. Skradłbym dla Ciebie wszystkie gwiazdy z nieba, i każdą z nich nazwał Twoim imieniem. Imieniem, które za każdym razem oznacza coś innego. Raz szczęście, raz smutek, czasem rozczarowanie i zdziwienie. Jednak pamiętaj, że kiedy ja je wypowiadam w kierując wzrok na Ciebie, jest ono równoważne ze słowem 'Kocham Cię'. Bądź mała moją tajemnicą. Bądź sekretem. Bądź pożądaniem, które rośnie z dnia na dzień. Dziś odkrywam Twą duszę po raz kolejny i widzę, że Ty też coś czujesz do mnie. Nie skrywaj tego. Wtul się w moje ramiona i trwajmy tak do końca naszych dni./mr.lonely

Brakuje mi tlenu. Czuję zmniejszony dopływ powietrza tak jakby ograniczał się on do minimum.Ledwie łapię oddech  gdy nie ma cię w pobliżu a gdy cię widzę to znowu serce szaleje. Widzisz co się stało? Znowu się staczam na dno chociaż obiecałem komuś ze wytrwam ze będzie dobrze.Nie boję się tego że będziesz szczęśliwa beze mnie  boję się tego ze pewnego dnia zobaczę cię z kimś kto postanowi cię wywieźć daleko stad tak że nie będę miał możliwości spoglądania na ciebie ukradkiem. Nie będę mógł nawet stanąć przed twoim domem na  przystanku i odpalić szluga by później obserwować w oknie twoją sylwetkę i później gaszące się światło.Boje się że już nigdy nie dojdzie do przypadkowego zetknięcia się naszych ciał i zwykłej wymiany słów na zasadzie  cześć  przepraszam  pamiętam . Obawiam się że utracę grunt pod nogami gdy spotkam cię z kimś innym a ludzie już szepczą co robisz.Brak skrupułów i wyrzutów sumienia ci pozwala na szybkie pogodzenie się z losem czy zdecydowałaś się postawić na zazdrość?

zakochany_skurwiel dodano: 12 czerwca 2013

Brakuje mi tlenu. Czuję zmniejszony dopływ powietrza tak jakby ograniczał się on do minimum.Ledwie łapię oddech, gdy nie ma cię w pobliżu a gdy cię widzę to znowu serce szaleje. Widzisz co się stało? Znowu się staczam na dno chociaż obiecałem komuś ze wytrwam ze będzie dobrze.Nie boję się tego że będziesz szczęśliwa beze mnie, boję się tego ze pewnego dnia zobaczę cię z kimś kto postanowi cię wywieźć daleko stad tak że nie będę miał możliwości spoglądania na ciebie ukradkiem. Nie będę mógł nawet stanąć przed twoim domem na przystanku i odpalić szluga by później obserwować w oknie twoją sylwetkę i później gaszące się światło.Boje się że już nigdy nie dojdzie do przypadkowego zetknięcia się naszych ciał i zwykłej wymiany słów na zasadzie "cześć, przepraszam, pamiętam". Obawiam się że utracę grunt pod nogami gdy spotkam cię z kimś innym a ludzie już szepczą co robisz.Brak skrupułów i wyrzutów sumienia ci pozwala na szybkie pogodzenie się z losem czy zdecydowałaś się postawić na zazdrość?

Jutro kolejny miesiąc. Nie wierzę. Nie potrafię uwierzyć  że go nie ma. Przeglądam dziesiątki zdjęć w albumie  który wręczyły mi dziewczyny na siedemnaste urodziny. Okres  w którym wszyscy byli jeszcze razem. Okres  w którym nie dzieliły kilometry  kraty i życie. Oczy szklą się od łez. Ledwo odpalam szluga przeglądając kolejne zdjęcia nie wytrzymuje   czuje jak moje policzki mokną od łez. Odwracam się  a ściana za mną jest także pełna zdjęć jednak nowszych  aktualnych. Nie hamuje łez. Widzę jego mordeczkę  która była zawsze uśmiechnięta i proszę by On wrócił chociaż na chwilę. Nie potrafię sobie wybaczyć  że mu nie pomogłem.. że nie mogłem mu pomóc. Tak bardzo chciałbym cofnąć czas   wtedy nie pozwoliłbym mu odejść  nigdy.   dearmad

