 |
|
Nie chcę cię znać. Jednak za bardzo boli mnie serce na wzmianke o tobie.
|
|
 |
|
Mówi się, że podczas spotkania dwóch ludzi, najgorsza jest ta niezręczna cisza. Jednak kiedy jesteś z właściwą osobą, taka cisza wcale nie jest niezręczną - jest przyjemnym wspólnym milczeniem i cieszeniem się swoją obecnością, bez słów, które przecież nie potrafią wyrazić wszystkiego co czujemy.
|
|
 |
|
Zawszę muszę coś spierdolić.
|
|
 |
|
I za każdym razem trochę krwawi mi serce, gdy mijam cię na korytarzu, uciekając wzrokiem na bok.
|
|
 |
|
Okazałeś się fałszywym chujem . Jednak chyba bardziej od tego, że zrobiłeś mi takie świństwo, boli mnie , że do końca życia będziemy udawać , że się nie znamy.
|
|
 |
|
Czasami nie mam już zupełnie siły do tych wszystkich facetów, którzy tak świetnie grają na moich uczuciach. Do nauki, której mimo mojego wkuwania wciąż i wciąż jest mnóstwo. Do ludzi, którzy są tak chamscy i fałszywi za plecami innych . Do rodziców, którzy chyba nigdy nie przyznają mi racji, mimo, że niezaprzeczalnie ją mam. Do tego całego świata, który jest brudny, znieczulony na ból, cierpienie i krzywdę innych. Czasem tak po prostu zastanawiam się co ja tu właściwie robię i czy to wszystko ma sens. coraz częściej dochodzę do wniosku, że nie ma w dzisiejszym świecie żadnej logiki . Tak jak i w moim życiu, istnieniu, nie widzę najmniejszego sensu.
|
|
 |
|
I przychodzi taki wieczór, że nie wiesz co ze sobą zrobić, nawet jeśli coś wymyślisz to nie masz siły wstać z fotela, czujesz sie cholernie samotnie, chociaż dopiero co widziałaś się z kochanymi przyjaciółmi i jednym słowem , nie masz pojęcia czemu tak jest, ale po prostu jest ci źle i doprowadza cie to do furii. Kiedy nagle sprawdzasz skrzynke odbiorczą i uświadamiasz sobie, że ten głupek, na punkcie którego ściska cie w żołądku, nadal się nie odzywa, mimo, że planowaliście wspólny weekend. Tak, jednak wszystko może się popsuć z powodu faceta, którego kochasz.
|
|
 |
|
wyszłam na papierosa, z grupką przyjaciół. odpaliłam szluga, puściłam Elda - humor mnie opuścił. kolejna jedynka z fizyki, nieporozumienie z nauczycielką, byłam wściekła. spojrzałam przed siebie, stał na przeciwko mnie, nasze spojrzenia spotkały się, zakłopotana odwróciłam głowę w drugą stronę, wolę zapomnieć.
|
|
 |
|
zaciśnięte uste, łzy w oczach, stłumiony krzyk. znowu przegrałam walkę z samą soba. kilka dołujących piosenek, oraz przykre sytuacje sprawiły, że to zrobiłam. moja srebrna przyjaciółka, po raz kolejny przyniosła mi ukojenie. myślałam, iż z tego wyszłam, niestety nie udało mi się. nie jestem silna. pierdolona siedemnastolatka z depresją i rapem w słuchawkach to właśnie ja, nic na to nie poradzę.
|
|
 |
|
nasza miłość jest jak marihuana. nadaje życiu barw, sprawia, iż często śmiejemy się, aczkolwiek w dużych ilościach prowadzi do kłopotów.
|
|
 |
|
niby wszystko się układa. koncert ulubionego zespołu, oceny, przyjaciele. między nami również jest okey, ale jednak coś nie daje mi spać. kolejna chora akcja z Twoimi rodzicami niszczy moją psychikę, sprawiła, iż całą noc przepłakałam. jesteś dla mnie najistotniejszy. musisz wiedzieć, że pomogę wyjść Ci z najtrudniejszej sytuacji, ba, nastawię karku za Ciebie, Kochanie.
|
|
 |
|
kochanie, z Twoim zdaniem o mnie liczy się tylko jego autor. / mash
|
|
|
|