 |
|
, może jestem niepoprawna . szurnięta bądź detalicznie odchylam się od pozostałych dziewczyn . ale nie marzę o wieczornych spacerach po plaży . o moczeniu swoich stóp w złotym piasku i patrząc na rozbijające się o brzeg spienione fale, wyznawanie sobie miłości . marzę realnie . pragnę porannej kawy w pośpiechu . krótkich i treściwych sms'ach od czasu do czasu . i pocałunkach . nie pod rozgwieżdżonym niebem w czasie deszczu . wystarczyły by mi te na szkolnym korytarzu podczas przerwy .
|
|
 |
|
, terapia " mam Cię w dupie " zakończona sukcesem .
|
|
 |
|
, nie rozumiesz mnie ?! to może zainstaluj sobie winampa i odtwarzaj w zwolnionym tempie .
|
|
 |
|
, yyyy .. to jakiś żart ? 305 powiadomień ja tego nie ogarnee ! -,-
|
|
 |
|
zakopane. środek ulicy. lany poniedziałek. eleganckie ubranie i szpilki na wysokim obcasie. do tego dwa wiadra zimnej wody wylane na mnie. pozdrawiam nieznajomych brunetów którzy mnie tak urządzili. //cukierkowataa
|
|
 |
|
I to że na gadu mam go zapisanego " nikt ważny ! nie pisz do niego! " , jakoś nic nie daje .
|
|
 |
|
Bo czasem nie przebierając w słowach muszę po prostu powiedzieć , kocham cię.
|
|
 |
|
wyprostowała włosy. spięła je w kucyk. podeszła do mikrofonu i zaczęła śpiewać ich wspólną piosenkę. niepewnie, pomału. rozkręcała się z każdym słowem. uśmiechała się delikatnie, ale oczy miała zamknięte. bała się że ktoś zobaczy tą pustkę. //cukierkowataa
|
|
 |
|
przy nim czułam się jak małe bezbronne dziecko. dbał o mnie, troszczył się i opiekował. kiedy było mi zimno nakładał na mnie swoją bluzę, abym przypadkiem nie zmarzła. kupował czekoladę milkę bo wiedział że ta jest moją ulubioną i karmił truskawkami. a gdy widział na moich policzkach łzy przytulał mnie mocno szepcąc do ucha "myszka będzie dobrze". nie pozwalał przeklinać, palić i pić. złościł się kiedy rozmawiałam z nieznajomymi kolesiami. bał się kiedy wracałam późno do domu. był cholernie zazdrosny. rozpieszczał mnie. dbał. i szanował. cieszył się każdą chwilą. //cukierkowataa
|
|
 |
|
leżałam na jego wielkim łóżku po strasznej kłótni. uspokajałam się. oddychałam głęboko. wrócił do pokoju, położył się koło mnie i objął w talli. delikatnie wyszeptał do ucha "zależy Ci jeszcze na mnie". odwróciłam się w jego stronę i spojrzałam w te niebieskie, szklące oczy "wiesz, że tak." powiedziałam głosem małej dziewczynki. nastała cisza. trwała tak przez dłuższą chwilę - poza bijącymi sercami nie było słychać niczego. nie wypuszczał mnie ze swojego objęcia, nie spuszczał wzroku. "Kocham Cię" wypowiadając te słowa wtulił się w moje drobne ciało. poczuł ulgę, rozluźnił się, uspokoił. //cukierkowataa
|
|
|
|