 |
|
chodź poukładać mi w głowie, proszę..
|
|
 |
|
chciałabym jakoś wyjebać z mózgu płat czołowy, który steruje mową, myślami, emocjami i ruchem. przynajmniej nie mówiłabym o nim, nie myślałabym o nim, nie kochałabym go i nie mogła biegać za nim jak jakaś skończona kretynka.
|
|
 |
|
codziennie budze sie piękna... ale dziś to już kurwa przesadziłam.
|
|
 |
|
Były dni, gdy umrzeć chciałam, były też takie, gdy myślałam, że już więcej i mocniej nie wytrzymam, a dzisiaj? Dzisiaj żyję.
|
|
 |
|
za każdym kolejnym razem, prymitywnie sobie powtarzamy jakimi skurwysynami jest płeć brzydsza. jak bardzo ranią, zawodzą, krzywdzą i odchodzą. pojawiają się, żeby nabrudzić. spierdalają, a my sprzątamy. ale mimo tego i tak się decydujemy na kolejnego z nich. mając świadomość ile będziemy zamiatać wspomnienia pod dywam i jak długo spierać wino z pościeli. wiemy, że czeka nas sprzątanie jak po dużym ruchu w burdelu, ale i tak się na to decydujemy dla pierdolonego czucia się potrzebną.
|
|
 |
|
nie obiecuj, że bedziesz. obiecaj, że pojawisz się chociaż raz w tygodniu, żeby potrzymać mnie za rękę. w to jestem bardziej skłonna uwierzyć. i zdecydowanie bardziej wolę być trzymana za rękę, nijeżeli za serce.
|
|
 |
|
powiedział, że kocha odchodząc. wolałaby, żeby ją nienawidził zostając.
|
|
 |
|
nie rozumiesz, nie widzisz tego co jest dla Ciebie tlenem. absurdem jest fakt, ze zauwazasz to dopiero gdy odetna Ci jego dopływ. dusisz się, po omacku starając się nabrać powietrza. wspomnienia, który jak zakażony tlen wirują w Twoich płucach dusząc Cię jeszcze bardziej. nie możesz otworzyć okna. jesteś bez wyjścia. dławienie się brakiem powietrza, czegoś najcenniejszego, najistotniejszego jest Twoim jedyną opcją, jaką możesz brać pod uwagę. warto doceniać, że nasze serce ma czym oddychać. w każdej chwili ktoś może nam zapierdolić butle tlenową. nasze szczęście.
|
|
 |
|
Już nigdy nie powiesz, że jesteś zazdrosny o kumpla, nie zobaczę w smsie "kochanie", nie zatęsknisz za moim uśmiechem, już nigdy nie powygłupiamy się , już nigdy nie będzie Nas :((((
|
|
 |
|
na jednego chuja dwie cipy nie wejdą. musisz wybrać. / masyhistka
|
|
 |
|
Tak piękne momenty życie nam obrzydziło.
|
|
 |
|
Nie zastąpisz prawdziwej kobiety zwykłą dziwką.A miłości wódą, koksem czy tez fifką.
Nie zastąpisz bólu, czujesz, wiesz, że żyjesz. A gdy czuć przestajesz to po prostu giniesz.
Nie zastąpisz matki gdyż masz tylko jedną. Kochaj, broń ją, szanuj, oto sprawy sedno.
|
|
|
|