 |
|
Nie pisz, nie dzwoń, to jest ten cichy dzień. Nie pytaj co u mnie słychać, nie odpowiem albo skłamię, że wszystko w porządku chociaż zbiera się na deszcz z moich oczu. Nie próbuj pocieszać, wtedy jeszcze bardziej dopada mnie smutek. Nie patrz w moje małe źrenice i nie komentuj ciężkich powiek po spalonej lufce, i tak nie zrozumiesz czemu to palę. Nie narzekaj na moje małe zaangażowanie w rozmowę, to jest ten dzień, w którym nie mówię za dużo z powodu braku sił nawet na otwarcie ust. . I nie odzywam się i nie uśmiecham do Ciebie, nie dlatego, że jestem obrażona. Po prostu czasem mam dość ludzi, świata. Wtedy chcę się wyłączyć, chcę przestać myśleć i stać się niewidoczna. Proszę, nie mniej mi tego za złe. Każdy potrzebuję odpoczynku od rzeczywistości, a ja potrzebuję tego częściej niż inni. Potrzebuję tych cichych dni, aby nabrać sił na dalsze życie.
|
|
 |
|
Tak, po raz kolejny przyszłam do tego miejsca, gdzie ponad miesiąc temu byłam szczęśliwa. A dzisiaj samotnie siedzę na tej ławce i jedyne co mi zostało to wspomnienia i ta paczka fajek. Czasami ktoś przechodzi i krzywo na mnie patrzy. Domyślam się co myślą i jest mi z tego powodu jeszcze bardziej smutno. Odbierają mnie jako dziewczynę marnującą swoje życie, trująca się papierosami i narażająca się na szybsze dostanie zmarszczek od łez. nie chcę o tym myśleć, nie chcę już wyobrażać sobie jak wyglądam, bo ten widok mnie przeraża.Zakładam kaptur i słuchawki, odpalam kolejnego papierosa, który ma smak życia i jego zapach, przez co nie smaku Ale są mi potrzebne, tak bardzo potrzebuję chwili uspokojenia, bo moje komórki nerwowe niespokojnie drgają, wywołując złość i nienawiść. A przecież nie chodzi o to, żeby go znienawidzić. Nie chcę tego, chcę jedynie, żeby siedział tu ze mną, mocno mnie przytulił i wyrzucił mi fajkę z ust, mówiąc, że to on jest jedynym sposobem na nerwy i płacz.
|
|
 |
|
Prawdopodobnie ją kochał. Tak bardzo ją kochał, że pomimo wszystko próbował przestać ją znać, chciał ją ranić, spotykał się z innymi, wyznawał innym uczucia, robił wszystko by tylko o niej zapomnieć. Ona nie mogła dopuścić myśli, że ktoś kto zajmuję pierwsze miejsce w jej sercu sprawia jej tyle bólu. Ranił ją a ona wciąż go pragnęła, nie mogła zapomnieć. Kochał ją, lecz zrozumiał to dopiero, kiedy zranił ją tak bardzo, że pewnego dnia odeszła na zawsze. / J.
|
|
 |
|
Odchodzisz tylko po to by wracać. Ranisz tylko po to by przepraszać i znów postąpić tak samo. Mówisz kocham by nie pozwolić zapomnieć o sobie. / J.
|
|
 |
|
Czy szłaś kiedyś przez pokój pełen ludzi, czując się tak samotna, że bałaś się każdego następnego kroku? | Jodi Picoult
|
|
 |
|
To dziwne, że ludzie tak bardzo boją się śmierci. Boją się nawet bardziej niż bólu psychicznego czy fizycznego. Moim zdaniem życie boli dużo razy mocniej niż śmierć. W momencie gdy umieramy, kończy się ból. Więc śmierć, to nasz przyjaciel. / J.
|
|
 |
|
Kiedy zechcesz odejść, nie zapomnij zabrać mnie ze sobą. / J.
|
|
 |
|
I niby wszystko jest w porządku. Masz co jeść, masz gdzie spać , nie chorujesz na nic nieuleczalnego. A mimo wszystko, tak strasznie czujesz się chujowo.
|
|
 |
|
Blizny na moich udach mówią więcej nic usta. / J.
|
|
 |
|
Wróć i powiedz, że jestem wszystkim czego pragniesz. / J.
|
|
 |
|
Każdy ma swoją połówkę gdzieś we wszechświecie. Niektórzy ją odnajdują, inni niestety nie. Nie można szukać miłości na siłę, bo znajomi są z kimś, bo ktoś wywiera na nas presję, bo mamy już tyle lat. Wszystko przyjdzie z czasem, uczucie samo przypłynie. Możemy rozmawiać z setką różnych osób, możemy je lubić, kochać, nienawidzić, ale gdy przed nami stanie ta jedyna osoba, ta idealnie pasująca, ta połówka, na którą czekaliśmy, poczujemy to w środku, w samym sercu. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Nie ma nic .Zwyczajnie tak wszystko odchodzi.Tak bardzo chciałabym coś znaczyć dla Ciebie,ale kim ja jestem żeby Ci na mnie zależało .Jestem słaba psychicznie.Żyje tylko dlatego ,że Cię kocham i przychodzi do mnie w nocy nadzieja,ta pierdolona sadystyczna pani ,która podaję mi wodę ,gdy umieram z pragnienia,tylko po to by ją potem odsunąć ,kiedy wyciągam ręke .A ja kocham Cię,po prostu .Tak bez zasad,bez wątpliwości.Zajebiście mocno Cię kocham .I to mnie zabija.Umieram.Umieram z miłości do Ciebie.Zostawiasz po sobie zawsze ból,za każdym razem gdy tylko pozwalam Ci wejść wgłąb mnie.Ale za każdym razem gdy Cię słyszę...gdy Cię widzę-moje serce ożywa.Spójrz co ze mną robisz.Zabijasz mnie swoją miłością.Powiedz mi kurwa co ze mną nie tak? Muszę zaciskać wargi ,by znów nie płakać .To co w Tobie kocham ,zabija mnie.Nie ma już żadnego słowa,uczucia we mnie,które utrzymało by mnie przy życiu.Wszystko tak bardzo boli mnie.Ostatnie tchnienie zostawię Tobie,choć wiem ,że go nie pragniesz.
|
|
|
|