głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika correct

Nigdy nie warto tęsknić za kimś  co do kogo nie mamy pewności  że śpi tej nocy samotnie.

55groszy dodano: 7 marca 2011

Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie.

Panie Boże spraw   aby te wszystkie kalorie poszły w cycki  dd

55groszy dodano: 7 marca 2011

Panie Boże spraw , aby te wszystkie kalorie poszły w cycki ;dd

XD teksty 55groszy dodał komentarz: XD do wpisu 7 marca 2011
wez wypierd alaj ściero stąd z tymi gliterami nied00jeb.anymi !! teksty 55groszy dodał komentarz: wez wypierd_alaj ściero stąd z tymi gliterami nied00jeb.anymi !! do wpisu 7 marca 2011
 cz2  Coraz bardziej się bałam. 'Co się działo  o co kurwa chodzi?!' Podniosłam głos  nauczyciele zaczęli się na nas gapić. 'On...' Ciężko mu było. 'Co on?' Ciężko mi było złapać oddech. 'On nie żyje.' Wydusił w końcu. Stanęłam na nogach  lecz nie na długo   szybko upadłam na kolana. Łzy leciały mi strumieniami  serce rozrywało mi się  a brzuch strasznie się kurczył. W tym momencie nie chciałam żyć. Od razu wpadłam w czyjeś ramiona  doszukiwałam się jego zapachu  czy silnego przytulenia   nie było nic. 'Zostaw!' Warknęłam i znów upadłam. 'Daj sobie pomóc.' Usłyszałam. 'Nie chcę pomocy. Należałam tylko do niego  nikt inny mnie nie będzie przytulał. Ja go dalej kocham  rozumiesz?!' Wykrzyczałam na całą szkołę  ból rozrywał całą mnie  a wszystkie oczy skierowane były na mnie. 'On też Cię kochał. Dlatego się poddał w szpitalu. Przestał walczyć.' Wyszeptał wspólny kolega  a mój przeraźliwy szloch wypełnił całą szkołę.

landriina dodano: 7 marca 2011

[cz2] Coraz bardziej się bałam. 'Co się działo, o co kurwa chodzi?!' Podniosłam głos, nauczyciele zaczęli się na nas gapić. 'On...' Ciężko mu było. 'Co on?' Ciężko mi było złapać oddech. 'On nie żyje.' Wydusił w końcu. Stanęłam na nogach, lecz nie na długo - szybko upadłam na kolana. Łzy leciały mi strumieniami, serce rozrywało mi się, a brzuch strasznie się kurczył. W tym momencie nie chciałam żyć. Od razu wpadłam w czyjeś ramiona, doszukiwałam się jego zapachu, czy silnego przytulenia - nie było nic. 'Zostaw!' Warknęłam i znów upadłam. 'Daj sobie pomóc.' Usłyszałam. 'Nie chcę pomocy. Należałam tylko do niego, nikt inny mnie nie będzie przytulał. Ja go dalej kocham, rozumiesz?!' Wykrzyczałam na całą szkołę, ból rozrywał całą mnie, a wszystkie oczy skierowane były na mnie. 'On też Cię kochał. Dlatego się poddał w szpitalu. Przestał walczyć.' Wyszeptał wspólny kolega, a mój przeraźliwy szloch wypełnił całą szkołę.

 cz1  Siedziałam w szkole na parapecie  trzymając nogi na kaloryferze. W końcu podszedł do mnie Twój kolega. 'Jak chcesz pieprzyć o nim  to na razie' Wypaliłam i spojrzałam z niechęcią. 'Nie chcę gadać o nim. Wolę o Tobie' Usłyszałam w odpowiedzi i nie kryłam  że byłam zdziwiona. 'Co?' Zapytałam. 'Jak się trzymasz?' Usłyszałam. 'No dobrze' Odpowiedziałam  sama się do tego przekonując. 'Jesteś z nim?' Zapytał po chwili  spoglądając na mojego kumpla. 'Nie. Skąd Ci to do głowy przyszło?' Uśmiechnęłam się minimalnie. 'Krążą takie plotki. Poza tym widać  jak on na Ciebie patrzy. No i często przebywacie ze sobą' Wyliczył. 'Śledzisz mnie? On Ci kazał? Tę rozmowę też przeprowadzasz dla niego?' Zapytałam  rozumiejąc już wszystko. 'Nie do końca. On nie wie  że z Tobą gadam. Chyba. Znaczy na pewno. Boże  sam nie wiem.' Nie ogarniałam. 'Co?' Zapytałam  próbując przetworzyć informacje  lecz w żadnym stopniu nie udawało mi się. 'Dużo się działo ostatnio i wiesz..'

landriina dodano: 7 marca 2011

[cz1] Siedziałam w szkole na parapecie, trzymając nogi na kaloryferze. W końcu podszedł do mnie Twój kolega. 'Jak chcesz pieprzyć o nim, to na razie' Wypaliłam i spojrzałam z niechęcią. 'Nie chcę gadać o nim. Wolę o Tobie' Usłyszałam w odpowiedzi i nie kryłam, że byłam zdziwiona. 'Co?' Zapytałam. 'Jak się trzymasz?' Usłyszałam. 'No dobrze' Odpowiedziałam, sama się do tego przekonując. 'Jesteś z nim?' Zapytał po chwili, spoglądając na mojego kumpla. 'Nie. Skąd Ci to do głowy przyszło?' Uśmiechnęłam się minimalnie. 'Krążą takie plotki. Poza tym widać, jak on na Ciebie patrzy. No i często przebywacie ze sobą' Wyliczył. 'Śledzisz mnie? On Ci kazał? Tę rozmowę też przeprowadzasz dla niego?' Zapytałam, rozumiejąc już wszystko. 'Nie do końca. On nie wie, że z Tobą gadam. Chyba. Znaczy na pewno. Boże, sam nie wiem.' Nie ogarniałam. 'Co?' Zapytałam, próbując przetworzyć informacje, lecz w żadnym stopniu nie udawało mi się. 'Dużo się działo ostatnio i wiesz..'

Koniec lekcji  weszłam do szatni  porwałam swoją kurtkę i wyszłam na dwór. Zauważyłam  że czekało na mnie dwóch kumpli. Jeden szedł w swoją stronę  a z drugim zawsze wracałam do domu. Lecz nie tym razem  dziś obydwoje szli jedną  nie moją drogą. 'To cześć.' Palnęłam  i jednemu dałam żółwika  a z drugim wymieniliśmy się buziakami w policzek. Parę osób zaczęło gwizdać  przechodząc obok nas  co nie było zdziwieniem. Poszłam w swoją stronę. Po chwili ktoś mnie dogonił. 'Jesteście parą?' Usłyszałam Ciebie  serce zaczęło bić mocniej i brzuch mnie zaczął boleć. 'Tak' Skłamałam. Łatwo mi to przychodziło. 'Szybko się pocieszyłaś' Usłyszałam i stanęłam. 'A Ty? Od naszego rozstania masz już trzecią  tym razem moją przyjaciółkę i śmiesz mi mówić  że się szybko pocieszyłam?' Nie było mi ciężko  wręcz przeciwnie  ulżyło mi. 'Tak' Powiedziałeś po chwili. 'Brakuje słów  jesteś takim chujem  że nie wyrazi tego nic. Przykro  że Twoje życie jest nudne  ale z mojego wypierdalaj' Powiedziałam i odeszłam.