dearmad dodano: 11 czerwca 2013

Jutro kolejny miesiąc. Nie wierzę. Nie potrafię uwierzyć, że go nie ma. Przeglądam dziesiątki zdjęć w albumie, który wręczyły mi dziewczyny na siedemnaste urodziny. Okres, w którym wszyscy byli jeszcze razem. Okres, w którym nie dzieliły kilometry, kraty i życie. Oczy szklą się od łez. Ledwo odpalam szluga przeglądając kolejne zdjęcia nie wytrzymuje - czuje jak moje policzki mokną od łez. Odwracam się, a ściana za mną jest także pełna zdjęć jednak nowszych, aktualnych. Nie hamuje łez. Widzę jego mordeczkę, która była zawsze uśmiechnięta i proszę by On wrócił chociaż na chwilę. Nie potrafię sobie wybaczyć, że mu nie pomogłem.. że nie mogłem mu pomóc. Tak bardzo chciałbym cofnąć czas - wtedy nie pozwoliłbym mu odejść, nigdy. / dearmad

Dziś jest wtorek.. ludzie jak  każdego dnia wstają by zdążyć do pracy i szkoły. Dziś ja też się szykuje. Ubieram się lepiej niż zawsze i biorę w dłoń świeże kwiaty. Nie uśmiecham się  nie trzymam powagi   jestem neutralny  a przecież to dla mnie nienaturalne. Zawsze na mojej twarzy potrafią wypisać się wszystkie uczucia  które aktualnie mi towarzyszą. Jestem prawie na miejscu. Idę piątą alejką mijając kolejno groby wciąż mając nadzieję  że na płycie nie będzie jego imienia i nazwiska. Kładę kwiaty i składam dłonie do modlitwy. Ludzie  zaczynają coś szeptać między sobą kiedy dołącza do mnie reszta ekipy. Pełna cisza  a w oczach u każdego widać łzy.   Jeszcze miesiąc. Jeden cholerny miesiąc i będzie rok.   siadam na ławce oddalonej kawałek od pomnika. Zakrywam twarz dłońmi czując spływające po policzkach łzy. To jest zbyt trudne gdy śmierć odbiera ukochaną osobę  nagle..   dearmad

dearmad dodano: 11 czerwca 2013

Dziś jest wtorek.. ludzie jak, każdego dnia wstają by zdążyć do pracy i szkoły. Dziś ja też się szykuje. Ubieram się lepiej niż zawsze i biorę w dłoń świeże kwiaty. Nie uśmiecham się, nie trzymam powagi - jestem neutralny, a przecież to dla mnie nienaturalne. Zawsze na mojej twarzy potrafią wypisać się wszystkie uczucia, które aktualnie mi towarzyszą. Jestem prawie na miejscu. Idę piątą alejką mijając kolejno groby wciąż mając nadzieję, że na płycie nie będzie jego imienia i nazwiska. Kładę kwiaty i składam dłonie do modlitwy. Ludzie, zaczynają coś szeptać między sobą kiedy dołącza do mnie reszta ekipy. Pełna cisza, a w oczach u każdego widać łzy. - Jeszcze miesiąc. Jeden cholerny miesiąc i będzie rok. - siadam na ławce oddalonej kawałek od pomnika. Zakrywam twarz dłońmi czując spływające po policzkach łzy. To jest zbyt trudne gdy śmierć odbiera ukochaną osobę, nagle.. / dearmad

Dziękuję Ci za każdy krzyk  za każdą kłótnię  która za każdym razem utwierdzała mnie w przekonaniu  jak bliska jesteś mojemu sercu. Dziękuję za każdy sztorm  który przewijał się przez fale naszych serc. Dziękuję Ci za każdy huragan  który robilaś wpadając do mojego pokoju z uśmiechem i rzucając się w moje ramiona mówiąc jak tęskniłaś. Dziękuję za groźby  bo dzięki nim dziś wiem  że jestem w stanie poświęcić wszystko  byś tylko była obok. Dziękuję Ci za dni  w których nie mówiłaś nic  i milczeniem wyznawałaś mi swą miłość. Dziękuję Ci za wszystko i za nic  bo to i tak ponadto  a dziękuję Ci za jeszcze wiecej emocji i łez  których doświadczyłem dzięki Tobie. Nauczyłaś mnie żyć na nowo i właśnie za to chciałbym Ci się jakoś odwdzięczyć. mr.lonely

mr.lonely dodano: 11 czerwca 2013

Dziękuję Ci za każdy krzyk, za każdą kłótnię, która za każdym razem utwierdzała mnie w przekonaniu, jak bliska jesteś mojemu sercu. Dziękuję za każdy sztorm, który przewijał się przez fale naszych serc. Dziękuję Ci za każdy huragan, który robilaś wpadając do mojego pokoju z uśmiechem i rzucając się w moje ramiona mówiąc jak tęskniłaś. Dziękuję za groźby, bo dzięki nim dziś wiem, że jestem w stanie poświęcić wszystko, byś tylko była obok. Dziękuję Ci za dni, w których nie mówiłaś nic, i milczeniem wyznawałaś mi swą miłość. Dziękuję Ci za wszystko i za nic, bo to i tak ponadto, a dziękuję Ci za jeszcze wiecej emocji i łez, których doświadczyłem dzięki Tobie. Nauczyłaś mnie żyć na nowo i właśnie za to chciałbym Ci się jakoś odwdzięczyć./mr.lonely

Wgniatasz w ziemię dziewczyno :  teksty mr.lonely dodał komentarz: Wgniatasz w ziemię dziewczyno :) do wpisu 11 czerwca 2013
Bez ciebie byłbym nikim. Dajesz mi wiarę w lepsze dni  nadzieję na poprawę. Wiem  ze nie jest między nami tak jak byśmy tego chcieli ale wiedz  ze jesteś najważniejszą kobietą w  moim życiu  bo przyjaźń stawiam ponad wszystko inne. Wiem  ze czasami nie wytrzymujesz w moim towarzystwie i często muszę dostawać od ciebie czymś po głowie  ale tak to ci dziękuję. Za to  ze jesteś i trwasz bez względu na to jak złe słowo nie raz do ciebie kieruję. Dziękuję za szczerość  która dla wielu byłaby przesadna ale tym mnie motywujesz. Przytulasz gdy jest potrzeba  krzyczysz gdy znowu nawale  milczysz  gdy chcesz dać nauczkę  pomagasz obrać właściwą drogę. Powinienem cie częściej słuchać wiem  ale znasz mnie  nie jestem tym dobrym człowiekiem który nie popełnia błędów. Przepraszam za każde wyczerpanie pakietu twojej cierpliwości i każda łzę. Dziękuję za opanowanie i za rozsądek. Dziękuję  ze jesteś i nigdy nie odchodzisz. Wiesz  ze to o tobie Wera.

zakochany_skurwiel dodano: 11 czerwca 2013

Bez ciebie byłbym nikim. Dajesz mi wiarę w lepsze dni, nadzieję na poprawę. Wiem, ze nie jest między nami tak jak byśmy tego chcieli ale wiedz, ze jesteś najważniejszą kobietą w moim życiu, bo przyjaźń stawiam ponad wszystko inne. Wiem, ze czasami nie wytrzymujesz w moim towarzystwie i często muszę dostawać od ciebie czymś po głowie, ale tak to ci dziękuję. Za to, ze jesteś i trwasz bez względu na to jak złe słowo nie raz do ciebie kieruję. Dziękuję za szczerość, która dla wielu byłaby przesadna ale tym mnie motywujesz. Przytulasz gdy jest potrzeba, krzyczysz gdy znowu nawale, milczysz, gdy chcesz dać nauczkę, pomagasz obrać właściwą drogę. Powinienem cie częściej słuchać wiem, ale znasz mnie, nie jestem tym dobrym człowiekiem który nie popełnia błędów. Przepraszam za każde wyczerpanie pakietu twojej cierpliwości i każda łzę. Dziękuję za opanowanie i za rozsądek. Dziękuję, ze jesteś i nigdy nie odchodzisz. Wiesz, ze to o tobie Wera.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć