 |
|
.` był szary listopadowy dzień.krople deszczu obijały się o parapet,a gałęzie drzew uginały od wiejącego wiatru.kłóciliśmy się,kolejny już raz.'podnosisz mi ciśnienie gorzej niż te pierdolone dragi- krzyczał,nerwowo chodząc po pokoju.'ja Cię przynajmiej nie zabiję'-pyskowałam, łażąc w kółko za Nim.zatrzymał się,i przytknął mnie do chłodnej ściany.patrzył na mnie wzrokiem pełnym nienawiści.zaczął krzyczeć,po czym zamachnął się uderzając pięścią w ścianę obok mnie.nogi mi się ugięły,a przed oczami zrobiło się ciemno.do oczu podeszły mi łzy. nagle oprzytomniał,zrozumiał co zrobił.'Jezu,przepraszam!'-krzyknął,przytulając mnie. wyrwałam się z uścisku,odchodząc na drugą stronę pokoju.'wyjdź'-wyszeptałam.'przepraszam,kochanie'-powiedział,obejmując mnie.odwróciłam się w Jego stronę i krzyknęłam:'wyjdź,kurwa! nie miałeś prawa'.wziął kurtkę,i trzaskając drzwiami wyszedł.usiadłam na podłodze zalewają się łzami,a w głowie miałam obraz przeszłości,o której właśnie mi przypomniał..
|
|
 |
|
.` jesteś moją definicją szczęścia .! :*
|
|
 |
|
.` a może tak razem za rączkę, na zawsze?
|
|
 |
|
.` - Więc chcesz to zakończyć ? - Tak . - Ale jesteś tego pewna ? - No tak . - Skoro tak to powiedz patrząc mi prosto w oczy że Ci nie zalezy i że mnie nie kochasz ! - Nie potrafię ;( - Wiedziałem .
|
|
 |
|
.` - nie obiecuje,że do ciebie wróce... - wiem, ale i tak będę czekać - proszę nie czekaj na mnie , ułóż sobie życie. - mojego życia bez Ciebie nie ma, nie proś mnie o coś czego nie potrafię.
|
|
 |
|
.` Na błędach uczymy się tylko wtedy kiedy zaczynają boleć.
|
|
 |
|
.` już nie pale papierosów , nie pije , ubieram się ciepło , wstaje z rana , nie pije kawy , nie przeklinam co drugie slowo , uważam na siebie. a wiecie dlaczego ? bo mam jego , nie muszę się już truć dymem nikotynowym , nie muszę być najebana żeby poczuć się szczęśliwa , nie muszę wychodzić z domu i chorować żeby ktoś się mną zainteresował , nie muszę przesypiać całego dnia bo mam dla kogo wstawać , nie muszę pić kawy bo on dodaje mi energii , nie muszę przeklinać żeby się na kimś wyładować , nie mogę mieć wyjebane na swoje bezpieczeństwo bo wiem że On by się zabił jakby mi coś się stało, teraz tylko muszę być dla Niego najważniejsza.
|
|
 |
|
.` Wiem , nie byłam Ci wierna pisałam z innymi , przytulałam się z innymi , ale kochałam Cię . Kochałam ponad życie. Teraz gdy Cię nie ma , oddałabym wszystko żebyś wybrał mnie i zrezygnował z niej . Wiem , nie możliwe..
|
|
 |
|
.` Jestem dużą dziewczynką. Nie będę się tłumaczyć.Przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą.
|
|
 |
|
Jak coś zacznie się walić, to wszystko inne bezlitośnie podąża przykładem za tym, jak w domino. I nic nie jest na swoim miejscu. Nawet najmniejsza błahostka, która by sprawiała, że na coś jeszcze chciałoby się czekać. Wymusza się wtedy uśmiechy i nikt nie podejrzewa, że coś u Ciebie jest nie tak. Po prostu - sprawiasz wrażenie szczęśliwej, to przecież taka jesteś, bo nieszczęśliwy człowiek płacze, prawda? Dobrze, że te największe rany, blizny są najtrudniejsze do zauważenia. Chyba każdy człowiek po przejściach stara się ukryć szpecące jego wygląd zewnętrzny i wewnętrzny "szczegóły"..
|
|
 |
|
-Jak możesz nadal wierzyć w miłość? Przecież chłopak cię zostawił..
- Właśnie, chłopak, a nie miłość.
|
|
|
|