 |
2. Po sześciu latach, podeszłaś. Właściwie, nie... To ja musiałem odejść, do innej szkoły, do innych ludzi. Było mi ciężko, ale się przyzwyczaiłem. Liczyłem na to, że nasze relacje się nie zmienią, nigdy. Myliłem się, kurwa. Zaczęłaś być z jakimiś idiotami. Wiem, że nie okazywałem tego, jak to mnie boli, ale nie mogłem Ci tego powiedzieć. Nie chciałem Ci mieszać w głowie. Temu sobie kogoś znalazłem. Było cudownie, wiesz? Wyobrażałem sobie, że to jesteś Ty, ale ona była inna, Twoje przeciwieństwo. Byłem szczęśliwy z nią, przecież Ci to mówiłem, pamiętasz? Gdy zaczęło się z nią sypać to też byłaś przy mnie, pomagałaś mi się ogarnąć. Wracałem do niej 3 razy i to 3 razy było za dużo. Moja pierwsza dziewczyna była egoistką, manipulatorką. Ja w niej byłem zakochany całe trzy lata gimnazjum. Dlaczego? Bo Ciebie nie widywałem na co dzień, bo Ciebie nie widziałem trzy lata, bo Ty uciekłaś na drugi koniec świata, bo Ty... ułożyłaś sobie życie beze mnie. / Mrs.Cynamon
|
|
 |
1. "Uwierz, że kochałem Cię odkąd pamiętam. Od momentu, gdy Cię poznałem, wiedziałem, że jesteś idealna. Tak, mówię o tym, jak poznaliśmy się 14 lat temu w przedszkolu. Ja ten beczący dzieciak, w sweterku z misiem na klacie. Może to banalne, ale zawsze gdy Cię wyśmiewałem, chciałem byś wreszcie na mnie spojrzała, jednak Ty byłaś inna. W wieku 3 lat zdawałem sobie sprawę, że jestem super, ekstra ciachem i wszystkie te małe dziewczynki zakochiwały się we mnie, ale nie Ty. Nie wiedziałem, jak Ci zaimponować. Gdy nastąpiła podstawówka i mama mi powiedziała, że będę z Tobą w klasie, bardzo się ucieszyłem. Może nie okazywałem tego, ale chciałem być przy Tobie, wiesz.. te szczeniackie chodzenie w podstawówce, ale niestety.. Ty zawsze wolałaś kogoś innego, tylko nie mnie, ale zyskałem Twoją przyjaźń. Byłaś, gdy Ciebie potrzebowałem. Pomagałaś, nawet jak nie musiałem mówić, że jest mi źle. Liczyłaś za mnie nawet zadania, bo byłem i wciąż jestem tukiem z matmy. / Mrs.Cynamon
|
|
 |
Oddałbym serce na rzeźnie i duszę na cierpienia wieczne byle byś znowu była obok.
|
|
 |
- Życzę Ci wytrwałości w tym związku. - Dziękuję, zobaczymy co z tego wyjdzie! A ja Tobie życzę jakiegoś Leśnika czy coś. - Wiesz co kurwa, to lepiej nikogo mi nie życz! - No dobra, życzę Ci takiego M! - HAHAHAHAH, lepiej mi życz studenta kurwa! - Dobra, życzę Ci ambitnego studenta, z pasją i ładnym samochodem. - Dziękuję. / dobrały się dwie blachary jebane. :D
|
|
 |
Daj mi ciepło, otul szeptem Twojego ciała, pozostaw swoje linie papilarne na każdej komórce mojego ciała i kochaj, kochaj tak, że każdy oddech będzie naszą wspólną przyszłością.
|
|
 |
Fale naszych uczuć spokojnie rozbijają się o nasze serca tworząc pełną harmonie w nas.Nasze oddechy niczym orkiestra grają nad naszymi twarzami wśród niemych słów naszych ust.Mówisz do mnie milcząc i rozumiem to bardziej niż jakiekolwiek słowa.Twój wzrok, zerwone usta, pieprzyk,dołek,delikatna skóra,zimne stopy,to wszystko przekonuje mnie jak bardzo mnie kochasz. Każdy Twój gest daje mi pewność o tym,że sens mojego życia istnieje.Splecione palce,w których chowamy całą obawę o jutro upewniają mnie, że nawet kiedy wygaśnie blask moich oczu,a krew zwolni mój powód by żyć-Twoja miłość nadal będzie tętnić tą samą siłą,a nawet większą.Wszechświat rozszerzając się rozszerzy nasze serca by mógłby pomieścić jeszcze więcej hektolitrów miłości,które nigdy się nie przeleją,ani nie wyschną.Będą oceanem bez dna.Niebezpiecznym,a zarazem spokojnym.Oceanem,na którym chcę dryfować do końca życia.
|
|
 |
Nie szukaj we mnie uczuć,serca.Moje serce to
dwie komory i dwa przedsionki,tętnice i
żyły,zniszczone,z wadą,ledwo bijące i
wspomagane przez stertę tabletek.Moje serce
to mięsień,nie wypełniony uczuciem,lecz
krwią.A serce,które utożsamia się z
posiadaniem uczuć zamarzło.Epoka lodowcowa
zapanowała w nim i nie szybko nastąpi
odwilż,o ile kiedykolwiek nastąpi.Wszelkie
próby rozbicia lodu,wszelkie promyki ciepła
zostaną w kilka chwil zgładzone.Całe piękno
wyginęło,wszędzie tylko chłód.Zamarzam od
środka,całe wnętrze pomału staję się jednym
wielkim lodowiskiem.Zima.Nie zobaczysz życia
we mnie,a w moich oczach iskier
szczęścia.Zamarzło wraz z nadzieją gdzieś w
środku.Teraz jestem tylko człowiekiem z
punktu biologicznego,trochę
poturbowanym,dużo blizn,ran,śmieszne
pieprzyki,myszka na dole pleców,wybity
kciuk.Ale żyję,funkcjonuję–jak
człowiek.Mechanicznie każdy organ wykonuję
swoją pracę,ja mechanicznie myślę:żyj.A gdzie
urok życia?Skąd czerpać radość?Po co tak być?
