głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika cutemonster

potknęłam się o ścianę  a on bezwiednie zgwałcił moje ambicje. zamordował moje priorytety. poćwiartował moją nadzieję na lepsze jutro.

abstracion dodano: 9 grudnia 2010

potknęłam się o ścianę, a on bezwiednie zgwałcił moje ambicje. zamordował moje priorytety. poćwiartował moją nadzieję na lepsze jutro.

najgorzej jest kochać i oczekiwać czegoś w zamian...

spieprzajkotku dodano: 9 grudnia 2010

najgorzej jest kochać i oczekiwać czegoś w zamian...

najbardziej bolą niespełnione ambicje. świadomość  że nasze marzenia nigdy nie staną się jawą. najboleśniejszymi momentami w życiu  są te kiedy zachłannie wierzymy w szczęście  a później taki los czy bóg  machnie swoją magiczną różdżką i uświadomi nam  że nasza wiara jest bezpodstawna  a nasze ambicje nierealne.

abstracion dodano: 9 grudnia 2010

najbardziej bolą niespełnione ambicje. świadomość, że nasze marzenia nigdy nie staną się jawą. najboleśniejszymi momentami w życiu, są te kiedy zachłannie wierzymy w szczęście, a później taki los czy bóg, machnie swoją magiczną różdżką i uświadomi nam, że nasza wiara jest bezpodstawna, a nasze ambicje nierealne.

gdybyśmy mieli wehikuł czasu i możliwość zmienienia każdego z popełnionych błędów nigdy byśmy nie żałowali. gdybyśmy nie ponosili porażek  nigdy nie czerpalibyśmy satysfakcji z sukcesu. gdybyśmy mieli możliwość wymazywania tych najbardziej przykrych dla naszej podświadomości sytuacji  nie rozróżnialibyśmy dobra od zła. szczęścia od smutku. jeżeli byśmy nie popełniali błędów  trulibyśmy się nawzajem swoją perfekcją. chyba nikt z nas nie wyobraża sobie związku bez kłótni. bez tłumaczenia własnych racji i zabójczego przepraszania dla którego warto się kłócić. nikt z nas nie wyobraża sobie pomyłek w obliczeniach losu. spełnienia każdego z marzeń. osiągnięcie każdych z celów. nie dążenia do czegokolwiek  bo po co jeżeli wszystko byłoby osiągnięte? wyimaginowany przez nas świat  kipiący szczęściem nie do końca byłby szczęśliwym.

abstracion dodano: 9 grudnia 2010

gdybyśmy mieli wehikuł czasu i możliwość zmienienia każdego z popełnionych błędów nigdy byśmy nie żałowali. gdybyśmy nie ponosili porażek, nigdy nie czerpalibyśmy satysfakcji z sukcesu. gdybyśmy mieli możliwość wymazywania tych najbardziej przykrych dla naszej podświadomości sytuacji, nie rozróżnialibyśmy dobra od zła. szczęścia od smutku. jeżeli byśmy nie popełniali błędów, trulibyśmy się nawzajem swoją perfekcją. chyba nikt z nas nie wyobraża sobie związku bez kłótni. bez tłumaczenia własnych racji i zabójczego przepraszania dla którego warto się kłócić. nikt z nas nie wyobraża sobie pomyłek w obliczeniach losu. spełnienia każdego z marzeń. osiągnięcie każdych z celów. nie dążenia do czegokolwiek, bo po co jeżeli wszystko byłoby osiągnięte? wyimaginowany przez nas świat, kipiący szczęściem nie do końca byłby szczęśliwym.

a kiedy przede mną klęknął i wyciągnął małe  czerwone pudełeczko zaczęłam cała drżeć z podekscytowania.   nie każ mi wymawiać tych dwóch słów  proszę kochanie. doskonale wiesz o co chcę spytać. nie jestem w stanie tego z siebie wykrztusić  mimo tylu prób.   powiedział z nerwowym uśmiechem.   wstawaj.   powiedziałam  machając rękoma.   ale  ale dlaczego?   spytał zakłopotany. wstał. a ja wyrwałam mu z rąk aksamitne pudełeczko i uklękłam przed nim  jak rasowy  przyszły narzeczony.   wyjdziesz za mnie?   spytałam z błyskiem w oku.   Ty sobie żartujesz maleńka?   no przecież ktoś musi w tym związku nosić spodnie. wyjdziesz czy nie? bo klęczenie w spódnicy jest mało komfortowe.   wyjdę.   powiedział roześmiany.   to teraz już będziesz wiedział na przyszłość jak to się robi  kochany.   na jaką przyszłość? przecież to jest mój pierwszy i ostatni raz.   obawiam się  że jesteś w błędzie.   powiedziałam  odchodząc.

abstracion dodano: 9 grudnia 2010

a kiedy przede mną klęknął i wyciągnął małe, czerwone pudełeczko zaczęłam cała drżeć z podekscytowania. - nie każ mi wymawiać tych dwóch słów, proszę kochanie. doskonale wiesz o co chcę spytać. nie jestem w stanie tego z siebie wykrztusić, mimo tylu prób. - powiedział z nerwowym uśmiechem. - wstawaj. - powiedziałam, machając rękoma. - ale, ale dlaczego? - spytał zakłopotany. wstał. a ja wyrwałam mu z rąk aksamitne pudełeczko i uklękłam przed nim, jak rasowy, przyszły narzeczony. - wyjdziesz za mnie? - spytałam z błyskiem w oku. - Ty sobie żartujesz maleńka? - no przecież ktoś musi w tym związku nosić spodnie. wyjdziesz czy nie? bo klęczenie w spódnicy jest mało komfortowe. - wyjdę. - powiedział roześmiany. - to teraz już będziesz wiedział na przyszłość jak to się robi, kochany. - na jaką przyszłość? przecież to jest mój pierwszy i ostatni raz. - obawiam się, że jesteś w błędzie. - powiedziałam, odchodząc.

