 |
|
Jesteś równa babka,
piękna
wartościowa
niesamowita.
Znosisz ból,
przetrwasz burzę,
uśmiechasz się mimo rozdartego serca. Podajesz dłoń tym,
którzy na to nie zasłużyli.
Upadasz,
płaczesz,
wstajesz,
śmiejesz się,
wzruszasz ,
wybaczasz
kochasz !
Masz miliony twarzy,
więc jeśli ktoś nie może Cię znieść,
gdy jesteś słabsza,
wredna
rozdarta emocjonalnie,
gdy popełniasz błędy,
najprawdopodobniej nie wart jest Ciebie-
gdy jesteś najlepsza.
— "List w butelce"
|
|
 |
|
"Jesteś tu i nie muszę pamiętać,
który uśmiech założyć do zdjęcia..." ..
|
|
 |
|
what if I never love again?
|
|
 |
|
co dzień walczę ze sobą, żeby do niego nie napisać, żeby nie zadzwonić, żeby nie zapukać do jego drzwi i nie powiedzieć: "Cześć, ja wciąż cię kocham, dasz nam drugą szansę?".
|
|
 |
|
Nic, co było przed tobą, się nie liczy. I nie potrafię sobie w ogóle wyobrazić czegokolwiek po tobie.
|
|
 |
|
,,Zbuduje Ci dom, będziesz miała schron, taki szałas na hałas"
|
|
 |
|
nigdy nie pomyślałabym, że rozstanie z mężczyzną tak mnie załamie. długo byłam sama. byłam w tym dobra. dobrze się z tym czułam. nie miałam problemu z tym, że z moich znajomych i przyjaciół tylko ja jestem singielką. przyzwyczaiłam się do tego. miałam 24 lata, kiedy go poznałam. byliśmy razem 2 lata i 3 miesiące. niektórzy powiedzą, że to krótko, inni że długo. dla mnie wystarczająco, żeby wiedzieć, że to z nim chcę spędzić resztę życia. moja pierwsza miłość. mój pierwszy chłopak. myślałam - mój przyszły mąż. ale nie. wszystko skończyło się tak samo niespodziewanie jak się zaczęło. przed jego poznaniem byłam niezależną, samodzielną, silną kobietą. a teraz ja po prostu nie wiem, gdzie ona się podziała, jak mam się znów nią stać. wcześniej nie przyszłoby mi do głowy, że szczęście w moim życiu tak bardzo zależne będzie od mężczyzny. a jednak. bez niego nie wiem jak żyć. bez niego nie umiem już żyć.
|
|
 |
|
- Zrobię dla ciebie wszystko. - Nie trzeba wszystko. - Tylko co? - Tylko mnie kochaj.
|
|
 |
|
If what we had was real how could you be fine? 'cause I’m not fine at all
|
|
 |
|
I'm tried of being broken.
|
|
 |
|
od naszego rozstania, 13 maja, widziałam go kilka razy. niby mieszkamy w małym mieście tylko, że to albo ja nie chodziłam w miejsca, w których mogłabym go spotkać (w ogóle mało wychodzę od kiedy jestem sama) albo to on specjalnie unika miejsc, żeby mnie nie widywać, ale raz na jakiś czas go widywałam. ostatni raz widziałam do dzień przed koncertem Eda, 12 sierpnia. dawno. choć gdy się gdzieś przypadkiem spotkaliśmy nasza rozmowa ograniczała się tylko do bardzo niezręcznego "cześć" (przynajmniej z mojej strony, bo za każdym razem jak go widzę serce mnie boli, że nie mogę go przytulić), to tęsknie za tym. tęsknię za chociażbym tym głupim 'cześć' z jego ust. jest listopad. ja widziałam go w sierpniu. po prostu za nim tęsknię.
|
|
|
|