 |
|
Butelka wina. Twoje łóżko. Noc. Brak snu.
|
|
 |
|
Chyba jednak przeszkadzam. Nie lubię przeszkadzać. Nie będę więcej.
|
|
 |
|
zaciskam z całej siły wszystko, co można zacisnąć w środku siebie, aby się znowu nie rozryczeć.
|
|
 |
|
kurwa, czas się w końcu choć trochę skoncentrować na nauce i wziąć do roboty!
|
|
 |
|
Bez względu na to, co będę czuła, nie okażę tego. Jeśli będę musiała płakać, to będę płakała wewnętrznie. Jeśli będę musiała krwawić, pokaleczę się. Jeśli serce zacznie mi bić jak szalone, to nie powiem o tym absolutnie nikomu. To w ogóle nie pomaga. Tylko dołuje innych.
|
|
 |
|
Nie chcę się tłumaczyć, ale kiedy ktoś człowieka tak kompletnie ignoruje, samemu zaczyna się wątpić, czy aby na pewno się istnieje.
|
|
 |
|
W spodniach czy w dresie, tęsknię.W aucie czy autobusie, tęsknię. Na dworze czy w domu,tęsknię. Na łóżku czy na kanapie, tęsknię. W kuchni czy w pokoju, tęsknię.Jem czy piję, tęsknię. Śpię czy leżę, tęsknię. Idę czy stoję,tęsknię.Pod prysznicem czy w wannie, tęsknię.Na rowerze czy motorze, myślę o Tobie. W szkole czy w domu, myślę o Tobie. Przed kompem czy laptopem, myślę o Tobie. Pisząc sms’y czy na gadu,myślę o Tobie.W sierpniu czy w maju, myślę o Tobie.Pada czy świeci Słońce,myślę o Tobie.Blondynka czy brunetka,chcę tylko Ciebie.Wysoka czy niska,chcę tylko Ciebie.Z brązowymi oczami czy zielonymi,chcę tylko Ciebie.Z imieniem na K czy P,chcę tylko Ciebie. Tkwisz we mnie. Moje serce gra rytm naszej piosenki, a usta, usta zawsze czekają na Twoje,natomiast żołądek przygotowuję zwrot posiłków,gdyby inne usta próbowały zastąpić Twoje.Dłonie są zawsze ciepłe,by ogrzać Twoje zawsze zimne.A ja,jestem zawsze Twój,byś mogła powiedzieć,że właśnie ja jestem tym kimś kogo szukałaś przez czas.
|
|
 |
|
moja miłość, moje szczęście, mój mężczyzna, mój facet, mój ideał, moje ż y c i e, I love you!
|
|
 |
|
Pozdro. Dla tych którzy nie palą, nie piją, nie biorą i się nie tną. Umiecie żyć.
|
|
 |
|
wiem, że całe dwa dni będę za nim tęsknić . już za nim tęsknię, choć widzieliśmy się dwie godziny temu . tęsknię za jego czekoladowymi oczami, za jego ustami, docinkami, za jego okropnym a jednocześnie wspaniałym charakterem, za jego stawaniem na środku drogi i mówieniem "przytul mnie no", za naszymi rozmowami, za jego tonem głosu, kiedy ucisza mnie w knajpie bo zaczynam śpiewać, albo głośno wołam kelnerkę . tęsknię za jego dokuczaniem mi i robieniem mi siary na ulicy tekstem "idziemy już żabciu?", tęsknię za jego wyrazem twarzy kiedy czeka na mnie chwilę dłużej niż powinien, bo spóźniłam się na wcześniejszy autobus, tęsknię za jego dotykiem, za jego uwieszaniem się na mnie, tęsknię za "nie pijesz już więcej alkoholiczko" . tęsknię za jego podgryzaniem mojego ucha, za całowaniem mnie po szyi, za jego ciuchami, za jego całym stylem bycia . cholera, za nim całym tęsknię .
|
|
 |
|
NIE MOGĘ NA SIEBIE PATRZEĆ.
|
|
|
|