głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika bukauma

po co te uśmiechy  rozmowy  spotkania  po co robisz mi tą cholerną nadzieję a potem tak po prostu olewasz.

kashiya dodano: 8 maja 2011

po co te uśmiechy, rozmowy, spotkania, po co robisz mi tą cholerną nadzieję a potem tak po prostu olewasz.

Pytasz o czym marzę. Ja w myślach wyobrażam sobie tego jedynego. Kłamię  że marzę o zostaniu kimś. Nie chcę żeby mną pomiatano i to zmusza mnie do kłamstw w najprostszych pytaniach...

disneygirl dodano: 8 maja 2011

Pytasz o czym marzę. Ja w myślach wyobrażam sobie tego jedynego. Kłamię, że marzę o zostaniu kimś. Nie chcę żeby mną pomiatano i to zmusza mnie do kłamstw w najprostszych pytaniach...

Jestem sentymentalna i całkowicie nienormalna. Wspinam się na dach mojej szopy. Siadam na bluzie i naćpana miłością  wpatruję się w niebo. Wciąż instensywnie błękitne  odkąd Cię poznałam. Czując się  jak na haju dzięki Tobie  wypatruję oznak burzy na horyzoncie naszego uczucia  które jest tak mocne  że aż nierealne...

disneygirl dodano: 8 maja 2011

Jestem sentymentalna i całkowicie nienormalna. Wspinam się na dach mojej szopy. Siadam na bluzie i naćpana miłością, wpatruję się w niebo. Wciąż instensywnie błękitne, odkąd Cię poznałam. Czując się, jak na haju dzięki Tobie, wypatruję oznak burzy na horyzoncie naszego uczucia, które jest tak mocne, że aż nierealne...

jestem Olka. a wy?

kashiya dodano: 7 maja 2011

jestem Olka. a wy?

byłam silna  dawałam ze wszystkim radę  zawsze byłam uśmiechnięta  papierosy  alkohol to był dla mnie koszmar. pojawiłeś się ty i wszystko się spieprzyło. już nie jestem silna  nie daje rady  rzadko się uśmiecham  nałogowo palę i topie smutki w alkoholu. zjebałeś wszystko.

kashiya dodano: 7 maja 2011

byłam silna, dawałam ze wszystkim radę, zawsze byłam uśmiechnięta, papierosy, alkohol to był dla mnie koszmar. pojawiłeś się ty i wszystko się spieprzyło. już nie jestem silna, nie daje rady, rzadko się uśmiecham, nałogowo palę i topie smutki w alkoholu. zjebałeś wszystko.

odszedłeś i zabrałeś ze sobą moje szczęście  mój uśmiech  dobre dni i wszystko co było piękne.

kashiya dodano: 7 maja 2011

odszedłeś i zabrałeś ze sobą moje szczęście, mój uśmiech, dobre dni i wszystko co było piękne.

ja kocham Ciebie  ona twoją wypłatę. ale wolisz ją bo ma większe cycki i nosi krótsze spódniczki  rozumiem.

kashiya dodano: 7 maja 2011

ja kocham Ciebie, ona twoją wypłatę. ale wolisz ją bo ma większe cycki i nosi krótsze spódniczki, rozumiem.

mam plusika  jea jea jea. tylko  że na siedmiu stronach łyso  . ' :

kashiya dodano: 7 maja 2011

mam plusika, jea jea jea. tylko, że na siedmiu stronach łyso -.-' :*

Gdy miałam siedem lat  zapytałeś:  Pójdziesz ze mną  na plac zabaw? . Zgodziłam się. Gdy miałam dziesięć lat  spytałeś:  Wyjdziesz? . Potwierdziłam. Gdy miałam piętnaście lat  zapytałeś:  Grają fajną komedię  pójdziesz ze mną do kina? . Skinęłam głową. Natomiast  gdy miałam lat osiemnaście  zapytałeś:  Mam dwa bilety na koncert  pójdziesz ze mną? . Jak zawsze potwierdziłam. Po koncercie poszliśmy do dyskoteki. Upiłeś mnie i spytałeś:  Pójdziesz ze mną do łóżka? . Po raz pierwszy pokręciłam przecząco głową.  Dlaczego?   ponownie zapytałeś.  A  czy zapytałeś mnie kiedykolwiek  czy będę Twoją dziewczyną? Czy zapytałeś mnie kiedykolwiek  czy Cię kocham. A czy Ty kiedykolwiek przez te kilkadziesiąt lat  powiedziałeś Mi  że mnie kochasz?   odpowiedziałam nurtującymi mnie pytaniami  na pytanie. Zastanowił się nad sobą i odprowadził mnie do domu. Po roku spytał  czy będę Jego dziewczyną. Potaknęłam. W końcu poszłam z Nim do łóżka. Zaszłam w ciążę  a On mnie rzucił mnie dla tapeciary...

