głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ciamciak

ciśniesz   3 teksty szyszuniaa dodał komentarz: ciśniesz < 3 do wpisu 23 grudnia 2011
kto z was chodzi w tym roku po kolędzie? :DD   szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 23 grudnia 2011

kto z was chodzi w tym roku po kolędzie? :DD | szyszuniaa

zabawię się w Dundersztyca   zrobię gwiazdko wyniszczator inator i wykastruję te święta !   szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 23 grudnia 2011

zabawię się w Dundersztyca - zrobię gwiazdko wyniszczator inator i wykastruję te święta ! | szyszuniaa

  mamo Ty myjesz sobie u siebie okna jutro!   nie  bo to panny myją okna a nie żonate.   pff  ja im nie kazałam okien malować wapnem!   no to pójdziesz po kolegów i oni umyją.   no lece   no to Ty myjesz panno   ale mamo ja wyszłam za mąż  ale po kryjomu i ty o tym nic nie wiesz.   jakbyś miała 18 to bym się zaczęła zastanawiać  ale teraz to sobie mów.   D   szyszuniaa + mamuśka

szyszuniaa dodano: 23 grudnia 2011

- mamo Ty myjesz sobie u siebie okna jutro! - nie, bo to panny myją okna a nie żonate. - pff, ja im nie kazałam okien malować wapnem! - no to pójdziesz po kolegów i oni umyją. - no lece - no to Ty myjesz panno - ale mamo ja wyszłam za mąż, ale po kryjomu i ty o tym nic nie wiesz. - jakbyś miała 18 to bym się zaczęła zastanawiać, ale teraz to sobie mów. ; D | szyszuniaa + mamuśka

wiecie co? mam zajebistych przyjaciół  bo to oni  gdy przez ostatnie dni się cięłam  brałam itd  byli przy mnie. odwiedzali codziennie  dzwonili kilka razy dziennie martwiąc się o mnie. to z nimi ubierałam choinkę  w sumie to oni ją ubrali tłucząc przy tym bombki  to oni robili z siebie debili  żebym tylko się uśmiechnęła. to oni wyciągali mnie na dwór  żebym gdziekolwiek wyszła. to oni siedzieli przy mnie gdy leżałam czy spałam w pokoju cała zapłakana. kocham ich ponad swoje własne życie  z którym tak bardzo chce skończyć. kocham ich całym sercem  bo są jak rodzina!   szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 23 grudnia 2011

wiecie co? mam zajebistych przyjaciół, bo to oni, gdy przez ostatnie dni się cięłam, brałam itd, byli przy mnie. odwiedzali codziennie, dzwonili kilka razy dziennie martwiąc się o mnie. to z nimi ubierałam choinkę, w sumie to oni ją ubrali tłucząc przy tym bombki, to oni robili z siebie debili, żebym tylko się uśmiechnęła. to oni wyciągali mnie na dwór, żebym gdziekolwiek wyszła. to oni siedzieli przy mnie gdy leżałam czy spałam w pokoju cała zapłakana. kocham ich ponad swoje własne życie, z którym tak bardzo chce skończyć. kocham ich całym sercem, bo są jak rodzina! | szyszuniaa

oszczędź mi proszę  tych kazań na temat miłości  ja mam swoje własne wyobrażenie na ten temat  nie potrzebuję tego by ktoś narzucał mi swój punkt widzenia. nie próbuj mnie zmieniać  bo Ci się to nie uda. albo zaakceptujesz moje wady albo spadaj  proste. jestem na tyle zraniona  że trzymam jednak dystans do każdego  bez wyjątku  bo nie chcą znowu spędzać nocy na płakaniu w poduszkę  czy łkaniu przyjaciółkom w ramię. mam dość bycia wykorzystywaną pod względem uczuć  nie jestem zabawką. chcę byś o tym wiedział.   nessuno

nessuno dodano: 23 grudnia 2011

oszczędź mi proszę, tych kazań na temat miłości, ja mam swoje własne wyobrażenie na ten temat, nie potrzebuję tego by ktoś narzucał mi swój punkt widzenia. nie próbuj mnie zmieniać, bo Ci się to nie uda. albo zaakceptujesz moje wady albo spadaj, proste. jestem na tyle zraniona, że trzymam jednak dystans do każdego, bez wyjątku, bo nie chcą znowu spędzać nocy na płakaniu w poduszkę, czy łkaniu przyjaciółkom w ramię. mam dość bycia wykorzystywaną pod względem uczuć, nie jestem zabawką. chcę byś o tym wiedział. - nessuno

w porządkowaniu swojego życia nigdy nie byłam  nie jestem i raczej nie będę   dobra. owszem w niektórych minimalnych rzeczach dałam sobie radę  ale w miejsce tego jednego małego problemu doszło naście innych. nadal czuję brak  jeśli chodzi o jeden aspekt. co tu dużo pisać  sprawy które są dla mnie najważniejsze  nadal leżą gdzieś na półce pod wielką warstwą kurzu  bo nawet nie miałam czasu czy ochoty  by pomyśleć nad nimi.   nessuno

nessuno dodano: 23 grudnia 2011

w porządkowaniu swojego życia nigdy nie byłam, nie jestem i raczej nie będę - dobra. owszem w niektórych minimalnych rzeczach dałam sobie radę, ale w miejsce tego jednego małego problemu doszło naście innych. nadal czuję brak, jeśli chodzi o jeden aspekt. co tu dużo pisać, sprawy które są dla mnie najważniejsze, nadal leżą gdzieś na półce pod wielką warstwą kurzu, bo nawet nie miałam czasu czy ochoty, by pomyśleć nad nimi. - nessuno

