 |
|
Spojrzenie Twoich brązowych tęczówek doprowadza mnie do euforii.
|
|
 |
|
Zostawmy ten związek tak jak zostawia się połamaną bezużyteczną zabawkę Bez możliwości na jej sklejenie klejem , taśmą . tego już nie odbudujemy , koniec zabawy kotku . raptownie .
|
|
 |
|
jest wyjątkowy . codziennie słyszę z jego słodkich ust kocham Cię , przynosi mi świeże bułki które i tak potem sam zjada : ] codziennie wita mnie pocałunkiem w usta nie zwracając uwagi czy cała szkoła się na nas patrzy łącznie z magistrami . mimo tylu dziewczyn które mógłby mieć - on wypatruje w tłumie tylko mnie . Tylko moich szarozielonych oczu i od razu jego twarz rozświetla uśmiech . czasem zachodzi mnie od tylu całkiem niespodziewanie całując mnie w kark lub przejeżdża po nim językiem . obchodzi nas tylko to co jest między nami , nasza spontaniczność , czułość . czasem bywamy wulgarni , kłócimy się by potem wpaść w swoje ramiona . i po prostu nie wyobrażam sobie żeby jego tu nie było . nie wyobrażam sobie żeby go zabrakło . raptownie .
|
|
 |
|
Czy warto jest wystawić na próbę stare, sprawdzone, niezawodne znajomości, dla nowych, niepewnych i mogących rozczarować? /shhhhh
|
|
 |
|
patrzę na ciebie słuchając jak szeptasz przeprosiny za przeprosinami , słowa leją ci się z ust nie całkiem składnie . może kiedyś by to jeszcze na mnie podziałało . może chwyciło by mnie za serce tak , że znowu poczuła bym ten skurcz w klatce piersiowej i padła ci w ramiona . ale dzisiaj już rzygam sztucznością twoich uczuć . raptownie .
|
|
 |
|
codziennie sobie obiecywałam
, że tym razem nie ulegnę . Że będę wytrwała i nie zmięknę na widok jego oczu . ale wystarczyła jedna chwila , jedno dotknięcie się ręką by wszystko powróciło . raptownie .
|
|
 |
|
nie umiałam bez niego żyć , nie umiałam oddychać , spać , jeść , wykonywać tych wszystkich banalnie prostych czynności . paliłam papierosa za papierosem , piłam piwo za piwem , wódkę za wódką chociaż nawet tego nie lubię i zastanawiałam się gdzie popełniłam ten jeden błąd . co takiego zrobiłam , że już nie potrafisz mnie kochać . czy zbyt dużo od ciebie wymagałam ? chciałabym tylko wyjaśnienia . szczerej rozmowy na którą nie było cię stać . teraz tylko widzę jak przechodzisz na drugą stronę ulicy udając , że szukasz czegoś w telefonie . szkoda , że ja nie potrafię mieć na to wszystko wyjebane tak jak ty teraz . szkoda , że mnie tego nigdy nie nauczyłeś . raptownie .
|
|
 |
|
Potrzebuję odmiany. Chcę nowych wrażeń, nowych przyjaciół, nowych uczuć i emocji. /shhhhh
|
|
 |
|
chciałam zapić smutek . Wlać w siebie litry alkoholu i zapomnieć , że coś w ogóle między nami było . ale z każdym łykiem który rozgrzewał mój żołądek , było co raz gorzej , co raz ostrzejsze było to o czym chciałam zapomnieć chociaż na kilka chwil . co raz bardziej chciałam wrócić i powiedzieć , że byłam głupia , że to przecież nieważne gdzie będziesz bo moje serce i tak będzie tylko dla ciebie . raptownie .
|
|
 |
|
Tysiące niewysłanych wiadomości w skrzynce roboczej,tysiace niewypowiedzianych slów i jeden czyn,który przekreślił wszystko na co oboje pracowaliśmy.. Mój czyn..Tysiące papierków po krówkach walających się po pokoju,tysiące słonych łez niemogących przestać splywać po policzkach i wspomnienia,których nigdy nie wymażę..Nie umiem..Nie chcę..Ale mysl,że Jego dłonie nie dotkną już moich...że Jego usta nie posmakują moich,że już nigdy nie schowam się w Jego silnych ramionach,że już nigdy nie usłyszę z Jego ust szepczących do mojego ucha 'MOJA' po woli mnie zabija..Zabija wewnątrzny spokój, harmonię i cale moje życie bez niego.. Bo bez niego nie ma już życia.. Takiego życia jakiego pragnę mieć.. || pozorna
|
|
 |
|
powiedzmy , że nas nie było . nic nas nie łączyło . że to nie ja byłam tą pierwszą , nie byliśmy dla siebie wyjątkowi , że nie było jeszcze nikogo takiego w naszym życiu kto poruszył tą wrażliwą strunę w sercu . raptownie .
|
|
|
|