 |
|
Dla mnie FIZYKA brzmi tak :
Były dwa wielbłądy, jeden z nich był zielony. Ile waży piasek gdy jest ciemno?
|
|
 |
|
Tak, to prawda - są takie piosenki przy których zamykasz oczy i albo się uśmiechasz, albo do oczu podchodzą łzy
|
|
 |
|
- Powiedz mi jak zrywali kiedyś tacy idioci jak ty gdy nie było gg i internetu . ?
-Pewie pocztą konną . xd
|
|
 |
|
I wrócić do tych lat, w których najbardziej martwiło nas z kim się jutro
pobawimy.
|
|
 |
|
wpadł do mnie któregoś wieczoru. bez pukania wszedł do mieszkania, po czym skierował się wprost do mojego pokoju. rozwalił się na łóżku, ówcześnie stawiając na szafce nocnej butelkę wina. nie reagował w żadnym stopniu na moje pytające spojrzenia. dopiero, kiedy złapałam Go za podbródek, przyciągnął mnie do siebie i nachalnie pocałował. - cześć, przyszedłem zdobyć Twoje serce. - mruknął łapiąc oddech.
|
|
 |
|
' wiesz .. złamane serce w rzeczywistości nie jest takie złe . oznacza to , że usiłowaliśmy , że próbowaliśmy , a to nie nasza wina , że Bóg miał inne plany .
|
|
 |
|
' chciałam mu udowodnić , że potrafię sobie dać radę bez niego , a wtedy on postanowił mi pokazać , że jest mu całkiem dobrze beze mnie . i tak się nawzajem zabijaliśmy tym naszym pozornym szczęściem .'
|
|
 |
|
90 % żeńskich feromonów uwalnia się przez skórę głowy, dlatego kobiety są niższe. Mężczyźni zakochują się w nich, gdy je przytulają.
|
|
 |
|
śnieg nie padał nawet przez kilka minut, choinka nie dość, że jest nieubrana, to nawet nie została wstawiona do salonu, zamiast kolęd w głośnikach Pih, zero ambicji do spakowania prezentów, jeszcze mniej do otwierania ich jutrzejszego wieczoru.
|
|
 |
|
chciałabym, choć na moment zawrócić. cofnąć się grubo wstecz, przejść przez ulicę w jednej ręce zaciskając dłoń babci, w drugiej - wstążkę na której drugim końcu kołysał się balon. cieszyć się takimi banałami, jak wata cukrowa czy opakowanie baniek mydlanych. wracając do domu z ożywieniem opowiedzieć rodzicom cały przebieg odpustu. nie żyć tak jak teraz, nie wracając późnym wieczorem, ze szlochem ściskającym za gardło i tą cholerną wizją, prześladującą mnie do świtu. Jego obraz, kiedy bezpruderyjnie, z uśmiechem zaciąga jakąś panienkę, za napompowaną, kolorową zjeżdżalnię dla dzieci.
|
|
 |
|
wesołych świąt mordki ;**
|
|
|
|