disneygirl dodano: 6 maja 2011

Gdy miałam siedem lat, zapytałeś: "Pójdziesz ze mną, na plac zabaw?". Zgodziłam się. Gdy miałam dziesięć lat, spytałeś: "Wyjdziesz?". Potwierdziłam. Gdy miałam piętnaście lat, zapytałeś: "Grają fajną komedię, pójdziesz ze mną do kina?". Skinęłam głową. Natomiast, gdy miałam lat osiemnaście, zapytałeś: "Mam dwa bilety na koncert, pójdziesz ze mną?". Jak zawsze potwierdziłam. Po koncercie poszliśmy do dyskoteki. Upiłeś mnie i spytałeś: "Pójdziesz ze mną do łóżka?". Po raz pierwszy pokręciłam przecząco głową. "Dlaczego?", ponownie zapytałeś. "A, czy zapytałeś mnie kiedykolwiek, czy będę Twoją dziewczyną? Czy zapytałeś mnie kiedykolwiek, czy Cię kocham. A czy Ty kiedykolwiek przez te kilkadziesiąt lat, powiedziałeś Mi, że mnie kochasz?", odpowiedziałam nurtującymi mnie pytaniami, na pytanie. Zastanowił się nad sobą i odprowadził mnie do domu. Po roku spytał, czy będę Jego dziewczyną. Potaknęłam. W końcu poszłam z Nim do łóżka. Zaszłam w ciążę, a On mnie rzucił mnie dla tapeciary...

Mówię  że nienawidzę  tego uczucia  gdy wciąż myślę  że do mnie wrócisz. To denerwujące uczucie nazywa się nadzieja. Znienawidziłam je  a przecież to ono pozwala mi żyć. Wychodzi na to  że nienawidzę życia bez myśli o Tobie i mamiącej nadziei  że wrócisz i obejmiesz mnie  mówiąc  Kocham Cię   a przecież nim mnie pokochałeś żyłam chwilą i byłam pokręconą optymistką...

disneygirl dodano: 6 maja 2011

Mówię, że nienawidzę, tego uczucia, gdy wciąż myślę, że do mnie wrócisz. To denerwujące uczucie nazywa się nadzieja. Znienawidziłam je, a przecież to ono pozwala mi żyć. Wychodzi na to, że nienawidzę życia bez myśli o Tobie i mamiącej nadziei, że wrócisz i obejmiesz mnie, mówiąc "Kocham Cię", a przecież nim mnie pokochałeś żyłam chwilą i byłam pokręconą optymistką...

Objadałam się nutellą  tempo wpatrując w ekran komedii  Goście  goście . Zawsze śmiałam się przy niej do rozpuku. Teraz tylko oglądałam  myśląc o tym  że przez Niego mam zrypaną psychę. I doła  na którego nie jest w stanie nic poradzić nawet moja the best friend  która jest dla mnie  jak siostra. Pomyślałam o moim cholernym ego  które jest naddarte przez Niego i o tym co o mnie naopowiadał. A wydawał się tym jedynym. Wyłączyłam telewizor i otworzyłam szufladę  mojego biurka. Wyjęłam scyzoryk  który dostałam przed moim wyjazdem na obóz do lasu. Otworzyłam ten mały nożyk  usiadłam  odkładając nutellę. I równomiernie oddychając zaczęłam robić to na co nigdy bym się nie zdecydowała  o czym nawet bym nie pomyślała bez tak dołującej mnie depresji  zawsze mi brakowało odwagi  a przede wszystkim istotnego powodu. Zdjęłam bluzę i ze stoickim spokojem zaczęłam się równomiernie ciąć wzdłuż błękitnych linii  które były żyłami...

disneygirl dodano: 6 maja 2011

Objadałam się nutellą, tempo wpatrując w ekran komedii "Goście, goście". Zawsze śmiałam się przy niej do rozpuku. Teraz tylko oglądałam, myśląc o tym, że przez Niego mam zrypaną psychę. I doła, na którego nie jest w stanie nic poradzić nawet moja the best friend, która jest dla mnie, jak siostra. Pomyślałam o moim cholernym ego, które jest naddarte przez Niego i o tym co o mnie naopowiadał. A wydawał się tym jedynym. Wyłączyłam telewizor i otworzyłam szufladę, mojego biurka. Wyjęłam scyzoryk, który dostałam przed moim wyjazdem na obóz do lasu. Otworzyłam ten mały nożyk, usiadłam, odkładając nutellę. I równomiernie oddychając zaczęłam robić to na co nigdy bym się nie zdecydowała, o czym nawet bym nie pomyślała bez tak dołującej mnie depresji, zawsze mi brakowało odwagi, a przede wszystkim istotnego powodu. Zdjęłam bluzę i ze stoickim spokojem zaczęłam się równomiernie ciąć wzdłuż błękitnych linii, które były żyłami...

Pewnie myślisz  że jestem dziecinna i cholernie naiwna. Jasne. W końcu oglądam Smerfy  śpię z pluszowym misiem  boję się ciemności i uwierzyłam we wszystko co mi powiedziałeś  kochając przy tym mocno  jak dziecko...

disneygirl dodano: 6 maja 2011

Pewnie myślisz, że jestem dziecinna i cholernie naiwna. Jasne. W końcu oglądam Smerfy, śpię z pluszowym misiem, boję się ciemności i uwierzyłam we wszystko co mi powiedziałeś, kochając przy tym mocno, jak dziecko...

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć