 |
|
Mam nadzieję, że ten rok przyniesie mniej cierpienia a więcej radości, niż w ubiegłym roku. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
Prawda jest taka, że lotniska widziały więcej szczerych pocałunków niż ołtarze kościołów. A ściany szpitali słyszały więcej prawdziwych modlitw, niż ściany kościołów.
|
|
 |
|
Budzisz się rano i nie jesteś w stanie dotknąć dłonią ŻADNEJ części swojego ciała, brzydzisz się siebie bardziej niż wszystkich kloszardów z ulicy. Podchodzisz do lustra i masz ochotę je rozbić, gołą ręką, nienawidzisz tego odbicia. Nienawidzisz wszystkiego. Tego, na co właśni patrzysz. Przecież to widać, przecież czujesz każdą ranę. Są tam. Tego co siedzi w Twojej głowie i kazało Ci zrobić to wczoraj i na pewno każe zrobić dziś i każdy dzień zaczyna się tak samo. Czujesz, że wszyscy nienawidzą Ciebie równie mocno jak Ty sama. Wiesz to, po prostu tak jest. Chcesz się od siebie uwolnić, Twój własny umysł Cię zabija, z każdym dniem coraz bardziej skutecznie. Jesteś żywa. Wciąż czujesz każde uderzenie serca i jedyne o czym marzysz, żeby to było ostatnie. Już. Przestań. Wystarczy. Zatrzymaj się. Proszę. Dzień mija. Wracasz do domu, płaczesz, chcesz umrzeć. Kładziesz się do łóżka ze szczerą nadzieją, że rano się nie obudzisz. Ile jeszcze wytrzymasz ? Po co żyjesz ?
|
|
 |
|
NIENAWIDZE SIEBIE ==>> PRZESTAJĘ JEŚĆ ==>> PODDAJĘ SIĘ I JEM ==>> PATRZĘ W LUSTRO ==>> NIENAWIDZE SIEBIE ==>> PRZESTAJĘ JEŚĆ ==>> PODDAJĘ SIĘ I JEM...
|
|
 |
|
Kocham Cie. Kocham Cie tak mocno, ze sobie nie wyobrażasz. Kocham Cie tak mocno, że gwiazdek tyle na niebie nie ma. Kocham Cie tak mocno, że to co Ci Twoi znajomi do Ciebie czuja sie chowa przy moim uczuciu. Kocham Cie tak mocno, że tyle litrów mórz i oceanów na świecie nie ma. Kocham Cie kurwa tak, ze wszystko bym oddała. Wszystko bym oddała, za Twoje piekne oczy codziennie we mnie wpatrzone, za Twoje serce, które codziennie bym mogła czuć,za Twoje piekne raczki, ktore codziennie bym mogla trzymać, za Twoje usta, ktore mowia do mnie tak piekne słowa. Wszystko bym oddała za Ciebie całego, bo Cię calego uwielbiam. Wszystko oddam za Twoja miłość, tak Cię kocham..
|
|
 |
|
Wiesz ile razy chciałam się poddać? Chciałam się poddać każdego dnia kiedy nie miałam sił wstać z łóżka. Kiedy budzik dzwonił po raz piąty, a ja dalej leżałam w łóżku ze wzrokiem tępo wbitym w sufit. Czułam wtedy, że moje siły się skończyły, że nie dam rady kolejny dzień utwierdzać wszystkich w przekonaniu, że jestem szczęśliwa, a moje cierpienie od dawna jest schowane gdzieś tam głęboko. Miałam dosyć otaczającej mnie rzeczywistości i chciałam dać sobie spokój. Myślałam, że już za wiele, że za długo nie mogę dojść do siebie. Ale wiesz co nie pozwalało mi się poddać? Wiesz co sprawiało, że jednak wstawałam z tego pieprzonego łóżka i dalej udawałam szczęśliwą? Ty. Tak, Ty. Mimo tego, że przez Ciebie wylądowałam w tym dołku, że przez Ciebie cierpiałam, Ty byłeś powodem dla którego mówiłam sobie 'jeszcze dziś powalczę'. To ta świadomość, że przecież jeszcze kiedyś możemy się spotkać, że jeszcze zobaczę Twój uśmiech dodawała mi siły. Właśnie dlatego nie mogłam zrezygnować z życia. /napisana
|
|
 |
|
Wszyscy wolą obserwować Twój fałszywy uśmiech niż szczere łzy. Wszyscy wolą rozmawiac z bezproblemowym dzieckiem, niż z dziewczyną która ma same problemu.. Zadowalamy się manekinem bez uczuć, zwykłą marionetką bo to prostsze.
|
|
 |
|
Znajdź chociaz jedną róznicę, pomiędzy mną, nim, a całą resztą. Blizny? Ma je każdy, takie czy inne, pozostawione po wszystkich walkach w życiu. Zrytą psychikę? A kto w XXI wieku jej nie ma? Smutek na codzień? Każdy jest smutny. Po prostu jedni to ukrywają lepiej, a inni trochę gorzej. Zaniżona samoocena? Jak jej nie mieć skoro zewsząd biją w oczy 'Ideały' ludzkości. Wstręt do siebie? Wszyscy go czujemy. Bo jak można go nie czuć po tylu nieudanych próbach, po tylu porażkach. Jesteśmy tacy sami.. WSZYSCY.
|
|
 |
|
Pamiętam jak szłam po ulicy i nic dla mnie nie istniało. Było mi obojętne czy auto nie wykręci i we mnie wjedzie, czy w ciemnej uliczce będzie gwałciciel. Nic mnie nie interesowalo. Szczególnie nie to czy dożyje jutra. Najbardziej chciałam siebie zniszczyć. Tylko to mialo dla mnie znaczenie. Nie potrzebowałam nikogo ani niczego, starczył sposób na wyniszczenie. Szybki czy powolny, chyba najmniej wazne, wystarczała śmierć na raty. Poczucie że dokądś zmierzam.
|
|
 |
|
Chciałabym w końcu spokojnie przespać noc. Bez żadnego filozofowania, zamartwiania się. Naprawdę, chciałabym.
|
|
 |
|
'Za oknem cisza, najcichsza jaką znam.
Taka przed burzą, co zrywa dach (...)
Za oknem szarość wchodzi w czerń,
Ty wciąż nie mówisz do mnie nic.
Na tym pustkowiu mieszka śmierć,
czy to tylko część mojego snu?
Powiedz mi.
Ściany się burzą, szyby pękają na raz.
Lecę w dół przez błędy wszystkich lat.
Widzę wyraźnie pełne rozczarowań twarze,
a w oczach ból i gniew uśpionych zdarzeń.
Kłamałem więcej niż kiedykolwiek chciałbym przyznać,
a w moich żyłach płynęła krew zimniejsza niż stal.
dlatego dzisiaj jestem całkiem sam.' / Podsiadło ♥
|
|
 |
|
I to jest chyba to, co tak bardzo uzależnia mnie od niego. To uczucie, że nie można przeżyć bez niego czegoś "równie dobrego" albo czegoś "lepszego". Po prostu nie można poświęcić siebie nie wiedząc nawet, czy to wystarczy..
|
|
|
|