Twoje słowa  są tyle warte co deklaracja miłości  żonatego mężczyzny wobec swojej kochanki.

abstracion dodano: 9 grudnia 2010

Twoje słowa, są tyle warte co deklaracja miłości, żonatego mężczyzny wobec swojej kochanki.

pamiętam  kiedy rzucaliśmy w siebie śniegiem jak kilkuletnie dzieci  pierwszy raz w życiu widzące śnieg. szarpaliśmy się nawzajem  chcąc skraść sobie pocałunki. doskonale pamiętam kiedy upadliśmy i zaczęliśmy się tarzać w śniegu jak ludzie o zachwianiach psychicznych. jak dziś  pamiętam moment kiedy oboje opadliśmy z sił. leżałam cała zmarznięta na Tobie  a Ty tylko marudziłeś pod nosem  że tyłek Ci odmarza. wstaliśmy. otrzepałeś mój płaszcz ze śniegu  czule całując w czerwony nos.   teraz w ramach odpokutowania musimy rozgrzać sobie najbardziej zmarznięte części swojego ciała.   powiedziałeś z uśmiechem. wziąłeś moje zziębnięte dłonie i włożyłeś je umiejętnie do kieszeni swojej kurtki.   wybacz skarbie  ale ja Ci tyłka rozgrzewać nie zamierzam.   odpowiedziałam  patrząc na jego oszronione rzęsy.

abstracion dodano: 9 grudnia 2010

pamiętam, kiedy rzucaliśmy w siebie śniegiem jak kilkuletnie dzieci, pierwszy raz w życiu widzące śnieg. szarpaliśmy się nawzajem, chcąc skraść sobie pocałunki. doskonale pamiętam kiedy upadliśmy i zaczęliśmy się tarzać w śniegu jak ludzie o zachwianiach psychicznych. jak dziś, pamiętam moment kiedy oboje opadliśmy z sił. leżałam cała zmarznięta na Tobie, a Ty tylko marudziłeś pod nosem, że tyłek Ci odmarza. wstaliśmy. otrzepałeś mój płaszcz ze śniegu, czule całując w czerwony nos. - teraz w ramach odpokutowania musimy rozgrzać sobie najbardziej zmarznięte części swojego ciała. - powiedziałeś z uśmiechem. wziąłeś moje zziębnięte dłonie i włożyłeś je umiejętnie do kieszeni swojej kurtki. - wybacz skarbie, ale ja Ci tyłka rozgrzewać nie zamierzam. - odpowiedziałam, patrząc na jego oszronione rzęsy.

pozornie proste decyzje mają największy wpływ na nasze życie.

spieprzajkotku dodano: 9 grudnia 2010

pozornie proste decyzje mają największy wpływ na nasze życie.

możesz wymyślić sobie swoją własną historię i udawać  że to Twoje życie. możesz wymazać z pamięci chwile  o których chcesz zapomnieć i rozkoszować się tymi najlepszymi. możesz przymknąć oko na to  co kiedyś łączyło Cię z innymi ludźmi... jednak wiedz  że ja nadal jestem. może gdzieś dalej  niż bym chciała  ale jestem. i zawsze będę na jednej z krawędzi Twoich myśli  choćbyś nie wiem jak bardzo starał się usunąć mnie ze swojego życia...

spieprzajkotku dodano: 9 grudnia 2010

możesz wymyślić sobie swoją własną historię i udawać, że to Twoje życie. możesz wymazać z pamięci chwile, o których chcesz zapomnieć i rozkoszować się tymi najlepszymi. możesz przymknąć oko na to, co kiedyś łączyło Cię z innymi ludźmi... jednak wiedz, że ja nadal jestem. może gdzieś dalej, niż bym chciała, ale jestem. i zawsze będę na jednej z krawędzi Twoich myśli, choćbyś nie wiem jak bardzo starał się usunąć mnie ze swojego życia...

Z pierwszym płatkiem śniegu spłynęła ostatnia łza. Nie zmarnuję na Ciebie kolejnej pory roku.   bankamydlana

spieprzajkotku dodano: 9 grudnia 2010

Z pierwszym płatkiem śniegu spłynęła ostatnia łza. Nie zmarnuję na Ciebie kolejnej pory roku. / bankamydlana

Czasami patrzysz na mnie tak jakby Ci zależało  wtedy widzę w Tobie chłopaka w którym się zakochałam

madzik0904 dodano: 9 grudnia 2010

Czasami patrzysz na mnie tak jakby Ci zależało, wtedy widzę w Tobie chłopaka w którym się zakochałam

tutaj głownie nie chodzi o cel  który jesteś w stanie osiągnąć  ale o to  ile wysiłku jesteś w stanie włożyć  aby go zrealizować.

spieprzajkotku dodano: 9 grudnia 2010

tutaj głownie nie chodzi o cel, który jesteś w stanie osiągnąć, ale o to, ile wysiłku jesteś w stanie włożyć, aby go zrealizować.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć