 |
|
Chcę mieć z tobą romans. Pod jednym warunkiem: na całe życie.
|
|
 |
|
Gdy się spotkamy powiedziała jeszcze łagodniej wynagrodzę ci wszystko. Także milczenie. Za dużo milczenia, za dużo ciszy było między nami. A teraz, zamiast kiwać głową, obejmij mnie i pocałuj. Usłuchał. Kochał ją, bądź co bądź
|
|
 |
|
Najbardziej nierozsądne co możesz zrobić to zmienić się dla kogoś. Gdy tego kogoś zabraknie w twoim życiu, nie będziesz miała ani jego, ani siebie
|
|
 |
|
Powinniśmy postawić sobie pytanie: do czego zdolny jest człowiek? I ze spokojem odkrywać w sobie nieograniczone możliwości.
|
|
 |
|
Przestań pierdolić teorie, że mam ciągle dawać radę. Słyszę to kurwa codziennie.
|
|
 |
|
I czasem czuję zazdrość, lecz to kwestią normalną,
Gdy nie mogę czegoś zdobyć, a ktoś to ma za darmo,
Gdy walczę czasem przegrywam, tak bywa, spoko,
Lecz wybacz, nie zasłużyłeś na wygraną cioto,
Szlachetnie urodzeni, bez podstaw doceniani,
Co z szarą warstwą, chuj na nich, chuj,
Bo dla Was nie ma granic, niech plebs się wali,
|
|
 |
|
Poznałem przyjaźń, miłość, fałszywe uśmieszki,
Życie na ulicy ziom, znam od deski do deski,
Narko poganiaczy, gnoi kirających kreski,
Świat co mnie wychował, dawno temu już zwariował,
Nastoletnie kurwy, układy, pakty, zdrady,
Co raz to młodsi nie dają już se z tym rady,
Zanika moralność po bandzie, aż do przesady,
Same wady, nie zalety, tak jest niestety,
Ludzie co traktują się gorzej niż zwykłe pety,
Dla bliźniego katy, szmaty, tak widzę właśnie,
Dzięki dla ziomali co w biedzie poratowali,
Bywajcie zdrowi i cali, zdrowi i cali.
|
|
 |
|
Robią co chcą, ja patrze i płaczę,
Nad światem, nad krzyżem,
W który już nie wierze raczej,
Bo jak mam wierzyć, skoro nawet pismo święte,
Stworzone jest przez ludzką rękę,
To nie pojęte jest.
|
|
 |
|
z szukaniem faceta jest jak z mierzeniem spodni w sklepie: gdy coś nie pasuje zastanawiasz się czy przypadkiem nie masz za dużej dupy
|
|
 |
|
chcę mu powiedzieć, że dla mnie jest najlepszy, zrzucić wszystko z blatu stołu i się pieprzyć
|
|
 |
|
Facet to coś więcej niż penis. Niewiele więcej, ale jednak.[Jeanette Winterson]
|
|
|
|