 |
|
,, Życie jest piękne " usłyszysz już tylko od dzieci.
|
|
 |
|
pierdolona nadzieja pozwala mi wierzyć w jakieś beznadziejne cuda, które nie istnieją. napewno nie w moim życiu. / veriolla
|
|
 |
|
coraz częściej nie mogąc zasnąć, siadam na łóżku, włączam ulubioną piosenkę i wyobrażam sobie Ciebie, kiedy nieśmiale spijasz pocałunki z moich ust, kiedy przesuwasz swoje dłonie wzdłuż mojej tali, kiedy odważnie spoglądasz w moje oczy i delikatnie przygryzasz swoje wargi. lubię wyobrażać sobie, jak bierzesz moją dłoń i chowasz ją do swojej kieszeni, po czym pewnym krokiem ruszasz naprzód czule pieszcząc mnie słowami: "jesteś dla mnie najważniejsza".
|
|
 |
|
powoli, po kawałeczku, wyrywam cię z serca. boleśnie, ze łzami w oczach, niszczę to, czym oddychałam jeszcze kilka miesięcy temu. pozostawiam jedynie zdjęcia - pamiątkę po naszych wspólnych chwilach. chwilach, w których zatracałam się w miłosnych uniesieniach, kiedy wiedziałam, że mam przy sobie kogoś, na kim zawsze mogę polegać i kiedy czułam, że marzenia są realne i takie bliskie realizacji. teraz jedyne czym oddycham to kawałki wspomnień, które z każdym kolejnym dniem coraz bardziej pokrywa kurz tęsknoty...
|
|
 |
|
wiem, że ciągle patrzysz się na mój tyłek i nogi. w sumie to mi to nie przeszkadza. tylko ziomek, Ty masz dziewczynę! mógłbyś chociaż udawać przyzwoitego.
|
|
 |
|
jestem zazdrosna o każdą dziewczynę, którą kiedykolwiek przytuliłeś, bo przez jeden moment miała w ramionach cały mój świat.
|
|
 |
|
co mnie najbardziej dobija? to że mogę dokładnie wyrecytować Ci jutrzejszy dzień.
|
|
 |
|
turobimytenrap | owszem, zdaję sobie sprawę że jestem "kurwą" według tej laski ale daje mi to niezłą satysfakcję. o tak, to ja jestem z tym zimnym chujem, złamał ci serce esemesem, biedna, ale kurwa WYBRAŁ MNIE! i oto co sprawia, że chcę być dumna.
|
|
 |
|
a słowo "kocham" nabiera sensu dopiero wtedy, kiedy mimo tego, że zbłądziłeś i wszyscy postanowili odwrócić się do ciebie plecami - on nadal niepewnie trzyma cię za rękę i szepcze ci do ucha "jestem przy tobie".
|
|
 |
|
zawsze sądziła, że należy do kobiet niezależnych i samowystarczalnych. wiedziała, że w razie problemów poradzi sobie ze wszystkim sama, bez niczyjej pomocy. wystarczył tylko rok - jeden pieprzony rok pełen miłosnych uniesień i zbyt wielu emocji, które tłumiła w sercu, aby poczuła, że nie umie już sama stawiać kroków; że może iść do przodu tylko wtedy, kiedy słyszy obok odgłos jego stóp.
|
|
|
|