I życzę Ci miłości  ale przede wszystkim życzę Ci tej do mnie.  podobnopopierdolony

szyszuniaa dodano: 23 grudnia 2011

I życzę Ci miłości, ale przede wszystkim życzę Ci tej do mnie. /podobnopopierdolony
Autor cytatu: podobnopopierdolony

Była na spacerze. Nagle zadzwonił telefon. Na ekranie wyświetliło się jego imię.    No hej  gdzie jesteś?   chodzę po mieście.   O to ja zaraz tam będę.   Naprawdę. Gdzie możemy się spotkać?  No nie wiem  mogę skręcić i pójść nad zalew.   Dobrze  to spotkamy się tam niedługo  W sumie to nie wiedziała czy jej się to przyśniło czy co. Ruszyła w umówione miejsce. Stanęła na brzegu zalewu. Nie minęły 2 minuty a On przyjechał. Poprosił żeby wsiedli do samochodu. Nie lubił zimna. Cudownie spędziła to popołudnie. Rozmawiali cały czas patrząc sobie w oczy. Rozmowa dosyć dobrze się kleiła. Kiedy wysiadła z samochodu na jej twarzy pojawił się uśmiech. Choć na chwilę szczerze się uśmiechnęła. Podobało jej się  to co się wydarzyło. Tak naprawdę.  s.z.w

samotniczka_z_wyboru dodano: 23 grudnia 2011

Była na spacerze. Nagle zadzwonił telefon. Na ekranie wyświetliło się jego imię. ,,-No hej, gdzie jesteś? - chodzę po mieście. - O to ja zaraz tam będę. - Naprawdę. Gdzie możemy się spotkać?- No nie wiem, mogę skręcić i pójść nad zalew. - Dobrze, to spotkamy się tam niedługo" W sumie to nie wiedziała czy jej się to przyśniło czy co. Ruszyła w umówione miejsce. Stanęła na brzegu zalewu. Nie minęły 2 minuty a On przyjechał. Poprosił żeby wsiedli do samochodu. Nie lubił zimna. Cudownie spędziła to popołudnie. Rozmawiali cały czas patrząc sobie w oczy. Rozmowa dosyć dobrze się kleiła. Kiedy wysiadła z samochodu na jej twarzy pojawił się uśmiech. Choć na chwilę szczerze się uśmiechnęła. Podobało jej się, to co się wydarzyło. Tak naprawdę. /s.z.w

Rozglądała się dookoła. Wszędzie był śnieg. Było biało i pusto. Nagle ktoś bezgłośnie zaszedł ją od tyłu. Położył ręce na jej oczach i cichym  prawie niesłyszalnym głosem powiedział   Jak zgadniesz kim jestem  dostaniesz całusa  Ona podniosła swoje dłonie i położyła na jego rękach. Od razu wiedziała kim jest. Od razu wiedziała  że to ON.   A czy chcesz  żebym zgadła?  Odparła. Próbując udawać opanowaną.   Tak  myślę  że chcę.  Powiedział. Kiedy wypowiedziała jego imię  zabrał dłonie z jej oczu. Odwrócił ją do siebie przodem i popatrzył głęboko w oczy.   Skąd wiedziałaś?  Spytał.   Wszędzie Cię poznam.  Odrzekła zadziornie. Ten ujął ją za podbródek. Jedną ręką łapiąc w talii i przyciągając bliżej siebie. Trzymał delikatnie ale stanowczo. Chciał tego. Chciał tego równie mocno jak ona. I równie mocno jak ona wiedział  że to będzie błąd. Że to nieodpowiednie. Że tak być nie powinno. A jednak. Zamknął jej usta swoimi. Złączył je w namiętnym pocałunku.  s.z.w

samotniczka_z_wyboru dodano: 23 grudnia 2011

Rozglądała się dookoła. Wszędzie był śnieg. Było biało i pusto. Nagle ktoś bezgłośnie zaszedł ją od tyłu. Położył ręce na jej oczach i cichym, prawie niesłyszalnym głosem powiedział ,,Jak zgadniesz kim jestem, dostaniesz całusa" Ona podniosła swoje dłonie i położyła na jego rękach. Od razu wiedziała kim jest. Od razu wiedziała, że to ON. ,,A czy chcesz, żebym zgadła?" Odparła. Próbując udawać opanowaną. ,,Tak, myślę, że chcę." Powiedział. Kiedy wypowiedziała jego imię, zabrał dłonie z jej oczu. Odwrócił ją do siebie przodem i popatrzył głęboko w oczy. ,,Skąd wiedziałaś?" Spytał. ,,Wszędzie Cię poznam." Odrzekła zadziornie. Ten ujął ją za podbródek. Jedną ręką łapiąc w talii i przyciągając bliżej siebie. Trzymał delikatnie ale stanowczo. Chciał tego. Chciał tego równie mocno jak ona. I równie mocno jak ona wiedział, że to będzie błąd. Że to nieodpowiednie. Że tak być nie powinno. A jednak. Zamknął jej usta swoimi. Złączył je w namiętnym pocałunku. /s.z.w

rybą :D teksty ms.inlove dodał komentarz: rybą :D do wpisu 22 grudnia 2011
'to już wiesz czemu nie zapraszam was do domu  tylko wolę z niego wyjść'   zdanie które wypowiedziałam z cholerną trudnością i łzami w oczach. tak bardzo chciałam to zmienić.   szyszuniaa

szyszuniaa dodano: 22 grudnia 2011

'to już wiesz czemu nie zapraszam was do domu, tylko wolę z niego wyjść' - zdanie które wypowiedziałam z cholerną trudnością i łzami w oczach. tak bardzo chciałam to zmienić. | szyszuniaa

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć