 |
|
hardcore w duszy, w bani meksyk.
|
|
 |
|
Ona głupia łudzi się, że kiedyś spojrzysz na nią i pokochasz tak, jak ona Ciebie. I że kiedyś podejdziesz do niej i wyznasz jej miłość, a ona wtedy wybuchnie szczęściem i wykrzyczy, że marzenia się spełniają!
|
|
 |
|
Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja. To naprawdę dziwne uczucie.
|
|
 |
|
Podobno, jeśli ktoś ci się śni, to znaczy, że dużo o Tobie myśli. ♥
|
|
 |
|
Boże, spraw teraz żebym go zobaczyła, dotknęła, żeby nie bał się mnie, jak boi się innych dziewczyn, żeby nie wyzywał ze strachu od dziwek, żeby mnie pocałował, przytulił, jestem w stanie mu to wszystko wybaczyć, mimo, ze nie przeprosił, a obiecał, mimo, że nie porozmawiał, a miał porozmawiać, mimo tego, że mnie nie szanuje. I niech mi ktoś teraz powie, że miłość nie istnieje? Istnieje, tylko w jedną stronę.
|
|
 |
|
Tak często wracając do domu, czy to po zajęciach, czy to po zakupach, wyobrażałam sobie, że będziesz czekał pod moim domem. Powiesz, że żałujesz. Że weźmiesz mnie za rękę, że przytulisz tak mocno, że nie będę umiała zaczerpnąć powietrza. Że wszystko już będzie pięknie, tak wspaniale. Ale nie było Cię. Wtedy gasła nadzieja. Ale następnym razem wracając do domu znów wyobrażałam sobie to samo.
|
|
 |
|
'Aż tak Ci zależy?' Zapytałam kumpla z rocznika niżej. 'Tak, ale Ty tego nie rozumiesz. Kocham Cię nad życie, tęsknię i cierpię.' Wyrzucił jednym tchem. 'Nie, proszę. Nie mów nic więcej. Ja nie chcę tego słuchać.' Powiedziałam i zatkałam uszy. Po chwili ogarnęłam się i spojrzałam na niego. 'Kocham Cię.' Wyszeptał i odszedł. Co teraz, kurwa? No, mogę sobie pogratulować straty kolejnej, ważnej mi osoby.
|
|
 |
|
Tęsknię za Tobą, wiesz? Nadal wracam do przeszłości, do tych czasów, kiedy byliśmy razem i wtedy jestem na prawdę uśmiechnięta i szczęśliwa. Dlatego, jak stoisz pod tą szkołą, to podejdź i przytul mnie. Przecież gdzieś tam głęboko też tego chcesz, prawda? Proszę ..
|
|
 |
|
gdyby frajerstwo dodawało skrzydeł, dawno byś odleciał .
|
|
 |
|
mogłabym być słodka i nie rzucać się wcale, a gdybym była ciastem to wylizałbyś talerz.
|
|
 |
|
bo czasem jest tak, że nie chcesz odejść, ale nie możesz też zostać.
|
|
|
|