 |
|
Zmarznięta weszłam do mieszkania, rozebrałam się i poszłam do swojego pokoju. Widząc małą śpiącą w moim łóżku, spytałam się mamy dlaczego śpi tu a nie u siebie. W odpowiedzi otrzymałam krótkie 'czekała na Ciebie i zasnęła'. W jednej chwili zrobiło mi się żal, że nie wróciłam wcześniej. Po ciuch położyłam się obok, przebudzając się spojrzała na mnie swoimi zaspanymi, dużymi, niebieskimi oczami i zachrypniętym głosem w którym słychać było radość powiedziała moje imię. Po czym wtuliła się, i wróciła do snu. Niby nic szczególnego, ale dziś wiem, że miłość dziecka jest najpiękniejszą na całym świecie. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Stoję w deszczu, nie mogąc się ruszyć. Najbliżsi próbują mnie ciągnąć do miejsca gdzie jest cicho i sucho, ale nie idę. Wciąż czekam na Ciebie przemakając, boję się, że jeśli pójdę w to ciepłe miejsce, tam Ty mnie nie odnajdziesz. I to przepadnie. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Chcę oglądać z Tobą mecze i pić zimne piwo, grać w x-boxa w samej bieliźnie i jeść fast foody o 3 nad ranem, oglądać z Tobą wszystkie głupkowate komedie, by słyszeć jak słodko się śmiejesz, i straszne horrory by wtulić się w Ciebie i poczuć się bezpieczniej. Chcę spać w Twojej wielkiej koszulce i słuchać z Tobą rapu, pić z Tobą poranną kawę, zwiedzać z Tobą miasto nocą i kąpać nago w jeziorze. Sprzątać Twoje porozrzucane skarpetki i czekać w samej bieliźnie, aż wrócisz z pracy. Chcę tańczyć z Tobą jak w dirty dancing i całować się w deszczu. /net.
|
|
 |
|
Dokładnie pamiętam gdy już robiło się ciepło, a ona zapłakana siedziała na górce obserwując jezioro. Dokładnie pamiętam, jak biegłam do niej, tylko po to by wkładając jej do uszu słuchawkę z której wydobywał się 'Grubson - naprawimy to' mocno ją przytulić, i dać świadomość, że będę, nie za coś a mimo wszystko, wbrew wszelkim problemom i potyczką. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Jest kumplem, i chyba oboje nie liczyliśmy na nic więcej. /improwizacyjna
|
|
 |
|
dobra była każda chwila spędzona z Nią, wszystkie wypite razem piwa, policzone tej jednej nocy gwiazdy, choć pewnie dziesiątki razy dodawaliśmy te same, wymieszane oddechy, wspólne łzy, śmiech, żalenie. dobra była ta nasza popieprzona miłość, i dobrze było Ją mieć, móc coś czuć, cokolwiek. źle w chuj było tracić. / pierdol.sie.kocie
|
|
 |
|
Znów kłębi się we mnie niewiedza taka sercowa. Cały mój organizm, każdy nerw i komórka pojęły, że Ciebie nie ma i już Cie nie będzie. Tylko ten jeden organ, który podobno kocha, dziś płacze krwią wymieszaną z żalem. Rozgoryczenie sięga zenitu, myśli, że to wszystko przepadło nie daje spokoju. Boli, ale strata marzeń zawsze boli, gaszenie nadziei i tłumienie miłości. Odchodzisz Ty, odchodzą plany. Wiem, że nie ogrzejesz mnie tej jesieni oraz zimy, nie dotknę Twoich ust, ani nie wbiegnę prosto w ramiona, nie będzie nic. Słowa który dawały moc i nadzieję, pozwalając przetrwać drugi dzień dla siebie, dla nas, ich już nie ma. Panuje pustka, odeszło wszystko. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Nieraz załączał mi się masochizm, włączałam archiwum i zagłębiałam się w dialog. Z uwagą czytałam i analizowałam każde słowo. Nie pamiętam ile razy śmiałam się przez łzy. Mimo, że to tylko komunikator to wszystko zdawało się być takie realne. Każde wyznanie miłości, sprawiało tak kurewsko szczere. Ta niezliczona ilość marzeń, wspólne planowanie dni wspólnie spędzonych. Utkwiona w każdym dialogu tęsknota i niecierpliwość w oczekiwaniu na zimę. Chęć przyśpieszenia czasu. To wszystko miało być nasze, ta miłość miała wciąż siedzieć w nas. Chcę wierzyć, że uczucie tylko poszło na urlop i ono powróci. Że plany, przestaną być planami a staną się rzeczywistością. Że wszystko będzie kolorowe i piękne. Jednak dziś, dziś i przez najbliższe kilka miesięcy będę spędzać wieczory z kubkiem gorącej herbaty, bo to ona będzie dostarczać ciepło, nie Ty. Dziś wszystko wciąż pozostaje marzeniem, które ściska serce na samą myśl o tym, że to wszystko nigdy może nie nastąpić. /improwizacyjna
|
|
 |
|
chciałam się od Niego uwolnić. chciałam przeciąć liny, które nie pozwalały mi odejść, zniszczyć wszystko to, co nas łączyło, zdusić naszą miłość, zapomnieć każdą spędzoną razem chwilę. lecz każdego dnia na nowo budziła się ta potrzeba bycia tylko Jego.
|
|
 |
|
So goodbye, good day, farewell, it’s okay.;-)
|
|
|
|