 |
|
Nasza przyjaźń jest jak drzewo. Małe roczne drzewko, które przywiązało się do tego, że stoi w ziemi. Związało się z nią w jakiś sposób, ale wciąż czynniki zewnętrzne je uszkadzają. Chwieją, przechylają, podkopują, próbują wyrwać całkowicie. Ale owe drzewko zapuściło korzenie, nie długie ale silne. Nie są do końca stabilne, ale utrwalone przeżyciami mocno podłoża się trzymają. Każdy czynnik się przy drzewku chowa, nikt nie igra z naturą. A to, że jesteśmy my jest naturą. Wyrośniemy na wielkie stabilne, stare, najlepsze drzewo. To będzie przykładne drzewo, jedyne i niespotykane. Ale trzeba trzymać się razem, nie dać wykopać się do końca, trzeba nieustannie je pielęgnować i chronić własną piersią, jak największy skarb.. którym jest. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Przypomnij mi kiedy ostatnio widziano mnie w dresach i wielkiej bluzie. Skojarz kiedy aż tak bardzo źle mi było. /improwizacyjna
|
|
 |
|
To czwarty kubek kawy, który napełniam łzami. To kolejna historia której nie da się naprawić. To ja, Ty, i nasze emocje, zepsute dziś do granic możliwości. Ten świat stracił barwę, lub może chwilowo poszarzał. Ta noc będzie czymś niedobrym, ta noc zakończy to wszystko. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Mówisz, że mnie znasz, nie wiedząc co kryję. Uważasz, że wiesz wszystko, a gdy przyjdzie co do czego nie poznasz, że to wciąż ja. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Setki myśli o których nie dowie się nikt, tysiące łez których nie zobaczy świat, twarz którą znają wszyscy ale nikt nie wie co się za nią kryje, uśmiech który dam wszystkim, nie patrząc na szczerość. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Znów przeoczyłaś jakiś moment, fragment monotonii który zaważył na jej stanie. Usilnie próbujesz przywołać pamięcią, kilka ostatnich dni. I odpowiedź wydaje się oczywista, kojarzysz samo swoje pierdolenie na każdy najmniejszy problemik. Widzisz jej uśmiech i zastanawiasz się czy on jest prawdziwy, czy znów potrafi tak dobrze grać. Nie doszukujesz się momentów jej rozwijania się. No tak, znów nie gadacie. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Pieprz to, idź walczyć o coś co ma przyszłość. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Normalne dziewczynki w czwartkowe noce wysypiają się do szkoły, a nie piją na ławce pod blokiem z przypadkowym chłopakiem. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Zwlekasz się z łóżka koło dwunastej. Po całej nocy wycia w poduszkę, wyglądasz źle. Oczy są tak czerwone, że aż pieką. Powieki są tak opuchnięte, że przypominają małe poduszki. Niemiłosierny ból, rozrywa Ci czaszkę. Całe suche i poranione wargi, proszą o choć trochę wody. Robisz herbatę, i znów widzisz jak łzy kapią Ci do kubka. Twój stan się pogorszył. /improwizacyjna
|
|
 |
|
może powinnam się w końcu określić, podjąć jakąkolwiek decyzję, mieć to wszystko za sobą lub widzieć w tym przyszłość. Pora przestać obwiniać ludzi, że nie potrafią mnie zrozumieć. Czas dojrzeć, i iść, ku słońcu. /improwizacyjna
|
|
 |
|
przepraszam, zbyt często odcinam się od wszystkich i próbuję sobie poradzić sama. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Wstajesz o szóstej, jeszcze ciemno. Żadnego z domowników nie ma, znów nie wiesz, dlaczego wyszli prędzej. Odnaleziona paczka fajek, gorąca kawa. Nic więcej. /improwizacyjna
|
|
|
|