 |
|
mówisz, że kochasz i chcesz do mnie wrócić. to bez sensu, bo ja nie chcę znów każdego dnia się z Tobą kłócić.
|
|
 |
|
znów muszę wracać do tego pustego domu. nikogo w nim nie ma, tylko ja. cholerna pustka i cisza obija się tylko o ściany. nie potrafię tak żyć, nie chcę.
|
|
 |
|
jestem bez szans. nie ma Cię przy mnie. nie ma kto mnie obronić przed tym światem, w którym jest pełno zawiści i gniewu.
|
|
 |
|
coraz częściej zdarza mi się rozmawiać do Ciebie. ale Ciebie nie ma już przy mnie, odszedłeś na zawsze. lecz ja czuję Twoją obecność przy mnie, czuję, że czuwasz nade mną.brakuję mi Ciebie tak bardzo, chociaż pogodziłam się z Twym odejściem, ale nadal w sercu mam dziurę po stracie Ciebie.
|
|
 |
|
To niewiarygodne, że mówiąc do ciebie zadzieram głowę, a i tak nie dorastasz mi do pięt.
|
|
 |
|
wiesz, co jest najgorsze? to, że nie potrafię walczyć o to, co kocham. nigdy nie umiałam. nigdy.
|
|
 |
|
Znów tylko ból zaciska mi pętle na szyi i nie rozumiem słów, którymi mówią do mnie inni, ich pragnień, ich gestów, ich wyrazów ich twarzy, ich prawdy, ich szczęścia i chyba nawet ich marzeń.
|
|
 |
|
ona zużyta do cna tylko ćpa i się pcha.
kiepska niczym Sharon Stone w nagim instynkcie 2.
|
|
 |
|
z natury jestem słodka - tak to mnie wychowała mama,
lecz ten pierdolony świat przerobił anioła na chama.
|
|
|
|