Czy to ma sens?Nie ma..
|
|
 |
Bo to kurwa wraca, ja pierdole. Za każdym razem, jak muszę spędzić z nim powyżej godziny w jednym pomieszczeniu to kurwa mnie bierze. On ciągle wraca do mojej głowy, do moich wspomnień.Boli mnie każde jego spotkanie z inną dziewczyną, z dziewczyną lepszą, ładniejszą ode mnie. Jest mi ciężko, bo kurwa nigdy nie uwolnię się od tego uczucia. Ono zamiast zgasnąć, ciągle płonie małym promyczkiem. Nie chcę już tego, niech ktoś wreszcie go zdmuchnie na zawsze. Proszę, uratuj mnie. / Mrs.Cynamon
|
|
 |
Pierwsze spotkanie? Pamiętam jak dziś. Byłam nawalona, zjarana w trzy dupy. W dobrym humorze leciałyśmy do centrum z przyjaciółkami, aż nagle stanęli dookoła nas. Każdy się przedstawiał, nie pamiętałam żadnej twarzy, tylko skupiłam się na Tobie. Zapamiętałam tylko jedno imię - Twoje, zapamiętałam tylko jeden głos - Twój, zapamiętałam tylko jedno uciśnięcie dłoni - Twoje, zapamiętałam tylko jeden uśmiech - tylko Twój. Cały czas o Tobie myślałam, w czasie jazdy do domu, w domu, na kacu. Chciałam jeszcze raz spotkać Ciebie. Tak się stało, ale miesiąc później, na kolejnej imprezie. Zamieniłam z Tobą parę słów, pojechałeś specjalnie dla mnie po prowiant, tylko ze mną zrobiłeś sobie samojebkę, tylko mi pozwoliłeś zostać w bluzie. Może to żałosne, mało znaczące, ale tego wieczoru Cię kochałam, wiedziałam, że już na zawsze będziesz mój, tylko mój. / Mrs.Cynamon
|
|
 |
2. Teraz chcę tylko go zobaczyć, chcę poczuć jego obecność, chcę zobaczyć miny tych wszystkich suk, które zaliczył, chcę z powrotem udostępnić wspólne zdjęcie jako reaktywacja naszego związku. Teraz już będzie dobrze, wierzę, wiem to. Wszystko zaczęło mieć sens. Zaczęłam dostrzegać wiele szczegółów w domu, w szkole, na ulicy. Teraz? Nigdy nie pozwolę mu odejść na tak długo, na tyle dni, tygodni, miesięcy. Kolejnej przerwy nie przetrwam, nie zdołam się pozbierać nawet w najmniejszym stopniu. Przyjaciel, mama, Twój brat, psycholog już nie pomogą, tylko śmierć. Nie chcę już się o niego nigdy tak bać, jak musiałam co wieczór. Mam nadzieję, że on nigdy nie doświadczy tego, co ja. Mogę mu tylko obiecać, że nie zrobię mu tego to, co on mi i że nigdy już więcej nie stawię mu żadnego ultimatum. Tak w ogóle muszę mu odpisać, tak w ogóle trzeba się spotkać, więc odpowiedź na wiadomość była prosta: "przyjedź natychmiast, będę tam gdzie zawsze!" więc pędzę. / Mrs.Cynamon
|
|
 |
1. Minęło pół roku, a ja czekałam. Każdego dnia wierzyłam, że dostanę tą głupią wiadomość na tym durnym portalu społecznościowym i doczekałam się. Z odczytaniem tej wiadomości poczułam dotyk Twojej dłoni ocierającej łzy z mojego policzka. Serce znowu zaczęło bić jak szalone, rozum poległ. Najszczęśliwszy dzień w mom życiu nastał, on wrócił, on zrozumiał, on mnie kocha, on chce być blisko mnie, on też cierpi, on też tęskni, on też pamięta. Pierwszy raz spełniło się to, o czym marzyłam. Wybaczę mu, zaufam mu ponownie, bo to jest pierwszy i ostatni raz, jak spierdolił. Wierzę w to. Potrafi dotrzymać obietnic, jakich ważnych. Chcę go już zawsze przy sobie. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że czuję, że jest o co walczyć, choć nigdy tak nie miałam. Mam niewiele lat, ale wiem, że on już jest na zawsze, ale tak naprawdę. Bez żartów. Moje życie to film, tylko z dobrym zakończeniem. Główny bohater ocknął się, że zaraz wszystko straci, mało nie brakowało. / Mrs.Cynamon
|
|
 |
4. Tylko raz zjebałem, ale to był pierwszy i ostatni raz, już nigdy tego nie zrobię, obiecuję. Nigdy Cię nie doprowadzę do płaczu, chyba, że szczęścia. Wiesz, co jeszcze? Fisz - Czerwona sukienka czy też Sznurowadła, ostatni dzień wakacji i Twój śpiew, który jest słodki (tylko mi się naprawdę podoba), najlepszy nasz dzień, tak jak napisałaś na blogu. Wybacz, kocham i tęsknię za Tobą." / ...
|
|
|
|