landriina dodano: 7 marca 2011

Koniec lekcji, weszłam do szatni, porwałam swoją kurtkę i wyszłam na dwór. Zauważyłam, że czekało na mnie dwóch kumpli. Jeden szedł w swoją stronę, a z drugim zawsze wracałam do domu. Lecz nie tym razem, dziś obydwoje szli jedną, nie moją drogą. 'To cześć.' Palnęłam, i jednemu dałam żółwika, a z drugim wymieniliśmy się buziakami w policzek. Parę osób zaczęło gwizdać, przechodząc obok nas, co nie było zdziwieniem. Poszłam w swoją stronę. Po chwili ktoś mnie dogonił. 'Jesteście parą?' Usłyszałam Ciebie, serce zaczęło bić mocniej i brzuch mnie zaczął boleć. 'Tak' Skłamałam. Łatwo mi to przychodziło. 'Szybko się pocieszyłaś' Usłyszałam i stanęłam. 'A Ty? Od naszego rozstania masz już trzecią, tym razem moją przyjaciółkę i śmiesz mi mówić, że się szybko pocieszyłam?' Nie było mi ciężko, wręcz przeciwnie, ulżyło mi. 'Tak' Powiedziałeś po chwili. 'Brakuje słów, jesteś takim chujem, że nie wyrazi tego nic. Przykro, że Twoje życie jest nudne, ale z mojego wypierdalaj' Powiedziałam i odeszłam.

dzięki za podpis :  teksty landriina dodał komentarz: dzięki za podpis :* do wpisu 7 marca 2011
'Skarbie?' Krzyknęłam  gdy wokół mnie w pokoju nie było nikogo. Przestraszyłam się nie na żarty. 'Kochanie?!' Podniosłam jeszcze bardziej głos. 'Gdzie jesteś?' W tym całym  wielkim  opuszczonym domu byłam całkiem sama. Po chwili wróciłeś. 'Jestem' Odpowiedziałeś. 'Gdzie byłeś? Bałam się. Zostawiłeś mnie samą' Wyrzuciłam  przytulając się do jego nagiej klatki piersiowej  zadziwiająco ciepłej. 'Już jestem  nie zostawię Cię już samej' Powiedziałeś i przytuliłeś mnie. Spojrzałam na Ciebie i dałam buziaka w dolną część policzka  szczękę. Zacząłeś mi rysować na policzku serca  pełno serc. Uwielbiałam takie momenty.

landriina dodano: 7 marca 2011

'Skarbie?' Krzyknęłam, gdy wokół mnie w pokoju nie było nikogo. Przestraszyłam się nie na żarty. 'Kochanie?!' Podniosłam jeszcze bardziej głos. 'Gdzie jesteś?' W tym całym, wielkim, opuszczonym domu byłam całkiem sama. Po chwili wróciłeś. 'Jestem' Odpowiedziałeś. 'Gdzie byłeś? Bałam się. Zostawiłeś mnie samą' Wyrzuciłam, przytulając się do jego nagiej klatki piersiowej, zadziwiająco ciepłej. 'Już jestem, nie zostawię Cię już samej' Powiedziałeś i przytuliłeś mnie. Spojrzałam na Ciebie i dałam buziaka w dolną część policzka, szczękę. Zacząłeś mi rysować na policzku serca, pełno serc. Uwielbiałam takie momenty.

Lubisz o mnie gadać? To Ci gratuluje.. braku wyrzutów sumienia z próby niszczenia cudzego imienia    Prawdziwym dziękuję  fałszywych pierdole   !

55groszy dodano: 7 marca 2011

Lubisz o mnie gadać? To Ci gratuluje.. braku wyrzutów sumienia z próby niszczenia cudzego imienia ;) Prawdziwym dziękuję, fałszywych pierdole ;)!

prawdziwa tragedia jest wtedy   kiedy musisz wybierać pomiędzy sercem a rozumem   bo wiesz   że co byś nie wybrała to i tak będzie źle .

55groszy dodano: 7 marca 2011

prawdziwa tragedia jest wtedy , kiedy musisz wybierać pomiędzy sercem a rozumem , bo wiesz , że co byś nie wybrała to i tak będzie źle .

To dziwne uczucie gdy w psychiatryku witają Cię hasłem  oo to Pan  .

55groszy dodano: 7 marca 2011

To dziwne uczucie gdy w psychiatryku witają Cię hasłem "oo to Pan" .

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć