 |
|
Nie znam się na miłości... -I nic dziwnego. to nie mechanika Miłość trzeba czuć. Cieszyć się nią, dzielić z bliską osobą. A nie się na niej znać..♥.♥
|
|
 |
|
`Wierzę,że kiedyś będę idealna,ale jeszcze nie teraz kotku.♥
|
|
 |
|
`Założę się,że każdy ma kogoś kogo tak na prawdę potrzebuje,bez względu na wszystko.♥
|
|
 |
|
Kocham Cie tak mocno, jak to tylko mozliwe jest..Nie ma takiego slowa, bym mogla to opisac..Kocham Cie tak mocno, to nigdy nie wygasnie..Wiem Ty tez mnie kochasz. Zostawmy naszą miłość swojemu biegowi...♥
|
|
 |
|
szłam przez osiedle z kumpelą i Jej znajomymi. nigdy ich nie lubiłeś. śmiejąc się i żartując nagle zauważyłam jak idziesz z kumplami - jak zwykle sporą ekipą. zatrzymaliście się, Ty wyrzuciłeś fajke, rozcierając ją nogą na asfalcie. spojrzałeś wrogo na kolesi koło mnie. 'miałaś być w domu' - burknąłeś. ' może najpierw cześć kochanie' - podeszłam , całując Cię. miałeś wredną minę, byłeś zły , że szłam z tamtymi. objąłeś mnie w pasie, wkładając rękę do tylnej kieszeni baggyów, pytając : ' idziesz z Nami ?'. po spojrzeniach chłopaków widziałam , że jednak powinnam pójść. ' pewnie ' - odparłam, żegnając się z tamtymi. lubiłam , gdy dawałeś innym do zrozumienia , że jestem tylko Twoja.♥
|
|
 |
|
gdybyś tak czasem sam zaczął rozmowę, podzielił się uśmiechem...♥
|
|
 |
|
jara mnie ten popierdolony klimat.
|
|
 |
|
obudził ją sms od swojego ukochanego. była godzina 00:00. w treści było napisane `kochanie,przepraszam to koniec,nie mogę tak dalej.` ona zaszokowana wstała, łapiąc się za poduszkę, zaczęła płakać. po chwili wybiegła z domu, poszła w stronę plaży. Tam.. gdzie był ten pierwszy pocałunek,to pierwsze `kocham Cię` .szlochała. była w swojej pięknej czerwonej pidżamie z serduszkiem, od niego na walentynki. stwierdziła że to już nie ma sensu. utopiła się, nie przeżyła. o poranku dostała kolejnego sms, właśnie od niego, w którym było napisane `prima aprilis kochanie` ♥
|
|
 |
|
malowała serduszka na ostatniej stronie w każdym zeszycie.. była cała rozpalona. miała 37.4 stopni gorączki ale chuj. obiecała sobie, że pójdzie zobaczyć jak to on się ślicznie uśmiecha i mówi jej imie najwspanialej jak nikt inny. widział jak ona męczy się w szkole. podszedł do niej na przerwie i zapytał `może pójdę do pani i powiem, że się źle czujesz i pojedziesz do domu co.?` a ona powiedziała `teraz czuję się tak jak nigdy dotąd, tak wspaniale`. on przytulił ją i szepnął do ucha `będzie jeszcze lepiej`. ona z czerwonym nosem i podkrążonymi oczami szła przez szkolny korytarz ale miała ten swój usmiech na twarzy i tą świadomość, że on idzie za nią.. ♥
|
|
 |
|
podeszła do niego i z cwaniackim uśmiechem pokazała mu tekst z pod nakrętki tymbarka on tymi swoimi oczkami przystojniaka spojrzał na nią i jebnął smile. ona uniosła się i odeszła z dumną miną. a on do końca dnia chodził uśmiechnięty. pod nakretką napis: `zapraszam na spacer po szczęście` oby dwoje tego tak samo pragneli. taki kapsel a łatwiej go pokazać niż zapytać w twarz. ♥
|
|
|
|